Na Euro wyrośli nowi faworyci: pięknieją z meczu na mecz. "Jak zespoły Guardioli"

Konrad Ferszter
Reprezentacja Włoch zrobiła jak na razie największe wrażenie na Euro 2020. - Bardzo mnie cieszy, że zespół Roberto Maciniego gra bardzo ofensywnie i nie boi się podejmować ryzyka. Włosi coraz bardziej przypominają mi zespoły Pepa Guardioli. Drużyna rozumie się coraz lepiej, w odbiorze piłki jest agresywna, a w ataku szybka i ruchliwa - mówi nam Mateusz Święcicki, komentator i ekspert stacji Eleven Sports.

Reprezentacja Włoch zachwyca na Euro 2020. W środę zespół Roberto Manciniego rozbił Szwajcarię 3:0 i jako pierwszy zapewnił sobie awans do 1/8 finału turnieju. W meczu otwarcia Włosi w takim samym stosunku pokonali Turcję, imponując nie tylko skutecznością, ale też stylem gry.

Zobacz wideo "Hiszpanie szukają kozła ofiarnego. W Sewilli nie ma atmosfery piłkarskiego święta"

Europejskie media zachwycają się Włochami, jednak ich forma na Euro 2020 nie jest przypadkowa. Zespół Manciniego jest niepokonany od 29 meczów, a w 10 ostatnich nie stracił gola. Ostatni raz Włosi przegrali we wrześniu 2018 roku. Był to mecz w Lidze Narodów z Portugalią, który mistrzowie Europy wygrali 1:0. Kadra Manciniego nie tylko nie przegrywa, ale imponuje też skutecznością. Od porażki z Portugalczykami Włosi strzelili aż 80 goli!

- Ja nie jestem zaskoczony postawą reprezentacji Włoch, ale zdaję sobie sprawę, że kibice mogą być lekko zdziwieni. Mistrzostwa Europy czy świata to turnieje dla mas i rozumiem, że nie wszyscy oglądają na co dzień Sassuolo, a to na zawodnikach tego klubu, który nie awansował przecież do europejskich pucharów, wyrosła część ofensywnej siły Włochów - mówi nam Mateusz Święcicki, komentator i ekspert stacji Eleven Sports.

Mancini, czyli nie tylko włoski trener

Chociaż dziś najwięcej mówi się o włoskich piłkarzach, to co najmniej tyle samo ciepłych słów należy się Manciniemu, który przejął reprezentację po nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata w Rosji, na których Włochów sensacyjnie zabrakło. To 36-krotny reprezentant Włoch, były piłkarz m.in. Sampdorii i Lazio oraz były trener Interu czy Manchesteru City, w imponujący sposób odbudował kadrę.

- Reprezentacja Włoch w pierwszych meczach za kadencji Manciniego nie imponowała, czego najlepszym dowodem był remis z Polską w Bolonii w meczu Ligi Narodów. Zespół nie tylko nie strzelał dużej liczby goli, ale nie notował też najlepszych wyników. Dopiero pod koniec 2018 roku drużyna zaczęła się rozkręcać i z meczu na mecz pokazywała, że jest coraz lepiej poukładana - wspomina Święcicki.

Sądziłeś dotąd, że karny to niemal pewny gol? To spójrz na statystykę z Euro 2020! Kuriozum!Sądziłeś dotąd, że karny to niemal pewny gol? To spójrz na statystykę z Euro 2020! Kuriozum!

Dodaje: Mancini przetestował w kadrze ogromną liczbę zawodników i ostatecznie zdecydował się odbudować ją na piłkarzach ofensywnych. W dokumencie "Sogno Azzurro" wyprodukowanym przez telewizję Rai, która pokazała tę kadrę od kulis, widać, jak Mancini wraz z asystentami, Gianlucą Viallim i Attilio Lombardo, odbudował też wartość włoskiej koszulki. Piłkarze znów czują dumę, grając w reprezentacji kraju.

- Podziwiam Manciniego za to, że nie boi się stawiać na takich zawodników jak Manuel Locatelli czy Domenico Berardi którzy, choć nie mają doświadczenia w europejskich pucharach, to dają tej drużynie wiele jakości. Mancini mógłby postawić na bardziej doświadczonych graczy Interu, Milanu czy Juventusu, ale to właśnie w młodszych piłkarzach mniejszych klubów znalazł wartość dla reprezentacji Włoch. Nie każdy selekcjoner zdecydowałby się na taki ruch. 

- Manciniemu pomogło to, że nie jest tylko włoskim trenerem. Dzięki posadom w Manchesterze City, Galatasaray i Zenicie Sankt Petersburg mógł spojrzeć szerzej na wiele spraw. Zresztą jego nominacja wcale nie była oczywista. Po dymisji Giampiero Ventury włoskiej federacji odmówiło kilku najlepszych krajowych trenerów, co stało się szansą dla Manciniego. On, pracując w Zenicie, nie miał złej pracy, ale też nie była to posada najbardziej prestiżowa. Można więc powiedzieć, że choć objęcie reprezentacji Włoch wiązało się z dużym ryzykiem, to dla Manciniego była to szansa powrotu na naprawdę najwyższy poziom.

Włosi jak zespoły Pepa Guardioli

Co jest kluczem do efektownej i efektywnej gry reprezentacji Włoch? - Bardzo mnie cieszy, że zespół Maciniego gra bardzo ofensywnie i nie boi się podejmować ryzyka. Włosi coraz bardziej przypominają mi zespoły Pepa Guardioli. Drużyna rozumie się coraz lepiej, w odbiorze piłki jest agresywna, a w ataku szybka i ruchliwa - mówi Święcicki.

screen TVP SportWybiła 10. minuta i wszyscy wstali. Wzruszające 60 sekund dla Eriksena [WIDEO]

Dodaje: Najlepsze drużyny budowane były jednak na doskonałej obronie, a przecież Włosi słyną z niej od lat. Teraz tworzą ją niesamowicie doświadczeni zawodnicy jak Giorgio Chiellini i Leonardo Bonucci, a Leonardo Spinazzola i Giovanni Di Lorenzo doskonale ich wspierają. Do tego należy dołożyć bramkarski fenomen, jakim jest Gianluigi Donnarumma, czyli kolejny człowiek, który tak samo jak Gianluigi Buffon, będzie bronił przez wiele lat.

 - Włosi tworzą doskonale zgrany zespół, co jest ich największą siłą, a co świadczy także o klasie ich selekcjonera. W tej kadrze nie ma piłkarza, który zdecydowanie przerastałby resztę. Paradoksalnie uważam, że najsłabszym punktem tego zespołu jest błyszczący obecnie atak z Ciro Immobile na pozycji numer 9. Immobile, który zdobył już dwie bramki. Jestem zdania, że gdyby Włosi mieli na szpicy kogoś na poziomie zbliżonym do Roberta Lewandowskiego, to wygrywaliby jeszcze wyżej, a ich szanse na wygranie turnieju byłyby zdecydowanie większe. Czasami to myślę nawet, że Włosi grają aż za dobrze.

"Maszyna do wygrywania, która nie przeszła testu"

Włosi zachwycają i są doceniani, jednak na ciekawą rzecz uwagę zwrócił były reprezentant Anglii, Leon Osman, który podkreślił, że w ostatnich latach Włosi nie grali z najlepszymi reprezentacjami na świecie. Od meczów z Portugalią jesienią 2018 roku tylko Holendrzy byli ich rywalami ze światowej czołówki. - Włosi są maszyną do wygrywania, ale fakty są takie, że w ostatnim czasie nie grali z największymi. Uważam, że to reprezentacja, która nie przeszła jeszcze prawdziwego testu. Takim będą mecze z najsilniejszymi w fazie pucharowej - powiedział Osman w BBC Radio 5 Live.

Święcicki: Spodziewam się, że w meczach z silniejszymi przeciwnikami Włosi będą chcieli grać tak samo. Pokazały to m.in. spotkania z Holandią w Lidze Narodów. Czy będą w stanie wygrywać? O tym zdecyduje dyspozycja dnia i pewnie też trochę szczęścia. Szanse Włochów w starciach z największymi oceniam 50/50, bo na pewno ta kadra nie jest daleko od najsilniejszych zespołów. Przewagą Francuzów, Belgów czy Portugalczyków jest to, że to zespołu budowane znacznie dłużej niż Włosi.

PogbaUEFA pogroziła placem. Ronaldo przy powtórce może mieć kłopoty, ale Pogbie ujdzie na sucho

Czy zespół Manciniego może utrzymać tak imponującą formę i wygrać Euro 2020? - Włosi coraz mocniej podkręcają nagłówki i ostatnio można było przeczytać, że reprezentacja pięknieje z meczu na mecz w bardzo szybkim tempie. Czy Włosi mogą zdobyć mistrzostwo Europy? Chciałbym, żeby tak było, nawet mi się to śniło, ale uważam, że decydujące w tym względzie będzie przygotowanie fizyczne w fazie pucharowej i obawiam się, że w kluczowym momencie ta drużyna może nie dać rady. Francuzi, Belgowie czy Portugalczycy wydają mi się zespołami na wyższym poziomie - kończy Święcicki.

Ostatni mecz w fazie grupowej Włosi zagrają w niedzielę. O godz. 18:00 zagrają z Walią. Relacja na żywo na Sport.pl i aplikacji Sport.pl Live.

Mural na żywo Sport.pl zagrzewa polskich piłkarzy

Emocje start! Chcesz podzielić się swoimi piłkarskimi emocjami? Nic prostszego. Specjalnie na Euro przygotowaliśmy Mural na żywo! Pokaż nam, jak kibicujesz polskiej reprezentacji, a my spośród przesłanych haseł wybierzemy najlepsze i umieścimy je na żywym muralu oraz największym ekranie LED w Warszawie. Mural jest do obejrzenia w Warszawie pod adresem Waryńskiego 3, ekran przy Placu Unii, a swoje zgłoszenia możesz przesyłać pod linkiem muralnazywo.pl.

Więcej o: