Tylko dwie reprezentacje gorsze od kadry Paulo Sousy! Obraz nędzy i rozpaczy

Pierwsza kolejka pokazała, które drużyny mają uzasadnione aspiracje mistrzowskie, a które jako pierwsze pożegnają się z turniejem. Naszym zdaniem tylko dwie reprezentacje wypadły gorzej od Polaków.

Za nami pierwsza kolejka fazy grupowej Euro 2020. Po 12 obejrzanych spotkaniach można zacząć wysuwać pierwsze wnioski i zastanawiać się, które drużyny będą walczyły o końcowy triumf, a które okażą się największym rozczarowaniem. 24 reprezentacje podzieliliśmy na cztery grupy, od najlepszych do najgorszych. 

Zobacz wideo Ładny gest Lewandowskiego

Główni faworyci

Już w meczu otwarcia Włosi udowodnili, że nie można ich lekceważyć. Reprezentacja Roberto Manciniego całkowicie zdominowała Turków i wygrała 3:0. Nie dość, że pokazali się ze świetnej strony w defensywie, to jeszcze atak był skuteczny. Nie można zapominać, że Turcy byli typowani jako czarny koń turnieju. Warto też wyróżnić Belgów, którzy bez najmniejszych kłopotów rozbili 3:0 Rosję, a Romelu Lukaku może zostać jednym z bohaterów całego turnieju. Przeciwko drużynie Stanisława Czerczesowa strzelił dwa gole i jesteśmy pewni, że to nie były jego ostatnie bramki.

Ale na wielu - ze względu na klasę rywala - największe wrażenie zrobili Francuzi, którzy ograli Niemców 1:0. Wtorkowe spotkanie było dowodem na to, że statystyki czasami nieco zakłamują obraz meczu. Spójrzmy na statystykę xG, czyli oczekiwanych goli. Francuzi - według SofaScore - zasłużyli na 0.26 bramki, zaś Niemcy na 0.87. Ale przecież trudno byłoby być zdziwionym, gdyby Francuzi wygrali dwoma, a nawet trzema bramki. Zresztą strzelili trzy gole, ale dwa zostały anulowane po minimalnych spalonych. Francuzi potwierdzili, że są głównymi faworytami do złota. Wielkie ambicje ma także Portugalia, która co prawda trzy gole wbiła Węgrom dopiero w końcówce, ale wcześniej też kreowała wiele sytuacji, tylko je hurtowo marnowała.

Oni też pokazali siłę, ale czegoś brakowało

Nie można też skreślać Holendrów, którzy co prawda męczyli się z Ukrainą (3;2), ale oprócz groźnego ataku, pokazali charakter i mentalność zwycięzców. Jeśli popracują nad defensywą, to mogą mierzyć nawet w finał. Wypada pochwalić Anglików, którzy może nie zachwycili, ale bez większych problemów ograli 1:0 Chorwatów, czyli wicemistrzów świata. Było wiele pytań przed pierwszym meczem Hiszpanów, którzy grali w dość eksperymentalnej kadrze. Drużyna Luisa Enrique całkowicie przyćmiła solidnych Szwedów, ale Alvaro Morata raził nieskutecznością. 

Warto pochwalić

Wielką niespodziankę zrobili Finowie, którzy ograli Duńczyków. Nie można jednak zapominać o przykrym incydencie z Christianem Eriksenem, który musiał wpłynąć na przebieg spotkania. No i bohaterem Finów wcale nie był Joel Pohjanpalo, strzelec gola, a Lukas Hradecky, który im wybronił mecz. Niespodziewanie wygrali także Czesi, którzy dzięki dwóm bramkom Patrika Schicka ograli Szkotów, choć mecz odbył się w Glasgow. Faworytem nie byli także Słowacy, ale znowu wykorzystali swoje atuty, czyli stałe fragmenty gry. Z dobrej strony pokazali się też Szwedzi, którzy postawili się Hiszpanom, oraz Austriacy (gładko ograli Macedonię Północną). Można także wyróżnić Ukraińców, którzy przegrali z Holandią, ale udowodnili, że mogą napsuć krwi każdemu rywalowi. 

Wojciech Szczęsny"Trzeba podzielić Wojtka na dwóch bramkarzy. Jest taka powtórka znad bramki" [OJCOWIE SUKCESU]

Najgorsze drużyny pierwszej kolejki?

Turcy byli bezsilni z Włochami, ale mamy przeczucie, że jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa. Oprócz drużyny Senola Gunesa na pewno zawiodła Rosja, który była bezbarwna. Z fatalnej strony zaprezentowała się także Polska. Obrona popełniała masę błędów, pomocnikom brakowało kreatywności, a Robert Lewandowski zaliczył dyskretny występ. Można bardzo żałować czerwonej kartki Grzegorza Krychowiaka, bo tuż przed jego głupim zachowaniem, Polacy zaczynali przeważać.

Kacper Kozłowski w meczu z Islandią, zdaniem trenera Paulo Sousy, przesunął grę reprezentacji Polski do przoduKacper Kozłowski może zmienić klub po Euro 2020. Jest chętny! I to jaki

Subiektywny Power Ranking Euro 2020 po 1. kolejce:

  1. Francja
  2. Włochy
  3. Belgia
  4. Portugalia
  5. Holandia
  6. Anglia
  7. Hiszpania
  8. Niemcy
  9. Czechy
  10. Ukraina
  11. Chorwacja
  12. Szwecja
  13. Austria
  14. Słowacja
  15. Finlandia
  16. Szwajcaria
  17. Walia
  18. Dania
  19. Turcja
  20. Węgry
  21. Szkocja
  22. Polska
  23. Rosja
  24. Macedonia Północna

Część kibiców może się zdziwić, że np. Finowie wygrali swój mecz, ale są za Ukraińcami, którzy przegrali. Ale braliśmy pod uwagę nie tylko sam wynik, ale także przebieg spotkania, klasę rywala i potencjał drużyny, by pozytywnie zaskoczyć w kolejnych meczach.

Więcej o: