Wyrzucił na boisko cenną pamiątkę. To, co stało się później, zapamięta do końca życia

Duńczycy piszą wspaniałą historię na Euro 2020. Ostatni mecz z Rosją, wygrany przez Danię 4:1, był dniem wielkiej radości dla wszystkich Duńczyków. Ale nikt nie cieszył się bardziej, niż Malte Rahm.

Duńska telewizja "TV2" przybliża historię 20-latka, dla którego dzień meczu z Rosją był prawdopodobnie najszczęśliwszym dniem w życiu. Malte Rahm miał wtedy podejść do ostatniego egzaminu w szkole, a potem pójść na mecz Dania – Rosja. Już na egzaminie chłopak pojawił się w barwach reprezentacji. Miało mu to przynieść szczęście na egzaminie z matematyki, który ostatecznie poszedł mu bardzo dobrze. – Miałem nadzieję, że zdam, więc dobra ocena była dla mnie bardzo ważna. To był pierwszy sukces tego dnia, z którego się cieszyłem – powiedział w rozmowie z duńską telewizją. Za zdanie egzaminu, dzięki któremu Malte może iść na studia, otrzymał od swojego starszego brata czapkę charakterystyczną dla duńskich studentów.

Zobacz wideo Czy sytuacji z Eriksenem można było uniknąć? Kardiolog bez wahania: Nie

Potem było trochę czasu na świętowanie, aż w końcu Malte, razem z bratem i jego dziewczyną oraz ojcem udali się na Parken, gdzie Duńczycy mieli zagrać z Rosjanami o awans do 1/8 finału Euro 2020. Chłopak otrzymywał gratulacje od innych kibiców widzących jego czapkę, dostał też trzy darmowe piwa, które oczywiście wypił. Może właśnie dlatego w pewnym momencie podjął, wydawałoby się, głupią decyzję, która jednak okazała się być może najlepszą w jego życiu.

Kolejny transfer Legii? Mistrz Polski bliski sprowadzenia obrońcyKolejny transfer Legii? Mistrz Polski wmacnia się przed walką o LM

Najsłynniejsza czapka studencka w Danii

Duńczycy po wspaniałym meczu wygrali 4:1 i awansowali do fazy pucharowej mistrzostw Europy. Malte Rahm pobiegł w dół trybuny za jedną z bramek, aby zdobyć autograf na swojej czapce. Po drodze zgubił jednak długopis. Wtedy postanowił rzucić po prostu czapkę na boisko, kiedy piłkarze byli już szli pod inną trybunę, aby podziękować za doping. – Jeden z ochroniarzy powiedział mi, że już tego nie odzyskam – przyznał Malte. Ale historia potoczyła się inaczej. Tak, że 20-latek nie mógł sobie tego lepiej wymarzyć.

Czapkę zauważyli reprezentanci Danii. Wylądowała ona między innymi na głowie Mikkela Damsgaarda, strzelca jednej z bramek. – To szalone. Byłem pijany, więc nie do końca pamiętam go w te czapce. Ale widziałem wszystkie zdjęcia. Jest w moim wieku i jest studentem w kadrze, więc to było bardzo śmieszne – przyznaje Malte. Najważniejsze wydarzyło się kilka chwil później. Czapka wróciła do chłopaka. Przekazał mu ją Thomas Delaney, który podarował chłopakowi także swoją koszulkę. – Ukryłem twarz w tej koszulce. Przez 15 minut stałem i przytulałem tatę i nie mogłem zrozumieć. Zawsze sądziłem, że Delaney i Eriksen to najlepsi piłkarze w reprezentacji – powiedział Malte. Po meczu otrzymywał jeszcze więcej gratulacji.

- Teraz imprezuję! – powiedział 20-latek w rozmowie z telewizją. Dodał, że cały czas będzie nosił koszulkę Delaneya. Nawet nie chce jej uprać. – A może powinienem ją oprawić? – zastanawia się kibic.

Euro 2020. Hiszpania - SłowacjaHiszpania wyszła z jednego kryzysu. "Wszyscy czują ulgę, Busquets się rozpłakał"

Duńczycy dzięki wygranej z Rosją awansowali do 1/8 finału Euro 2020. Tam zmierzą się z reprezentacją Walii w najbliższą sobotę.

Więcej o: