To czarny koń Euro 2020? Włosi chcą zagrać z nimi w finale. "Boom albo totalna porażka"

Jakub Balcerski
Największą niespodziankę tegorocznych mistrzostw Europy poznamy już w meczu otwarcia? Trener Włochów, Roberto Mancini chciałby się spotkać z Turcją w finale turnieju na Wembley. Na razie zagra przeciwko drużynie Senola Guenesa w meczu otwarcia imprezy w Rzymie. - Pierwszy mecz będzie najważniejszym testem - mówi autor książki "Welcome To Hell?" o tureckiej piłce, John McManus. Relacja na żywo ze spotkania o 21 na Sport.pl.

Jeśli wspominać największe niespodzianki na wielkich turniejach w XXI wieku, to na jednym z czołowych miejsc pewnie znajdzie się taka z udziałem reprezentacji Turcji. To ona po dramatycznych meczach awansowała do półfinału Euro 2008, gdzie odpadła po meczu z Niemcami, a sześć lat wcześniej zakończyła mundial w Korei i Japonii jako trzecia drużyna świata, co jest jej największym osiągnięciem w historii. Czy będzie w stanie nawiązać do tych wyników podczas tegorocznego Euro?

Zobacz wideo "Sto lat..." zaśpiewali koledzy z drużyny dla Tomasza Kędziory. Obrońca reprezentacji Polski skończył 27 lat

Trener Turków łączy Euro 2020 z największym sukcesem w historii. To wtedy kadra została "Dziećmi" całego kraju

Jest jeden element, który łączy Turcję na Euro 2020 i MŚ 2002. To trener, Senol Guenes, który poprowadził kadrę do brązu w Korei i Japonii, a teraz wrócił do kadry po 17 latach przerwy. Selekcjonerem po raz pierwszy został w 2000 roku, choć wtedy dla tureckich kibiców był nikim. Kojarzono go jedynie jeszcze z kariery piłkarskiej, gdy jako bramkarz pięć razy z rzędu zdobywał mistrzostwo Turcji z Trabzonsporem. Jego drużyna nazywana wtedy "trabzońską bajką" przełamała 22 sezony passy wygrywania ligi przez drużyny ze Stambułu.

To, jak nieznanym był szkoleniowcem, przeradzało się w niechęć do Guenesa. Nie pomagały temu wyniki. Domagano się nawet zwolnienia trenera po tym, jak zespół nie awansował na mundial w 2002 roku bezpośrednio, a dostał się jedynie do baraży przeciwko Austrii. Wszystkie wątpliwości rozwiał jednak wygrywając mecze barażowe 1:0 i 5:0. A na mistrzostwach świata nakreślił swój wyjątkowy styl - granie na pełnym ryzyku i bardzo emocjonujące, dramatyczne mecze. W ćwierćfinale z Senegalem o awansie decydował złoty gol, a w półfinale Brazylijczycy byli od Turków lepsi tylko o jednego gola Ronaldo Nazario. Po wygranym 3:2 meczu o trzecie miejsce w kraju zapanowała euforia, a Guenes został bohaterem. Reprezentację nazwano "Bizim Çocuklar", czyli "Dziećmi" całej Turcji.

Euro 2021. Reprezentacja RosjiZmiany tuż przed Euro 2020. Pierwszy przypadek piłkarza usuniętego z turnieju

Z kadry odszedł w 2004 roku, gdy nie awansował do finałów mistrzostw Europy w Portugalii. Przez siedemnaście lat pracował jednak praktycznie tylko w Turcji - dopiero w 2006 roku wyjechał na chwilę do Korei, żeby przejąć FC Seoul. W 2019 roku wrócił jednak do reprezentacji i wprowadził ją na Euro 2020. Stworzył zespół, który według tureckich mediów ma szansę zagrozić nawet największym faworytom Euro. 

Tureckie media chcą sukcesu. "Naszym zadaniem jest przejść do historii"

Na czym polega jego siła? "Mamy najmłodszy zespół" - pisze portal dziennika "Milliyet". "Średnią wieku mamy najmniejszą w całym turnieju. Ale nie można o naszych piłkarzach powiedzieć, że nie mają doświadczenia. Grają w Anglii, Hiszpanii i Francji, czy największych zespołach w kraju" - wskazują dziennikarze. Dodają też, że Turcy "w końcu mają świetną obronę", "zdobywają bramki, kiedy chcą", a dodatkowo mają wielką broń w ataku - "Króla" Buraka Yilmaza, który pomimo 35 lat na karku zdobył mistrzostwo Francji z Lille, a w kadrze też daje jej jakość, której długo nie mogli znaleźć. 

Media dodają, jak ważnym nazwiskiem dla zespołu będzie trener Guenes i jak będzie w stanie przekuć swoje doświadczenie w pracę, jak i wyniki podczas turnieju. Dodają, że Turkom pomogą także okoliczności rozgrywania turnieju w całej Europie - zagrają dwa mecze w Baku, czyli stolicy Azerbejdżanu, gdzie dotrzeć ma spore grono kibiców lubiących się z miejscowymi fanami. Wsparcie będzie podwójne, a Turcja ma się "czuć jak w domu". To ma dać szanse na oczekiwany przez dziennikarzy "Aksam" sukces na miarę "zapisania się w historii". "Naszym zadaniem jest do niej przejść" - czytamy w artykule.

Kylian MbappeSkład za ponad miliard euro. Tak wygląda najdroższa jedenastka na Euro 2020

"Występ Turcji to zawsze 'boom', albo totalna porażka. Pierwszy mecz będzie najważniejszym testem"

- Występ Turcji na Euro to zawsze "boom", albo totalna porażka. Zawsze ostrożnie ocenia się szanse drużyny, ale pojawia się wielka ekscytacja. Kręgosłup tworzą zawodnicy grający w czołowych ligach i aż trzech z nich wygrało poprzedni sezon Ligue 1 z Lille. Wreszcie pojawia się obrona, która nie jest dziurawa, ma świetny duet Caglar Soyuncu - Merih Demiral. Trenerem jest ktoś, kto wie, co znaczy prowadzić taki zespół, czyli Senol Guenes. Kibice liczą, że to będzie ten moment, kiedy znów turniej stanie się dla nas "boomem". A pierwszy mecz będzie najważniejszym testem - wskazuje w rozmowie ze Sport.pl autor książki o tureckiej piłce "Welcome To Hell? In Search of the Real Turkish Football", John McManus. 

Mancini chce meczu z Turcją w finale, a Chellini od półtora roku chwali Buraka Yilmaza

Turcja zagra podczas meczu otwierającego tegoroczne mistrzostwa Europy z Włochami w Rzymie. Rywale nie przestają zachwalać drużyny Guenesa. - Czeka nas wiele trudności, to nie będzie jednostronne spotkanie. Od półtora roku mówię, jak niezwykły jest dla mnie Burak Yilmaz - mówił przed spotkaniem Giorgio Chiellini cytowany przez portal telewizji "NTV Spor". 

- Wiemy, jak grać w wygodny dla nas sposób i wdrażać do zespołu styl, jaki chcemy narzucić rywalowi. Ale przeciwnik nie pozostanie bez odpowiedzi, to będzie bardzo trudny mecz. Zresztą jak zawsze w przypadku spotkań otwierających turniej. Oni są jednak na bardzo wysokim poziomie. Życzyłbym sobie ponownego meczu z Turcją w finale - wskazał trener Roberto Mancini

Del Piero wskazał faworyta Euro. Del Piero wskazał faworyta Euro. "Wystarczy na nich spojrzeć"

Do takiego scenariusza daleko, ale nie można wykluczyć, że Turcy zostaną pierwszą, a być może największą niespodzianką turnieju. Piątkowy mecz z Włochami zaplanowano na godzinę 21:00. Później zmierzą się jeszcze 16 czerwca z Walią o 18:00 i 20 czerwca o 18:00 ze Szwajcarią. Relacje na żywo na Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.