"Transfer" Hiszpanów krytykowany za "zdradę". Jeszcze w marcu marzył o grze dla Francji

Jakub Kręcidło
Na miesiąc przed startem mistrzostw Europy reprezentacja Hiszpanii dokonała transferu. Luis Enrique będzie mógł powołać Aymerica Laporte, który ma rozwiązać problemy z obsadą środka obrony.

We wtorek pojawiła się plotka w dzienniku „MARCA”. W środę, w hiszpańskim dzienniku urzędowym (Boletin Oficial del Estado, B.O.E.) ukazał się komunikat potwierdzający, że Aymericowi Jeanowi Louisowi Gerardowi Alphonse'owi Laporte nadano hiszpański paszport. A w piątek FIFA potwierdziła to, czego wszyscy się spodziewali: stoper Manchesteru City będzie mógł grać w reprezentacji Hiszpanii, chociaż wcześniej reprezentował młodzieżowe kadry Francji. Niespełna 27-letni zawodnik jest pewniakiem do wyjazdu na mistrzostwa Europy, a wielce prawdopodobne jest, że zobaczymy go w podstawowej jedenastce La Roja na mecz z Polską.

Zobacz wideo Sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki mówi o możliwych bazach Polski na Euro 2020

Aymeric Laporte został "skuszony przez iberyjskie syreny"

Laporte urodził się we francuskim Agen, oddalonym o ok. 175 kilometrów od granicy z Hiszpanią, do której przeprowadził się w wieku szesnastu lat. Jest wychowankiem Athleticu, w barwach którego grał od 2010 do 2018 roku. W międzyczasie reprezentował francuskie młodzieżówki. Był kapitanem drużyn do lat 17, 18, 19 i 21 i został nawet wicemistrzem Europy do lat 19. Ale do dorosłej kadry przebić się nie zdołał. 

Hiszpanie zaczęli kusić go w 2016 roku, jednak wówczas Trójkolorowi zareagowali i we wrześniu powołali go na zgrupowanie reprezentacji, a piłkarz deklarował, że zrezygnował z ubiegania się o hiszpański paszport, bo chciał grać dla Francuzów. Ale to nigdy się nie wydarzyło. Aymeric nie zagrał nawet minuty na ww. zgrupowaniu. W sierpniu 2019 roku ponownie otrzymał powołanie, ale wypadł z powodu kontuzji. Więcej razy Didier Deschamps nie widział go w składzie swojej drużyny, chociaż stoper był ważnym piłkarzem Manchesteru City, jednego z najmocniejszych klubów w Europie.

Koeman: Koeman: "Mam kontrakt, chcę zostać". Ale prezydent Barcelony szuka nowego trenera

Laporte w końcu powiedział: „Basta”. Gdy Hiszpanie odezwali się przed Euro, nie miał wątpliwości. Przyjął ich paszport i powinien zadebiutować w reprezentacji w meczach towarzyskich przed mistrzostwami Europy – 4 czerwca z Portugalią i 8 czerwca z Litwą. Za ten wybór na piłkarza spadła ostra krytyka. W "L'Equipe" czytamy, że zawodnika "skusiły iberyjskie syreny".  A znani piłkarze oskarżyli go o bycie oportunistą. – Jeśli czujesz się Francuzem, grasz dla Francji. Jeśli czujesz się Hiszpanem, grasz dla Hiszpanii. Ale nie możesz decydować na podstawie tego, gdzie łatwiej będzie ci grać – krytykował Jerome Rothen, a w podobnym tonie wypowiadał się Emmanuel Petit.

Zadecydował pragmatyzm. Aymeric Laporte nie miał szans na grę dla Francji, więc wybrał Hiszpanię. Hiszpanie nie mieli stopera, więc go sobie "sprowadzili"

Sam Laporte często zmieniał zdanie. Przed niespełna trzema laty deklarował, że wybrał grę dla Francji, sugerując jednak, że Deschamps "ma coś przeciwko niemu". W listopadzie przyznawał, że brak powołań do reprezentacji Francji jest dla niego "dużym rozczarowaniem". – Muszę to zaakceptować, ciężko pracować i ustabilizować formę, by wrócić do gry na poziomie reprezentacyjnym – deklarował w listopadzie. Ale jeszcze w marcu mówił, że "marzy o występach dla Francuzów" i że możliwość gry dla młodzieżówek była dla niego "jednym z najlepszych doświadczeń w życiu”...

Zdravko Mamić (z lewej) i Zoran Mamić (z prawej)Kompromitacja wymiaru sprawiedliwości. Chorwacki "król życia i piłki" może uniknąć kary

Zadecydował pragmatyzm. Laporte chciał grać w reprezentacji i dostanie na to szansę, chociaż będzie się to wiązało ze „zdradzeniem” ojczyzny. Hiszpanie niby byli dotknięci dawnymi wypowiedziami Aymerica, ale zapomną o tym, gdy tylko stoper wyjdzie na murawę. Widać to np. na stronie internetowej dziennika "MARCA". Tam aż 75 proc. z ponad 227 tys. głosujących osób uważa, że 26-latek przyda się reprezentacji pilnie potrzebującej stoperów.

Kto będzie odpowiadał za zatrzymanie Roberta Lewandowskiego w meczu Hiszpania – Polska? Nasi rywale szukają pewniaków na środek obrony

Po odejściu Gerarda Pique Hiszpanie mieli problem: „Znaleźć partnera dla Sergio Ramosa”. I im się to udało, bo bardzo solidny duet z kapitanem Realu tworzył Pau Torres z Villarrealu. Luis Enrique znalazł stoperów numer trzy i cztery (Iñigo Martinez z Athleticu i młody Eric Garcia z Manchesteru City, który latem trafi do Barcelony), ale kontuzje Ramosa mocno wpłynęły na jego plany. Wyjazd 35-latka, który niedawno doznał kolejnej kontuzji, na Euro stoi pod znakiem zapytania. – Zabiorę na Euro piłkarzy, którzy będą w najlepszej formie – deklarował w niedzielę Luis Enrique. Dziennik "MARCA" pisze, że prawdopodobny jest scenariusz, w którym Ramos na Euro nie jedzie, gdy czwórkę stoperów tworzą Iñigo, Pau, Eric i Laporte. Stworzenie idealnego duetu nie będzie łatwe, tym bardziej że dwaj teoretycznie najlepsi defensorzy (Laporte i Pau) są lewonożni, ale nie ulega wątpliwości, że Hiszpanie mają dość szerokie możliwości.

Na miesiąc przed debiutem na mistrzostwach Europy Hiszpanie mają dużo wątpliwości ws. końcowego składu na turniej

"MARCA" informuje, że na miesiąc przed pierwszym meczem na Euro (Hiszpania – Szwecja, 14.06, Sewilla) Luis Enrique ma sporo wątpliwości. W najbliższy czwartek selekcjoner ma ogłosić listę powołanych. Nie wiadomo, kto będzie podstawowym bramkarzem, bo Unai Simon, dotychczasowy pewniak, ma słabą końcówkę sezonu w Athleticu, a niewiadomą pozostaje miejsce numer trzy, o które rywalizacja jest otwarta – na poprzednim zgrupowaniu zajął je Robert Sanchez z angielskiego Brighton. Spekuluje się, że Lucho zabierze zaledwie jednego nominalnego prawego obrońcę, Jesusa Navasa, a alternatywę dla niego stanowić będzie rewelacyjny Marcos Llorente z Atletico. Pod znakiem zapytania stoi wyjazd Fabiana Ruiza z Napoli, który leczy kontuzję, a sporo wątpliwości Luis Enrique ma też w ataku. Na turniej biletu nie otrzyma najprawdopodobniej lider Celty Iago Aspas, ale na liście swoje nazwiska znaleźć mają za to rozczarowujący Adama Traore czy Marco Asensio, tak samo jak Suso czy Alvaro Morata.

Sezon życia Świderskiego: Chyba nikt się nie spodziewał, że to będę ja, a nie Arek MilikSezon życia Świderskiego: Chyba nikt się nie spodziewał, że to będę ja, a nie Arek Milik

Luis Enrique: "Nawet ja jestem zaskoczony tym, jak mocna jest Hiszpania"

– Jesteśmy faworytami grupy, ale musimy to potwierdzić swoją grą – powiedział Luis Enrique w rozmowie z hiszpańską federacją. – Nie wiem, dokąd zajdziemy, ale pozostajemy silnym zespołem i będziemy trudnym rywalem dla każdego. Nawet ja jestem zaskoczony tym, jak mocni jesteśmy. Wielu młodych zawodników rozwinęło się w niespodziewany sposób. Jako zespół mamy duże pole do rozwoju. Jesteśmy na fali wznoszącej, nasza pewność siebie rośnie. Mamy młody, głodny sukcesu i chętny do rozwoju zespół gotowy do tego, by walczyć o najwyższe cele – zadeklarował selekcjoner Hiszpanów.