Euro 2020 weszło już w decydującą fazę. W sobotę rozpoczęła się faza pucharowa turnieju. Poznaliśmy już pierwszych ćwierćfinalistów, ale pozostało jeszcze kilka miejsc. O jedno z nich walczą właśnie na Parken w Kopenhadze reprezentacje Hiszpanii i Chorwacji.
Spotkanie w Kopenhadze rozpoczęło się spokojnie, ale sporą przewagę od samego początku mieli Hiszpanie, którzy zdecydowanie przeważali w posiadaniu piłki i stwarzali sobie groźne sytuacje. Niestety dla nich po raz kolejny na tym turnieju odezwał się pech. W 20. minucie spotkania bardzo niebezpieczne podanie do Unaia Simona posłał Pedri. Bramkarz Hiszpanów nie trafił czysto w piłkę i ta wturlała się prosto do bramki. Chorwaci dzięki temu objęli prowadzenie. Obrazy, które mamy nadzieję, zostaną spalone w muzeum naszych koszmarów - napisał w swojej relacji meczowej hiszpański dziennik "Marca".
W stratę gola w ten sposób nie mógł uwierzyć selekcjoner Hiszpanów Luis Enrique. Trener był kompletnie załamany. Po tej sytuacji usiadł tylko bezradnie na ławce i przyłożył sobie zimną butelkę do czoła. Jak się później okazało, ochłodzenie przyniosło dobre skutki. Szkoleniowiec wstrząsnął prawdopodobnie swoimi piłkarzami w szatni w drugiej połowie i prowadzą już 3:1.
Euro dla Polski się już skończyło, ale nie dla polskich kibiców. Wejdź na muralnazywo.pl, napisz, komu kibicujesz, oceniaj mecze i typuj faworytów aż do samego finału, a my spośród przesłanych haseł każdego dnia wybierzemy najlepsze i umieścimy je na największym ekranie LED w Warszawie przy placu Unii Lubelskiej oraz na stronie muralnazywo.pl. Uwaga! Ekran aktualizujemy codziennie i nie możemy się doczekać tego, co wymyślicie. >> https://muralnazywo.pl/