Jerzy Brzęczek określił cel reprezentacji Polski na Euro 2020. Grupa zemsty selekcjonera

- Z Luisem Enrique i Hiszpanią przegraliśmy w finale igrzysk olimpijskich w Barcelonie. Ze Szwecją przegraliśmy w Chorzowie 0:1 po mojej stracie piki. Nie są to rywale dla nas przyjemni, każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale musimy być optymalnie do tego turnieju przygotowani - przyznał po losowaniu Jerzy Brzęczek. I określił cel reprezentacji Polski na Euro 2020.

Można powiedzieć, że dla selekcjonera Polaków to dobra grupa do wyrównania rachunków. Będąc piłkarzem, przegrywał i z Hiszpanią, i ze Szwecją. - Na razie nie było czasu na rozmowę z rywalami. Zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie, podaliśmy dłonie i tyle. Teraz czas na przygotowania. Czekamy jeszcze na trzeciego rywala, którego poznamy dopiero po barażach - mówi Brzęczek.

Boniek komentuje losowanie Euro 2020 [WIDEO]

Zobacz wideo

Jerzy Brzęczek: Będziemy oglądać i analizować mecze barażowe

Polska trafiła do grupy E. Swoje mecze zagra 15 czerwca w Dublinie ze zwycięzcą barażu B, 20 czerwca w Bilbao z Hiszpanią i 24 czerwca w Dublinie ze Szwecją. Brzęczek nie widzi problemu w tym, że wciąż nie wiemy z kim zagramy pierwszy mecz. - Nie utrudni nam to przygotowań. Oczywiście, cztery miesiące oczekiwania to dużo, ale na to nie mamy żadnego wpływu. Będziemy oglądać i analizować mecze barażowe, żeby być przygotowanym na każdy wariant – powiedział.

- To grupa bardzo ciekawa, ale przeciwnicy bardzo niewygodni. Patrząc na statystykę spotkań z Hiszpanami i Szwedami, są drużynami, z którymi zawsze grało nam się trudno. Musimy być optymalnie przygotowani do tego turnieju pod względem sportowym i taktycznym - powtarzał selekcjoner reprezentacji Polski. Ten negatywny bilans, o którym wspomniał, to osiem porażek w dziesięciu meczach z Hiszpanią i tylko osiem zwycięstw w 26 spotkaniach ze Szwecją. 

Brzęczek określił też cel z jakim Polska rozpocznie Euro 2020. "Zagrać więcej niż trzy mecze"

Po tym jak z trzeciego koszyka do polskiej grupy dolosowano Szwecję, a nie Portugalię, tłum obserwujący losowanie w hali Romexpo słychać było głośne westchnienie. Publiczność czuła, że przeszedł im koło nosa szlagier: spotkanie Hiszpanii z Portugalią. Brzęczkowi jednak ulżyło: - Patrząc na cztery drużyny, które mogliśmy wylosować z pierwszego koszyka, to każda była zespołem topowym. Przyznam szczerze, że w pewnym momencie myślałem, że dołączy do nas Portugalia, a nie Szwecja. Byłoby jeszcze ciekawiej – zaśmiał się slekcjoner. – Jesteśmy na mistrzostwach, to był nasz pierwszy cel, a tutaj nie ma koncertu życzeń. Wiemy, że tam już nie będzie miejsca na błędy – dodał. 

Selekcjoner potwierdził też, że PZPN postara się, by Polacy podczas turnieju mieli bazę w Dublinie. - Skoro gramy dwa mecze w Dublinie, to logistycznie jest to najlepsza opcja. Zaoszczędzimy dzięki niej sporo czasu na przeloty. Będziemy się ku temu skłaniać. Poza tym, zaczęliśmy te eliminacje od losowania w Dublinie, teraz możemy tam stacjonować, więc może to jest jakaś klamra? – uśmiechał się.

Więcej o: