Dramat Danii! Przepiękna gra i atak za atakiem! A potem Belgia pokazała moc! Bezlitosna

W pierwszej połowie Duńczycy kompletnie zdominowali Belgów, ale w drugiej części zabrakło już im paliwa w baku i przegrali 1:2. Belgowie zapewnili sobie awans do fazy pucharowej. Duńczycy przegrali, ale na pewno nie zawiedli Christiana Eriksena.

W pierwszej kolejce Duńczycy grali z Finami, ale trudno było ich ocenić, bo mecz został przerwany ze względu na zasłabnięcie Christiana Eriksena. Gdy spotkanie wznowiono, to Finowie wygrali 1:0. Teraz piłkarze trenera Kaspra Hjulmanda chcieli wygrać dla Eriksena, który ich mecz oglądał ze szpitala. I tę niesamowitą chęć dobrego zaprezentowania było widać już od pierwszej sekundy. Minęło kolejnych 97 sekund, a Dania prowadziła 1:0. Pierre-Emile Hojbjerg odebrał piłkę i błyskawicznie wyłożył ją Yussufowi Poulsenowi, który z bliska pokonał bramkarza.

Zobacz wideo Polscy piłkarze wierzą w zwycięstwo nad Hiszpanią. "Jest złość, nie ma udawania"

Dwie minuty później mogło być już 2:0. Joakim Maehle, skrzydłowy Atalanty Bergamo, minął dwóch rywali, jednak Thibaut Courtois świetnie wyszedł z bramki, skrócił kąt, dzięki czemu obronił strzał Duńczyka. W pierwszej połowie Belgowie zostali całkowicie zdominowani, a Romelu Lukaku był odcięty od podań. Ale choć Duńczycy nieustannie atakowali, to skończyło się tylko jednobramkowym prowadzeniem.

Tuż po zmianie stron na murawie pojawił się powracający po kontuzji Kevin De Bruyne (zmienił Driesa Mertensa). Piłkarz Manchesteru City na dzień dobry popisał się asystą przy golu Thorgana Hazarda. W 70. minucie duńscy obrońcy wypychali Lukaku przed pole karne. Jednak napastnik umiejętnie utrzymał się przy piłce i zagrał do Thorgana Hazarda, który podał do brata - Edena, a on wystawił piłkę De Bruyne. Gwiazdor City strzelił zza pola karnego na 2:1. Później już wynik się nie zmienił.

Sytuacja w grupie B

Belgia wcześniej ograła Rosję 3:0, więc ma już sześć punktów i jest liderem grupy B. Finowie i Rosjanie mają po trzy punkty, a Dania zero, ale wciąż ma szanse na awans.