Sześć goli i dwa samobóje w Niemcy - Portugalia! Mistrzowie Europy na kolanach

Portugalczycy przegrali 2:4 (1:2) z Niemcami po szalonym meczu w Monachium, w którym było wszystko: nieuznany gol, dwa samobóje, dominacja Niemców i nieudana pogoń Portugalczyków.

Mecz w Monachium był kluczowy przede wszystkim dla Niemców. Zawodnicy Joachima Loewa po porażce 0:1 z Francją w pierwszej kolejce fazy grupowej znaleźli się pod ścianą. Porażka z Portugalią oznaczałaby, że z Niemcami awans do 1/8 finału dałoby im tylko zwycięstwo w trzeciej kolejce z Węgrami. 

Zobacz wideo Włosi zachwycają na Euro 2020. "Ta reprezentacja jest najlepszą wizytówką włoskiego futbolu"

Niemcy strzelili gola po spalonym, a Ronaldo dał Portugalii prowadzenie

I Niemcy źle rozpoczęli spotkanie. Najpierw po spalonym Serge'a Gnabry'ego nie uznano gola Robina Gosensa, a w 15. minucie stracili bramkę. Świetnym podaniem z prawego skrzydła popisał się Bernardo Silva, który dograł piłkę do Diogo Joty, a ten podprowadził ją w pole karne i oddał Cristiano Ronaldo. Ten miał przed sobą pustą bramkę i dał Portugalczykom prowadzenie. 

Dwa samobóje Portugalczyków w cztery minuty

Przez pierwsze trzydzieści minut Niemcy nie potrafili przebić się w pole karne rywali skutecznymi zagraniami, ale w 35. minucie już im się udało. Płaskie dośrodkowanie Gosensa doszło do Kaia Havertza i w pierwszej chwili wydawało się, że to właśnie on pokonał Ruia Patricio. Kilka minut później UEFA potwierdziła jednak, że gola samobójczego strzelił Ruben Dias. 

Portugalczycy mieli kilka gorszych minut, bo Niemcy nie przestawali atakować. W 39. minucie znów przebili się w pole karne rywali, gdzie piłkę do Serge'a Gnabry'ego dograł Joshua Kimmich. Przeciął ją Raphael Guerreiro, który niefortunnie skierował ją do własnej bramki. Portugalczycy stracili zatem dwa gole samobójcze w zaledwie cztery minuty. Wynik 2:1 dla Niemców utrzymał się do końca pierwszej połowy.

Dominacja piłkarzy Joachima Loewa, Gosens wyrósł na piłkarza meczu

Drugą połowę Niemcy zaczęli tak samo, jak kończyli pierwszą - w bardzo dobrym tempie i dominacją nad Portugalczykami. Zrobiło się świetne widowisko. A w 51. minucie padł kolejny gol. Robin Gosens dograł piłkę po ziemi z lewego skrzydła, a w polu karnym dopadł do niej Kai Havertz. Wystarczyło mu delikatne trącenie piłki i Niemcy prowadzili już 3:1. 

Dziewięć minut później Niemcy zdobyli już czwartą bramkę. Tym razem Gosens odegrał kluczową rolę - po dośrodkowaniu z prawej strony boiska sam wyskoczył do piłki w polu karnym i uderzył głową na bramkę Ruia Patricio. To była już zupełna dominacja, a Gosens wyrósł na zawodnika meczu.

Niemcy z fatalnej do niezłej sytuacji w tabeli grupy F po zwycięstwie z mistrzami Europy

Po godzinie gry Portugalczycy znów zaczęli wyglądać nieco lepiej. Udowodnili to w 67. minucie - Diogo Jota dostał podanie na pustą bramkę od Cristiano Ronaldo, który przejął piłkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Zawodnik Liverpoolu pewnie wykorzystał tę sytuację i dał swojej drużynie bramkę na 2:4, a także nadzieję na pogoń za wynikiem. 

Ta była jednak złudna - Portugalczycy mieli sporo czasu, ale tego nie wykorzystali. Kilka nieudanych akcji przeprowadzili Niemcy, a zawodnikom Fernando Santosa pomimo sporego naporu nie udało się zdobyć kolejnych bramek. Wynik 4:2 dał Niemcom drugie miejsce w tabeli z dorobkiem trzech punktów. Tyle samo mają Portugalczycy, którzy są na trzeciej pozycji. Prowadzi Francja z czterema punktami, a na czwartym miejscu są Węgrzy, którzy do tej pory zdobyli jeden punkt.

Mural na żywo Sport.pl zagrzewa polskich piłkarzy

Emocje start! Chcesz podzielić się swoimi piłkarskimi emocjami? Nic prostszego. Specjalnie na Euro przygotowaliśmy Mural na żywo! Pokaż nam, jak kibicujesz polskiej reprezentacji, a my spośród przesłanych haseł wybierzemy najlepsze i umieścimy je na żywym muralu oraz największym ekranie LED w Warszawie. Mural jest do obejrzenia w Warszawie pod adresem Waryńskiego 3, ekran przy Placu Unii, a swoje zgłoszenia możesz przesyłać pod linkiem muralnazywo.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.