Bernardeschi w samolocie chwycił za interfon i się zaczęło. "Spina! Spina! Spina!" [WIDEO] [WIDEO]

"Ole! Ole ole ole! Spina! Spina! - śpiewali włoscy piłkarze w samolocie, którym wracali z meczu z Belgią (2:1).

"Spina! Spina!", czyli Leonardo Spinazzola. Włoski obrońca, ich kolega z drużyny, który był na pokładzie samolotu, ale ćwierćfinałowy mecz z Belgią (2:1) był jego ostatnim na Euro. Skończył się w 77. minucie, kiedy Spinazzola ruszył sprintem do zagranej przez siebie głową piłki, ale już do niej nie dobiegł. Stracił równowagę, a chwilę później się rozpłakał. Już nie wrócił do gry, został zniesiony z boiska na noszach. Według informacji włoskiego Sky Sport wstępne diagnozy mówią o zerwaniu ścięgna Achillesa, a to wyklucza z gry Spinazzolę na wiele miesięcy.

Zobacz wideo Spięcie na konferencji Zbigniewa Bońka. "Proszę mi wskazać błędy"

To Federico Bernardeschi w samolocie, którym Włosi wracali do kraju z Monachium, chwycił za interfon i zaintonował przyśpiewkę na cześć kontuzjowanego Spinazzoli. Pozostali piłkarze od razu to podłapali i wsparli kolegę z szatni. I przy okazji świętowali awans do półfinału, gdzie reprezentacja Roberto Manciniego spotka się we wtorek z Hiszpanią. Drugą parę półfinałową poznamy w sobotę. Po meczach Dani z Czechami (godz. 18) i Ukrainy z Anglią (21). Oba mecze półfinałowe oraz finał zostaną rozegrane na londyńskim Wembley.

"To była dzika uroczystość". Włoscy piłkarze zostali w samej bieliźnie

"To była dzika uroczystość" - pisze "The Sun" o piłkarzach reprezentacji Włoch, którzy po wygraniu ćwierćfinału z Belgią podbiegli pod trybuny, ale nie po to, by ściągać z siebie koszulki i darować kibicom, a ściągać spodenki. "Uwielbiam patrzeć, jak gracze z Włoch rozbierają się do bielizny i świętują. Ach tak! Niech Bóg ich błogosławi" - cytuje "The Sun" jednego z internatów pod krótkim filmikiem, który po meczu pojawił się na Twitterze.

- Zasłużyliśmy na wygraną. Byliśmy fantastyczni. W ostatnich minutach już cierpieliśmy, bo byliśmy bardzo zmęczeni, ale cały czas graliśmy bardzo dobrze i mogliśmy strzelić jeszcze więcej goli. Jestem niesamowicie dumny z tej drużyny - powiedział Mancini, selekcjoner reprezentacji Włoch, dla której piątkowy mecz z Belgią był 32. z rzędu bez porażki.

Wyraź piłkarskie emocje na ogromnym ekranie w Warszawie

Euro dla Polski się już skończyło, ale nie dla polskich kibiców. Wejdź na muralnazywo.pl, napisz, komu kibicujesz, oceniaj mecze i typuj faworytów aż do samego finału, a my spośród przesłanych haseł każdego dnia wybierzemy najlepsze i umieścimy je na największym ekranie LED w Warszawie przy placu Unii Lubelskiej oraz na stronie muralnazywo.pl. Uwaga! Ekran aktualizujemy codziennie i nie możemy się doczekać tego, co wymyślicie. 

Więcej o: