Pepe wściekły na swojego bramkarza! Kompletnie zignorował wskazówkę Ronaldo

Byli koledzy Karima Benzemy z Realu Madryt - Cristiano Ronaldo i Pepe - próbowali przekonać bramkarza Portugalii, aby rzucił się w swoją prawą stronę przy rzucie karnym wykonywanym przez Francuza. Nie wiedzieć czemu, bramkarz zignorował te wskazówki.

Mecz Francji z Portugalią był hitem ostatniej kolejki fazy grupowej. W tym spotkaniu oglądaliśmy trzy rzuty karne – dwa wykorzystał Cristiano Ronaldo, a jeden na bramkę zamienił Karim Benzema. Francuz trafił do siatki, mimo że powstrzymać go próbował nie tylko bramkarz, ale także byli koledzy z Realu MadrytPepe i Cristiano Ronaldo.

Zobacz wideo "Sousa jest rewolucjonistą. Powinien zostać, ale na razie broni go tylko otoczka"

Polityka na Euro 2020Euro zamieniło się w wojnę. Zachwyceni Węgrzy: Dzięki Bogu wciąż panuje zdrowy rozsądek

Rui Patricio nie posłuchał kolegów i Portugalia straciła gola

Kamery wychwyciły moment przed wykonaniem rzutu karnego, kiedy Cristiano Ronaldo, który przez kilka lat występował w Realu Madryt razem z Karimem Benzemą, rozmawiał z bramkarzem Portugalii, Ruim Patricio. Najprawdopodobniej mówił mu, gdzie Francuz pośle piłkę. Na dodatek, kiedy wszystko było już gotowe do wykonania karnego, za plecami Benzemy znajdował się Pepe, który również znał Francuza z czasów wspólnych występów z Realu Madryt. Portugalski stoper ręką pokazywał golkiperowi, w którą stronę ma się rzucić, aby obronić strzał napastnika.

Patricio rzucił się jednak w przeciwnym kierunku i to był błąd. Bramkarz rzucił się w swoją lewą stronę, a Benzema kopnął piłkę w przeciwnym kierunku i zdobył bramkę. Pepe był wyraźnie wściekły na bramkarza, że ten nie zastosował się do wskazówek i krzyczał coś do niego po wykonaniu "jedenastki".

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2. Dwa karne dla Portugalii wykorzystał Ronaldo, dwie bramki zdobył też Karim Benzema. Natomiast Rui Patricio zdołał się zrehabilitować po tym, jak nie posłuchał kolegów. W drugiej połowie w genialnym stylu obronił strzał z dystansu Paula Pogby.

Słowa Zielińskiego odbiły się głośnym echem. Szwedzi domagają się większego szacunkuSłowa Zielińskiego odbiły się głośnym echem. Szwedzi domagają się większego szacunku

Więcej o: