Szał radości w Petersburgu! Rosja wygrywa pierwszy mecz na Euro! Piękny gol

Reprezentacja Rosji grała z Finlandią z "nożem na gardle", ale potrafiła zrehabilitować się za wysoką porażkę z Belgią. Zawodnicy Stanisława Czerczesowa zwyciężyli 1:0 po bardzo ładnej bramce Aleksieja Miranczuka.

Po pierwszej kolejce fazy grupowej w zdecydowanie lepszej sytuacji przed tym meczem byli Finowie, którzy w sobotę skromnie pokonali Danię 1:0 w spotkaniu, którego wynik został przyćmiony przez zasłabnięcie Christiana Eriksena. Jednak zespół Markko Kanervy mógł pochwalić się posiadaniem trzech punktów, podczas gdy Rosjanie Stanisława Czerczesowa w pierwszym spotkaniu zostali totalnie rozbici przez Belgię przegrywając 0:3. To sprawiało, że właśnie gospodarze meczu w Petersburgu grali z nożem na gardle, a Finowie mogli już praktycznie przypieczętować awans do fazy pucharowej. 

Zobacz wideo

Rosjanie rozpoczęli mecz z ogromnym animuszem, ale już w 3. minucie popełnili koszmarny błąd w defensywie, po którym Raitala dośrodkował piłkę idealnie na głowę Pohjanpalo, a ten po raz drugi w tym turnieju trafił głową do bramki rywala. Radość Finów trwała jednak krótko, bowiem VAR słusznie zasygnalizował sędziemu Makkelie, że strzelec bramki był na minimalnym spalonym. 

Kilka minut później gola powinni byli strzelić Rosjanie, ale po ich składnej akcji z kilku metrów fatalnie przestrzelił Ozdojew. Podczas gdy Rosja miała zdecydowaną przewagę optyczną, Finlandia starała się zaskoczyć rywala pojedynczymi kontrami, które były często bardzo groźne. Pukkiemu i Pohjanpalo jednak za każdym razem czegoś brakowało, żeby poważnie zagrozić Safonowowi. 

Coca-Cola reaguje na gest Cristiano Ronaldo. Wydali oświadczenieCoca-Cola reaguje na gest Cristiano Ronaldo. Wydali oświadczenie

W 25. minucie gry doszło do kolejnej groźnej sytuacji w meczach grupy B. Po Eriksenie, Castagne i Żyrkowie bardzo poważnie ucierpiał Mario Fernandes, który w polu karnym rywala tak nieszczęśliwie upadł na plecy, że z podejrzeniem urazu kręgosłupa został przewieziony do szpitala. 

Rosjanie naciskali, ale po stałych fragmentach mylili się Diwiejew i Ozdojew, a po składnej akcji Uronen kapitalnie uprzedził przed pustą bramką Karawajewa. Gospodarze dopięli swego dopiero w doliczonym czasie, gdy ładnie piłkę przed polem karnym rozegrali Miranczuk i Dziuba, aż wreszcie zawodnik Atalanty ślicznym technicznym strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik spotkania! 

Rosja strzeliła gola "do szatni", a mogła strzelić również drugiego jeszcze przed przerwą! Strzał głową Dziuby jednak pewnie obronił Hradecky.

Czerczesow pije Colę na konf. prasowejCzerczesow show na konferencji. Ostentacyjny gest nawiązujący do Ronaldo

W drugiej połowie Finlandia musiała zagrać ofensywniej i tak też było. Gospodarze jednak grali zdecydowanie uważniej w defensywie i ustrzegli się większych błędów. Przez to Finów stać było jedynie na jedno uderzenie w środek bramki Pukkiego i niecelny strzał głową Arajuuriego w samej końcówce.

Piłkarze Stanisława Czerczesowa z kolei mogli grać z kontrataku i byli bliżej drugiej bramki niż Finlandia wyrównania. Dwie kapitalne szanse zmarnował rezerwowy Żamaletdinow, a techniczne uderzenie Kuzjajewa doskonale obronił Hradecky.

Rosja ostatecznie i tak pokonała Finlandię 1:0 i zdobyła pierwsze trzy punkty w tym turnieju. Oba zespoły będą musiały walczyć o awans do fazy pucharowej w ostatniej kolejce, w której Rosja zagra z Danią, a Finlandia z Belgią. 

Grupa B: Rosja - Finlandia 1:0 (1:0)

Bramki: Miranczuk 45+2'.

Rosja: Safonow - Fernandes (26' Karawajew), Diwiejew, Dżikija, Kuzjajew - Zobnin, Barinow, Ozdojew (61' Żamaletdinow) - Miranczuk (85' Muchin), Dziuba (85' Soboliew), Gołowin.

Finlandia: Hradecky - O'Shaughnessy, Arajuuri, Toivio (84' Jensen) - Uronen, Kamara, Schuller (67' Kauko), Lod, Raitala (75' Soiri) - Pukki (75' Lappalainen), Pohjanpalo.

Żółte kartki: Barinow, Ozdojew, Dżikija - Kamara.

Sędzia: Danny Makkelie (Holandia).

Więcej o: