Euro 2016. Portugalia - Walia. Santos: "To nie jest mecz o Złotą Piłkę"

- Historia jest ważna dla ludzi, kraju i może dać nam trochę inspiracji. Jednak my piszemy własny, nowy rozdział. Mamy swój cel i konsekwentnie do niego zmierzamy - mówił na przedmeczowej konferencji selekcjoner Portugalii, Fernando Santos. Mecz Portugalia - Walia w środę, o godz. 21.

Portugalia w ćwierćfinale pokonała po rzutach karnych (1:1, 5:3) Polskę. W środę w Lyonie zmierzy się z Walią. Fernando Santos ma problemy z ułożeniem składu. Kontuzji na przedostatnim treningu doznał Pepe, a za dwie żółte kartki pauzuje William Carvalho. - Wiem, że chcecie dowiedzieć się, czy Pepe zagra, ale wam nie powiem. Zasnę spokojnie wiedząc, że mam piłkarzy, którzy mogą zagrać na tej pozycji. A co do Carvalho... Ja nie ustalam reguł. Uważam jednak, że na tym etapie powinni być wszyscy piłkarze dostępni. Gdybym ja decydował, to żółte kartki byłyby anulowane po fazie grupowej, a czerwone nie - tłumaczył Santos.

Bardzo wysoko oceniał również reprezentację Walii. - Chris Coleman może mówić sobie, że my jesteśmy faworytem, ale dla mnie to będzie wyrównane spotkanie. Może grać sobie w swoje gierki, ale spójrzmy, że oni spisują się fantastycznie na tym turnieju. Wyszli na pierwszym miejscu z trudnej grupy, pokonali w ćwierćfinale jeden z najlepszych zespołów na świecie. Czeka nas skomplikowany mecz z bardzo trudnym rywalem. Postaramy się wykorzystać nasz talent i skupienie, by awansować do finału - tłumaczył Santos.

Selekcjoner nie widzi przewagi rywali w tym, że jego zespół w dwóch ostatnich meczach musiał grać dogrywki. - Przecież oni grali dzień po nas. Mieliśmy czas na odbudowę. Wiadomo, że niemożliwym jest doprowadzić piłkarzy do idealnego stanu fizycznego, bo są po długim i męczącym sezonie oraz turnieju we Francji. Nikt nie będzie na szczycie możliwości, ale na pewno w dobrej, odpowiedniej formie - dodawał.

Odniósł się również do pojedynku Garetha Bale'a z Cristiano Ronaldo. - Cristiano jest bardzo skupiony, na tak samo wysokim poziomie motywacji. Jego podejście do treningu jest wzorowe. Każdy chce dotrzeć do Paryża na finał Euro - mówił. - Nie chcę się skupiać na tych dwóch piłkarzach, bo ważne będą drużyny. To nie jest mecz o Złotą Piłkę FIFA, ale o finał mistrzostw Europy. Ważne będzie to, jak zagrają obie drużyny.

Na konferencji był również Jose Fonte, który gra w Southampton i zna wielu ze swoich rywali z Premier League. - Walia to bardzo mocny zespół, który zasłużył, by tu być. Z większością rywali mierzyłem się w Anglii. Znam ich zaangażowanie, wysiłek i to, że każdy gra dla drużyny. Nie prezentują typowego dla drużyn brytyjskich stylu, są bardzo uzdolnieni technicznie i to na wysokim poziomie - dodawał 32-letni obrońca.

- Mam nadzieję, że moje doświadczenie radzenia sobie z bardzo intensywnym stylem gry się przyda. Już w poprzednich meczach mierzyliśmy się z drużynami, które grały z kontry i dłuższymi podaniami. A Gareth Bale ma ogromną jakość, więc musimy mocno się na nim skupić. Też nie uważam, że jesteśmy faworytami. Szanse są bardziej pół na pół - mówił Fonte.

Na koniec Santos odniósł się do kontrowersyjnych słów byłego francuskiego trenera Guy Roux, który stwierdził, że Renato Sanches jest przynajmniej o kilka lat starszy niż podaje. - Przecież to nie ma sensu. Każdy wie, gdzie i kiedy Renato się urodził. Ja mam 61 lat, on osiemnaście. Wszyscy o tym wiecie - mówił śmiejąc się trener Portugalczyków.

Tańce, kontuzje i... "huh"! Podsumowanie ćwierćfinałów Euro 2016

Zobacz wideo

Euro 2016. Zachodny do tablicy: Gareth Bale kontra Cristiano Ronaldo w półfinale

Więcej o: