Ben Chilwell i Mason Mount zostali odizolowani od reszty angielskiej kadry w poniedziałek, po tym jak pozytywny wynik testu na koronawirusa otrzymał Szkot, Billy Gilmour. Trójka zawodników na co dzień gra ze sobą w Chelsea i po piątkowym meczu na Wembley (0:0) rozmawiała ze sobą, ściskając się na pożegnanie. Chociaż jeszcze w poniedziałek selekcjoner Anglików, Gareth Southgate, wyrażał nadzieję, że Chilwell i Mount będą mogli zagrać we wtorkowym meczu z Czechami, to we wtorek rano jego nadzieje rozwiała instytucja Public Health England, czyli odpowiednik polskiego Sanepidu.
"Możemy potwierdzić, że Ben Chilwell i Mason Mount muszą pozostać w izolacji do poniedziałku 28 czerwca włącznie. Decyzja ta podjęta została w porozumieniu z Public Health England" - napisano na stronie angielskiej federacji piłkarskiej.
To decyzja, która wzbudziła mnóstwo kontrowersji. Po pierwsze dlatego, że Chilwell i Mount, tak samo jak reszta kadry, w poniedziałek otrzymali negatywne wyniki testu na koronawirusa. Po drugie, żaden z reprezentantów Szkocji, który przebywał w pobliżu Gilmoura w ostatnich dniach, dzieląc z nim wspólne pomieszczenia, nie został odesłany na izolację.
Absurdalna decyzja wywołała w Anglii burzę. Odnieśli się już do niej byli zawodnicy reprezentacji Anglii. "Niedorzeczne. Po prostu ich przetestujcie" - napisał na Twitterze Gary Lineker. Podobnego zdania jest Gary Neville, który całą sytuację opisał jako "absolutny żart".
Do sprawy odniosła się też legenda reprezentacji Czech, były bramkarz, a obecnie dyrektor Chelsea, Petr Cech. "Pomóżcie mi zrozumieć, dlaczego Mount i Chilwell - obaj z negatywnymi wynikami testów - musieli zostać odizolowani po kontakcie z Gilmourem, podczas gdy reszta reprezentacji Szkocji, która dzieliła z nim szatnię, hotel, autokar i samolot, a która też otrzymała negatywne wyniki testów, może grać bez żadnego problemu. Jaka jest różnica? To niezrozumiałe" - napisał na Istagramie Cech.
Mount i Chilwell muszą przebywać w izolacji, ponieważ mieli "bliski kontakt" Gilmourem. Za taki UEFA uznaje nie tylko uścisk, ale też rozmowę w odległości jednego metra lub przebywanie w odległości dwóch metrów od zakażonego przez co najmniej kwadrans.
Zgodnie z tym komunikatem, Mount i Chilwell na pewno nie zagrają w meczu Anglia - Czechy, który odbędzie się we wtorek 22 czerwca o godzinie 21:00. Od tego spotkania zależeć też będzie, czy zawodnicy wystąpią w 1/8 finału.
Jeżeli Anglia wygra spotkanie z Czechami, to kolejne starcie czeka ich 29 czerwca, czyli już po zakończeniu kwarantanny. Jeśli jednak Anglicy tego nie zrobią, to zajmą drugie miejsce w grupie. Dla tej drużyny mecz przewidziany jest dzień wcześniej - 28 czerwca, czyli jeszcze wtedy, gdy Mount i Chilwell będą na kwarantannie.
Reprezentantów Anglii nie urządza nawet remis, bo to właśnie ich rywale mają korzystniejszy bilans bramkowy. Czesi awansują na mistrzostwach Europy z pierwszego miejsca, jeśli wygrają lub zremisują to spotkanie.
Emocje start! Chcesz podzielić się swoimi piłkarskimi emocjami? Nic prostszego. Specjalnie na Euro przygotowaliśmy Mural na żywo! Pokaż nam, jak kibicujesz polskiej reprezentacji, a my spośród przesłanych haseł wybierzemy najlepsze i umieścimy je na żywym muralu. Mural jest do obejrzenia w Warszawie pod adresem Waryńskiego 3, a swoje zgłoszenia możesz przesyłać pod linkiem muralnazywo.pl >>