Słowa Bognara ws. Eriksena oburzyły nawet Węgrów. "Nie możecie znaleźć piłki?"

Wypowiedź eksperta w studiu węgierskiej telewizji prowadzonym podczas dramatycznych wydarzeń z meczu Danii z Finlandią, gdzie przytomność stracił Christian Eriksen, wywołała falę negatywnych komentarzy w całym kraju. Były piłkarz Gyorgy Bognar zastanawiał się, czemu podczas akcji nie można było dalej prowadzić meczu. - Nie martwi mnie już to, jak czuje się Eriksen, a jak niedecyzyjnym można być nawet na tym poziomie - wskazał.

Christian Eriksen bez kontaktu z rywalem upadł na murawę tuż przed przerwą spotkania Danii z Finlandią. Piłkarz przez długi czas był ratowany przez służby medyczne. Akcja reanimacyjna na szczęście zakończyła się powodzeniem, a po godzinie UEFA i Duński Związek Piłki Nożnej poinformowały, że stan piłkarza został ustabilizowany i przebywa na badaniach w szpitalu.

Zobacz wideo "Sto lat..." zaśpiewali koledzy z drużyny dla Tomasza Kędziory. Obrońca reprezentacji Polski skończył 27 lat

Ekspert węgierskiej telewizji nie przejął się stanem Eriksena. Chciał, żeby za wszelką cenę wznowiono spotkanie

Wiele telewizji w momencie akcji reanimacyjnej Duńczyka musiało podjąć decyzję, czy pozostawać przy pokazywaniu obrazu z boiska - realizatorzy przez dłuższą chwilę pokazywali akcję z bliska, czy przenieść się do studia, lub w ogóle pozostawić relacjonowanie wydarzeń w przerwanego spotkania do czasu wyjaśnienia sytuacji Eriksena. 

Węgierska telewizja M4 postanowiła przenieść się do studia, gdzie prowadząca Judit Berkesi rozmawiała m.in. z byłym piłkarzem węgierskiej kadry, Gyorgym Bognarem. Ekspert był zły na to, że spotkanie zostało przerwane i nie rozumiał, dlaczego akcja ratunkowa musi się odbywać kosztem kontynuowania gry. - Nie martwi mnie już to, jak czuje się Eriksen, a jak niedecyzyjnym można być nawet na tym poziomie - wskazał, gdy okazało się, że stan piłkarza jest stabilny.

Wcześniej naciskał na to, żeby grać nawet podczas akcji reanimacyjnej, bo piłkarze mogli stracić zbyt dużo energii, a "skoro Eriksen żyje, to nie trzeba było takiego zamieszania". "Zmieńcie tych, którzy nie chcą grać i wracajcie na boisko. Chyba że nie możecie znaleźć piłki?" - ironizował. Inne osoby w studiu starały się zwrócić uwagę Bognara gestami wywracania oczami i mimiką, ale były piłkarz nie zwracał na nich uwagi. Nikt nie przerwał też jego wypowiedzi. 

Kibice domagają się zwolnienia Bognara. "Może takiej osoby nie powinno się już zapraszać do studia?"

Reakcje na te wypowiedzi na Węgrzech potępiały zachowanie eksperta. "Może takiej osoby nie powinno się już po prostu zapraszać do studia?" - pytają dziennikarze portalu hvg.hu. Felietonista portalu Blikk apeluje o to, żeby Bognar zniknął nie tylko z telewizyjnego studia, ale także całego środowiska piłkarskiego na Węgrzech. 

W serwisie peticiok.com powstała nawet specjalna petycja, żeby zwolniono Bognara, pod którą podpisało się już kilkaset osób. Dla Bognara Euro 2020 miało być zresztą powrotem do roli eksperta w studiu. Wcześniej był komentatorem udzielającym się podczas transmisji meczów w węgierskiej telewizji, ale sam porzucił tę rolę.

Przypomnijmy, że ostatecznie to Finowie wygrali spotkanie z Danią 1:0. Duńczycy zagrają kolejne spotkania mistrzostw Europy 17 czerwca z Belgią i 21 czerwca z Rosją. Relacje na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.