Oba zespoły miały za sobą niezwykłe mecze 1/8 finału. Szwajcarzy wyeliminowali w Bukareszcie mistrzów świata, Francuzów, mimo że jeszcze na 10 minut przed końcem podstawowego czasu gry przegrywali 1:3. Piłkarze Vladimira Petkovicia zdołali doprowadzić do remisu 3:3, a następnie lepiej wykonywali rzuty karne. Hiszpania z kolei prowadziła w samej końcówce z Chorwacją 3:1, po czym straciła dwa gole i musiała walczyć o wygraną w dogrywce. Gole Alvaro Moraty i Mikela Oyarzabala zapewniły triumf drużynie Luisa Enrique 5:3.
Hiszpania rozpoczęła ten mecz najlepiej, jak tylko mogła. Już w ósmej minucie gry po rzucie rożnym strzał z dystansu oddał Jordi Alba, a zastępujący wykartkowanego Granita Xhakę Denis Zakaria tak niefortunnie blokował to uderzenie, że zupełnie zmylił Yanna Sommera i trafił do własnej siatki. Hiszpanie objęli prowadzenie, a gol Zakarii był już dziesiątą bramką samobójczą w tym turnieju.
Później na murawie działo się bardzo niewiele. Szwajcarzy próbowali nieśmiało zaatakować, ale strzały oddawali jedynie po rzutach rożnych, gdy Akanji i Widmer uderzali niecelnie głową. Ważniejszym wydarzeniem dla drużyny Vladimira Petkovicia była kontuzja Breela Embolo, który już po 23 minutach gry musiał opuścić boisko.
W drugiej części gry Szwajcaria dążyła do wyrównania, choć nie można było mówić o huraganowych atakach na bramkę Unaia Simona. Najpierw minimalnie niecelnie głową uderzył Zakaria, następnie Zuber nie zdołał pokonać z ostrego kąta hiszpańskiego bramkarza, aż wreszcie, w 68. minucie, koszmarny błąd hiszpańskich stoperów wykorzystał Remo Freuler, który przejął piłkę w polu karnym i wyłożył ją Xherdanowi Shaqiriego, a ten płaskim strzałem doprowadził do remisu.
Tak jak w tej sytuacji Freuler był bohaterem, tak kilka minut później został antybohaterem swojej drużyny. Pomocnik Atalanty brutalnie zaatakowało dwiema nogami w środku pola Gerarda Moreno i sędzia Michael Oliver nie miał wątpliwości - pokazał Freulerowi czerwoną kartkę.
Gole jednak już nie padły, co oznaczało dogrywkę. W niej ruszyli do ataku Hiszpanie i trwał ich "pojedynek" z bramkarzem Yannem Sommerem. Trzy fantastyczne szanse miał Gerard Moreno, ale dwukrotnie spudłował z pięciu metrów, a raz jego uderzenie z powietrza doskonale obronił Sommer. Zaskoczyć Szwajcara próbował także technicznym strzałem z kilkunastu metrów Mikel Oyarzabal, ale i tu bramkarz Borussii Moenchengladbach popisał się fantastyczną interwencją.
Po zmianie stron zaskoczyć Sommera próbowali kolejno Marcos Llorente, Dani Olmo, Sergio Busquets i Gerard Moreno, ale brakowało im precyzji, przez co o awansie do półfinału zadecydowały rzuty karne. Warto odnotować, że Hiszpanie oddali 26 strzałów, w tym 9 celnych, a jedynego gola przez 120 minut strzelili za sprawą samobójczego trafienia Zakarii.
Rzuty karne dla Hiszpanów to była fatalna informacja biorąc pod uwagę ich dotychczasowe wyczyny w tej kwestii na Euro. Z 11 metrów pomylił się Moreno w meczu z Polską i Morata w spotkaniu ze Słowacją. A ze Szwajcarią pomylił się Sergio Busquets już w pierwszym karnym. W trzecim - pomylił się Rodri wprowadzony kilka minut przed końcem dogrywki. Ale Szwajcarzy przebili Hiszpanów. W drugiej kolejce pomylił się Schaer, w trzeciej - Manuel Akanji, a w czwartej całkowicie przestrzelił Ruben Vargas. Oyarzabal wykorzystał decydującą "je i wprowadzi swój zespół do półfinału Euro 2020, gdzie zagra ze zwycięzcą pary Belgia - Włochy (relację na żywo można śledzić tutaj >>)
Bramki: Shaqiri 68' - Zakaria-sam. 8'
Szwajcaria: Sommer - Elvedi, Akanji, Rodriguez - Widmer (101' Mbabu), Zakaria (101' Schaer), Freuler, Zuber (90' Fassnacht) - Shaqiri (81' Sow) - Seferovic (82' Gavranović), Embolo (23' Vargas).
Hiszpania: Simon - Azpilicueta, Laporte, P. Torres (113' Thiago), Alba - Koke (90' M. Llorente), Busquets, Pedri (119' Rodri) - Sarabia (46' Olmo), Morata (54' G. Moreno), F. Torres (91' Oyarzabal).
Żółte kartki: Widmer, Gavranović - Laporte.
Czerwona kartka: Freuler (68', Szwajcaria, za brutalny faul)
Sędzia: Michael Oliver (Anglia)