Spotkanie Belgii z Portugalią na początku fazy pucharowej mistrzostw Europy uchodziło za hit tej części turnieju. Finalnie mecz skończył się wygraną 1:0 Czerwonych Diabłów po bramce Thorgana Hazarda, ale został on też okupiony kontuzjami. Z powodu urazów przedwcześnie Estadio La Cartuję w Sewilli opuścił Kevin De Bruyne oraz Eden Hazard.
Po zakończeniu meczu Belgia – Portugalia swoich emocji nie mógł powstrzymać Cristiano Ronaldo. Kapitan Portugalczyków rzucił opaską po ostatnim gwizdku, a potem zrobił to samo w drodze do szatni, przed zawodnikami i sztabem – jednym z obserwatorów tej sytuacji był Jose Fonte. – Cristiano pracował bardzo ciężko, był pod grą. Próbował z każdej pozycji, był prawdziwym kapitanem – komentował trener Fernando Santos.
Selekcjoner Portugalczyków nie krył rozgoryczenia po odpadnięciu z Euro 2020 podczas rozmowy z telewizją TVI24. – Po meczu w szatni płakali moi piłkarze, a pewnie z nami wielu rodaków. Wszyscy jesteśmy rozczarowani, ale daliśmy z siebie wszystko. Pierwsze 10 minut było słabe, ale potem zaczęliśmy się rozkręcać. Belgia oddała sześć strzałów i strzeliła gola, my 29 i dwukrotnie trafiliśmy w obramowanie bramki. Nie mam na to słów, wierzyliśmy, że możemy wygrać Euro – stwierdził Santos.
"Diario De Noticias" zauważa, że Portugalia zanotowała swój najgorszy wynik w historii występów na Euro - jeśli już się kwalifikowała na turniej, to w najgorszym wypadku zajęła 7. miejsce (na Euro 2008, gdy odpadła w ćwierćfinale). Dodatkowo kadra prowadzona przez Fernando Santosa straciła najwięcej bramek w historii Euro (7) – w 2004 i 2008 roku doprowadziła tylko do utraty sześciu goli.