Coraz gorsze informacje ws. Arkadiusza Milika! "Walka została przegrana"

Szansę na udział Arkadiusza Milika w mistrzostwach Europy są niewielkie - informuje "Przegląd Sportowy".

Arkadiusz Milik po przyjeździe na zgrupowanie narzekał na ból lewego kolana. Urazu nabawił się w końcówce meczu ostatniej kolejki ligi francuskiej, kiedy kopnął go w kolano jeden z piłkarzy Metz. W efekcie polski napastnik miał uszkodzoną łąkotkę i jego występ na mistrzostwach Europy stanął pod dużym znakiem zapytania. 

Zobacz wideo "Świerczok przeskoczył w hierarchii napastników Świderskiego i Kownackiego"

Pięć lat pracy i trzy finały. Niemcy znowu triumfują w młodzieżowym EuroPięć lat pracy i trzy finały. Niemcy znowu triumfują w młodzieżowym Euro

"Walka została przegrana"?

W ostatnich dniach wydawało się jednak, że z kolanem Milika jest coraz lepiej. Zawodnik od czwartku trenował z zespołem. Najpierw pół godziny, w kolejnych dniach coraz dłużej. Gdy w piątek odbyły się dwa treningi, w obu wziął udział, choć opuszczał zajęcia, gdy rozpoczynały się treningowe mecze.

Mówiło się, że mecz z Islandią będzie dla Arkadiusza Milika ostatecznym testem. Paulo Sousa zamierzał wystawić go w sparingu choćby na kilkanaście minut, by przekonać się, czy jego kolano da sobie radę w warunkach meczowych. Od tego miał zależeć jego wyjazd na Euro. Jeśli ból okazałby się zbyt duży, selekcjoner rozważał powołanie w jego miejsce zawodnika z listy rezerwowej. Najprawdopodobniej Sebastiana Szymańskiego - pisał Dawid Szymczak, dziennikarz sport.pl.

W niedzielę nastąpił zwrot w sytuacji Milika. Napastnik nie trenował z zespołem i został w hotelu u fizjoterapeutów. - Sztab medyczny zwijał się jak w ukropie, przyszykował plan na doprowadzenie zawodnika do pełnej sprawności, piłkarz również ciężko pracował w siłowni. Doktor Jacek Jaroszewski nie chciał odpowiedzieć na żadne pytanie. Po zajęciach wyglądało, jakby walka została przegrana i kadra będzie musiała radzić sobie w turnieju bez 27-latka - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

W poniedziałek decyzja ws. Milika

W poniedziałek ma zapaść ostateczna decyzja w sprawie udziału Milika na Euro. We wtorek reprezentacja Polski zagra ostatni sparing przed rozpoczęciem tego turnieju. Zmierzy się z Islandią. Początek o godz. 18.

Ewentualny brak Milika, który w kadrze wystąpił w 59 meczach, zdobył piętnaście bramek i miał szesnaście asyst, byłby sporym osłabieniem ofensywy reprezentacji Polski. Na Euro nie zagra inny napastnik Krzysztof Piątek, który dwa tygodnie temu doznał kontuzji kostki. A zatem w ataku trener Paulo Sousa miałby do dyspozycji Roberta Lewandowskiego, Dawida Kownackiego, Karola Świderskiego oraz Jakuba Świerczoka. Na liście rezerwowej nie ma bowiem żadnego napastnika.

Tomasz HajtoHajto skrytykował Zielińskiego i kadrę. "To coś niezrozumiałego". Szybka kontra Bońka

Mistrzostwa Europy rozpoczną się 11 czerwca od meczu: Turcja - Włochy na Stadio Olimpico w Rzymie. Polacy zagrają trzy dni później, zmierzą się ze Słowacją (14 czerwca, Sankt Petersburg), a potem z Hiszpanią (19 czerwca, Sewilla) i Szwecją (23 czerwca, Sankt Petersburg).

Więcej o: