W pierwszym spotkaniu mistrzostw Europy Polska przegrała ze Słowacją 1:2. Pierwszą bramką było samobójcze trafienie Wojciecha Szczęsnego. Po przerwie na 1:1 wyrównał Karol Linetty, ale 69. minucie wynik na 2:1 dla Słowaków podwyższył Milan Skriniar. Wcześniej z boiska zszedł Grzegorz Krychowiak, który zobaczył czerwoną kartkę - pierwszą podczas tegorocznej edycji Euro.
Dziennikarz WP Sportowe Fakty zapytał kibiców Polski, którzy opuszczali stadion w Petersburgu, o ich emocje po spotkaniu. - A jakie mogą być? Jest przykro, to kupa rozczarowania. Oczekiwaliśmy trochę więcej. Że będzie trochę więcej zaangażowania, tak zwanego "gryzienia trawy" - powiedział jeden z kibiców.
Kolejny dodał, że Polska nie ma już większych szans na wyjście z grupy. - Jest mecz z Hiszpanią... No nie oszukujmy się. Dostaniemy bęcki od Hiszpanii, zwłaszcza po tym, co dziś zagraliśmy - to była tragedia - podsumował.
Wśród kibiców pojawiła się też jedna, bardziej pozytywna opinia. - Mnie ta porażka nie zmartwiła, bo zauważyłem, że drużyna się zespoliła. Grają dobrze taktycznie. Dobrze, że Krychy nie będzie (w kolejnym meczu - red.). Cieszę się na to, jaka będzie przyszłość polskiej drużyny. Nie jest źle! - stwierdził kolejny z kibiców.
Dziennikarz zapytał też grupę Polaków o to, czego spodziewali się po meczu ze Słowacją - remisu czy wygranej. - Ja się spodziewałem wygranej. Jeśli człowiek zjeżdża pół Europy i widzi coś takiego, to już się odechciewa jeździć na te mecze Polski. Mieliśmy w planach jechać z kolegami na mecz do Hiszpanii, ale teraz to nie ma sensu - powiedział jeden z kibiców. - Nie ma sensu oglądać ani drugiego, ani trzeciego meczu. Koniec. Jeżdżę na mecze od 15 lat. Ciągle to samo: "Polacy nic się nie stało". Nie ma tak, stało się - dodał kolejny.
Kibice odnieśli się także do zachowania reprezentantów Polski, którzy po końcowym gwizdku od razu zeszli do szatni. - Nawet nie przyszli nam podziękować za doping po meczu, tylko rzucili butelkami i od razu uciekli do szatni. A my krzyczeliśmy: "Chodźcie do nas, chodźcie do nas!". Przejechaliśmy pół Europy dla nich. Staliśmy na granicy siedem godzin, żeby tu przyjechać. To brzydkie zachowanie - mówili fani.
Jeden z nich zwrócił się bezpośrednio do polskich zawodników. - Kochani piłkarze. Można przegrać, ale przyjdźcie do nas. Ktoś dla was przebył tysiące kilometrów. Trzeba podnieść głowę, podziękować kibicom - dodał na zakończenie kibic.
Emocje start! Chcesz podzielić się swoimi piłkarskimi emocjami? Nic prostszego. Specjalnie na Euro przygotowaliśmy Mural na żywo! Pokaż nam, jak kibicujesz polskiej reprezentacji, a my spośród przesłanych haseł wybierzemy najlepsze i umieścimy je na żywym muralu. Mural jest do obejrzenia w Warszawie pod adresem Waryńskiego 3, a swoje zgłoszenia możesz przesyłać pod linkiem muralnazywo.pl.