"Nigdy nie wybaczę Benzemie". Wybaczył? Powołanie do kadry to sprawa wagi państwowej

Jakub Kręcidło
Jeszcze w poniedziałek powrót Karima Benzemy do reprezentacji wydawał się być kolejną dziennikarską plotką. We wtorek, gdy o sprawie napisały "L'Equipe" i "Le Parisien", sprawa nabrała rozpędu. A dokładnie o 20:22 stała się faktem. Karim Benzema wraca do reprezentacji Francji po sześcioletniej banicji spowodowanej skandalem związanym z szantażowaniem Mathieu Valbueny.

By przypomnieć sobie ostatni występ Karima Benzemy w reprezentacji, musimy cofnąć się aż do 8 października 2015 roku. Wówczas Francuzi pokonali Armenię (4:0), a napastnik - zgodnie z zeznaniami - powiedział Mathieu Valbuenie, że może „poznać go z zaufanym człowiekiem, który pomoże mu rozwiązać problem”. Problemem była sekstaśma z udziałem ówczesnego pomocnika Olympique Lyon i jego żony. – Uważaj, Mat, to źli ludzie, naprawdę źli – przestrzegał Benzema. I teraz pojawia się pytanie: czy było to zwykłe ostrzeganie kumpla? Czy szantażowanie go?

Zobacz wideo Agent Grosickiego atakuje kluby ekstraklasy! "Jestem zażenowany"

Sprawa wagi państwowej. Karima Benzemę krytykował nawet premier

Dla Francuzów to sprawa wagi państwowej. Gdy wyszła na jaw, Benzema zniknął z reprezentacji, a Valbuena mocno wypowiadał się w mediach. – W głębi duszy czułem, że dzieje się cos dziwnego. Dlaczego chciał, bym spotkał się z szantażystami? Karim powtarzał, że ma córkę, że nie może być wplątywany w taką aferę, ale to nie moja wina, że w nagraniach z podsłuchu ciągle pada jego nazwisko – stwierdził Valbuena.

Frankowski o Grosickim: Nic bym mu nie poradził. Nie ma lekarstwa uśmierzającego bólFrankowski o Grosickim: Nic bym mu nie poradził. Nie ma lekarstwa uśmierzającego ból

Benzema spędził jedną noc w areszcie, a na temat afery wypowiedział się nawet Manuel Valls, ówczesny premier, który stwierdził, że piłkarz powinien być wzorem do naśladowania. – W kadrze nie ma miejsca dla takich ludzi – grzmiał polityk. Jego wypowiedzi nie spodobały się piłkarzowi („Nie wolno łączyć sportu i polityki”), Zinedine Zidane skrytykował wypowiedzi byłego prezydenta Francoisa Hollande’a (powiedział, że Karim „nie jest wzorem moralności”). Ale naród był podzielony. Każdy miał swoją opinię na temat tego, czy Karim, syn emigrantów z Algierii, powinien grać w kadrze. Padło tyle mocnych opinii, że wydawało się, iż snajper Realu nigdy więcej nie założy niebieskiej koszulki, tym bardziej że selekcjoner Didier Deschamps jeszcze półtora miesiąca temu mówił, iż „nigdy nie wybaczy Benzemie oskarżeń o rasizm”. Noel Le Graet, prezes federacji, zaznaczał, że Benzema do kadry nie wróci. – Z całym szacunkiem, ale odsłonił pan swoje prawdziwe oblicze i stracił okazję, by milczeć – punktował na Twitterze Benzema.

W październiku odbędzie się proces w - jak twierdzi zawodnik - "absurdalnej" sprawie. Grozi mu do 75 tys. euro kary i do pięciu lat więzienia. Wyrok stanowi zagadkę, ale pewne jest to, że przed nadejściem potencjalnego oczyszczenia z zarzutów, nadeszła czysta karta ze strony szefów federacji. Napięcie między obiema stronami w ostatnich miesiącach malało, a we wtorek Benzema otrzymał powołanie, na które zdecydowanie zasłużył.

Francuzi będą mieć i bolid Formuły 1, i gokart

Karim stał się jednym z najlepszych napastników na świecie. Po odejściu Cristiano Ronaldo w 2018 roku został liderem ataku Realu i spisywał się fenomenalnie, będąc jedynym "pewniakiem" w ofensywie madrytczyków. Liczby mówią same za siebie: 146 meczów, 86 goli i 30 asyst. Bez wątpienia pomogło mu, że w trakcie przerw międzynarodowych mógł się regenerować, ale nie zmienia to faktu, że dużo się w jego życiu zmieniło. Szalonego Benza-imprezowicza już nie ma. Teraz to stateczny ojciec, domator, cieszący się życiem rodzinnym, który przykłada wielką wagę do treningu (aplikuje sobie liczne wytrzymałościowe ćwiczenia bokserskie) czy diety.

Oburzeni zapytają: Oburzeni zapytają: "Ale że Grosickiego nie wziął?". Ale to inna absencja jest szokująca

Można zastanawiać się, po co Francuzom Benzema (w końcu, zdobyli bez niego mistrzostwo świata i wicemistrzostwo Europy), ale ze względów sportowych takiego piłkarza pomijać po prostu nie można. W marcu ubiegłego roku Karim nie gryzł się w język, gdy został poproszony o zestawienie go z Olivierem Giroudem. – Nie da się porównywać gokarta i bolidu Formuły 1. A to i tak łagodne zestawienie – wypalił. – Reprezentacja działa, bo Olivier tam jest, ale drużynie będzie brakowało spektakularności. Antoine Griezmann i Kylian Mbappe mogą robić swoje, gdy Giroud wykonuje za nich całą robotę. Ale czy wszyscy lubią jego styl? Nie jestem przekonany. Wiem jedynie, że ja jestem bolidem F1 – uciął.

Pracę Girouda trzeba doceniać, w końcu mówimy o drugim najskuteczniejszym piłkarzu w historii reprezentacji Francji, jednak trudno wyobrazić sobie, by Deschamps stawiał na niego kosztem gwiazdora Realu. Tym bardziej że Olivier ostatnio grał słabo, a Karim ma za sobą kapitalny sezon w Realu. – Nie mam zamiaru niczego odbierać Giroudowi, ale powołując Benzemę, podejmuję decyzję dobrą dla reprezentacji – powiedział Deschamps, który wytłumaczył, dlaczego akurat teraz zdecydował się wysłać 33-latkowi powołanie. – Nikt nie może cofnąć się do przeszłości. Najważniejsze jest to, co dzieje się teraz i to, co wydarzy się jutro. Było wiele ważnych momentów, w tym jeden kluczowy, gdy się spotkaliśmy i porozmawialiśmy. Karim tego potrzebował i potrzebowałem tego ja – wyjaśnił selekcjoner Trójkolorowych.

Francuzom afery związany z Benzemą nie przeszkadzają. Liczy się sport

Benzema nie będzie miał wiele czasu na zgranie się z kolegami z zespołu, bo przed startem mistrzostw Europy Francuzi rozegrają ledwie dwa sparingi. Radość z powołania Karima wyraził Kylian Mbappe, co wywołało radość kibiców Realu, marzących o sprowadzeniu młodego napastnika PSG. Ale i fani Trójkolorowych są zadowoleni. W ankietach, które przeprowadzały najpoważniejsze media znad Sekwany, domagali się oni powrotu 33-latka do reprezentacji. I nie przeszkadzała im ani seksafera, ani to, że grozi mu kara więzienia, ani fakt, że Benzema nie śpiewa hymnu („Marsylianka nawołuje do wojny, to nie identyfikuję się z tym”). Liczy się sport i to, że Benzema - co widzieliśmy na jego koncie na Twitterze - identyfikuje się jako „piłkarz reprezentacji Francji”. I to nie byle jaki, bo jego koledzy po fachu wybrali go najlepszym francuskim zawodnikiem grającym poza granicami kraju.

Sebastian Szymański i Jorginho. Mecz Włochy - Polska. Mapei Stadium, Reggio Emilia, Włochy, 15 listopada 2020Największy przegrany powołań Paulo Sousy. Nigdy nie dostał prawdziwej szansy

Piłkarze powołani do reprezentacji Francji na mistrzostwa Europy:

  • Bramkarze: Hugo Lloris (Tottenham), Mike Maignan (Lille), Steve Mandanda (Olympique Marsylia)
  • Obrońcy: Lucas Digne (Everton), Léo Dubois (Lyon), Lucas Hernandez (Bayern), Presnel Kimpembe (PSG), Jules Koundé (Sevilla), Clément Lenglet (Barcelona) Benjamin Pavard (Bayern), Raphaël Varane (Real Madryt), Kurt Zouma (Chelsea)
  • Pomocnicy: N'Golo Kanté (Chelsea), Thomas Lemar (Atlético), Paul Pogba (Manchester United), Adrien Rabiot (Juventus), Moussa Sissoko (Tottenham), Corentin Tolisso (Bayern)
  • Napastnicy: Wissam Ben Yedder (Mónaco), Karim Benzema (Real Madryt), Kingsley Coman (Bayern), Ousmane Dembélé (Barcelona), Olivier Giroud (Chelsea), Antoine Griezmann (FC Barcelona), Kylian Mbappé (PSG), Marcus Thuram (Borussia Mönchengladbach)