Włoskie media oszalały po meczu. "Tylko jedno zmartwienie"

Włoskie media świętują awans swojej reprezentacji do półfinału Euro 2020. Dziennikarze są zachwyceni nie tylko wynikiem, ale również tym, w jakim stylu został on osiągnięty i przeciwko jakiemu rywalowi.

Włochy wygrały fazę grupową z kompletem punktów, ale w 1/8 finału mieli sporo problemów z Austriakami, których pokonali dopiero po dogrywce. Ćwierćfinał z Belgią, liderem rankingu FIFA i faworytem do końcowego triumfu, był tak naprawdę pierwszym, bardzo poważnym sprawdzianem możliwości Włochów. Ci zdali egzamin, znakomicie prezentując się w pierwszej połowie, a w drugiej potrafili cierpieć na boisku i dowieźć korzystny rezultat do końca. Po golach Barelli i Insigne prowadzili już 2:0, niedługo potem kontaktową bramkę z karnego strzelił Lukaku. Belgów nie było stać na więcej i ostatecznie pojechali do domu, a Włosi jadą na Wembley na półfinał z Hiszpanią.

Zobacz wideo Zidane za Deschampsa? "Być może będzie trzęsienie ziemi"

Kontuzjowany Leonardo Spinazzola w meczu Belgia - Włochy w ćwierćfinale Euro 2020Druzgocąca diagnoza gwiazdy reprezentacji Włoch. To koniec. "Szedł na MVP Euro 2020"

Włoskie media w euforii po awansie do półfinałów. "Ale się nacierpieliśmy!"

"Bajeczna Italio, jesteś w półfinale!" – piszą rozentuzjazmowani dziennikarze "La Gazzetta dell Sport". "Teraz wszyscy możemy głośno zaśpiewać: nie ma nic piękniejszego. Od reprezentacji Włoch oczywiście . Teraz, kiedy Lukaku De Bruyne rozbrojony, możemy wejść do pokoju zarezerwowanego dla czterech piękności w Europie. To smakuje wyjątkowo dobrze, bo aby się tam dostać, wygraliśmy z numerem jeden. Belgia patrzy na wszystkich z góry w rankingu FIFA, byli trzeci na mistrzostwach świata, na które my nawet nie pojechaliśmy i miała ambicje na sukces. Skoro udało nam się ograć tej klasy rywala, to logiczne jest, że wszystko jest możliwe" – czytamy w tekście.

"Sen trwa dalej. Piętnastym zwycięstwem z rzędu "Azzurri" zapewnili sobie wyjazd na Wembley, gdzie za cztery dni zmierzą się z "La Furia Roja", która pokonała Szwajcarię po karnych. To był test na dojrzałość drużyny Manciniego, która narzuciła swój styl gry nawet liderowi rankingu FIFA. Trzymali wodze nawet po karnym strzelonym przez Lukaku. Cierpieli nieco z powodu nieustających ataków "Czerwonych Diabłów", ale kierując się doświadczeniem Chielliniego i Bonucciego wytrzymali i weszli do półfinału, który uciekł pięć lat temu we Francji" – napisał portal sportmediaset.mediaset.it.

Włoskie media są pod wrażeniem nie tylko wyniku, ale i gry włoskiej drużyny w pierwszej połowie grała z polotem, a na początku drugiej części gry pokazała, że nie zamierza cały czas kurczowo bronić prowadzenia i nie porzuciła swojego stylu gry. Dopiero pod koniec Włosi zostali zepchnięci do defensywy, a Roberto Mancini wpuszczał na boisko graczy, którzy mieli pomóc utrzymać wynik. "Ale się nacierpieliśmy. Ale po takich mękach zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej. To był prawdziwy pokaz solidarności na boisku" – mówili po meczu komentatorzy włoskiej telewizji RAI.

Hiszpania - WłochyTVP wybrało komentatorów pierwszego półfinału. Kibice będą zachwyceni

"Kolejna magiczna noc. Włochy pokonują Belgię 2:1 na Allianz Arena w Monachium i awansują do półfinału. Teraz czas na Lusia Enrique i Hiszpanię Moraty na Wembley we wtorek 6 lipca. Niemal perfekcyjny mecz, na który złożyła się dobra gra i dużo cierpienia przed około 10 tysiącami widzów na stadionie i wieloma innymi przed telewizorami. Jedynym zmartwieniem tego wieczoru jest kontuzja Spinazzoli, który opuścił boisko we łzach na noszach. Po raz kolejny był jednym z najlepszych na boisku. Jak dotąd droga do mistrzostwa Europy była niesamowita dla zespołu Manciniego, ale Belgia była pierwszą, naprawdę wielką drużyną, prowadzącą w rankingu FIFA, trzecią na ostatnim mundialu, jedną z głównych faworytów do końcowego zwycięstwa. "Azzurri" zasłużenie wygrali, grając szalony mecz. Teraz lecimy do Londynu na półfinał na Wembley mając świadomość, że możemy marzyć, bo Italia znów jest wielka" – napisała "Corriere dello Sport".

"Wembley na nas czeka. Włosi z odwagą unicestwili Belgów i nikt już nie powie, że Włochy są piękne, ale niedojrzałe. To noc ostatecznego odkupienia, w którą zamknęliśmy opuszczone mistrzostwa świata i otworzyliśmy drzwi w przyszłość. Jesteśmy w półfinałach tego podróżniczego Euro i za trzy dni czekają nas Hiszpanie, którzy są po dwóch dogrywkach z Chorwacją i Szwajcarią. Poza wynikiem, sposób, w jaki Włosi tego dokonali, jest przekonujący, być może nie do pomyślenia nawet na starcie turnieju. Bez wyrzekania się swoich przekonań, rozgrywanie ataku nawet przeciwko liderom w rankingu FIFA" – czytamy w tekście "Corriere della Sera".

Włosi rozegrają półfinał mistrzostw Europy 6 lipca na Wembley. Ich rywalem będzie Hiszpania, która w ćwierćfinale po rzutach karnych wyeliminowała Szwajcarię.

Czas na nowy format Euro? Ten daje emocje, ale nie jest sprawiedliwyCzas na nowy format Euro? Ten daje emocje, ale nie jest sprawiedliwy

Więcej o: