Euro 2016. Nani: "Niewiele drużyn potrafi to, co Polska"

- Oglądałem mecz Polski z Niemcami i widziałem, jak trudne dla obu stron było to spotkanie. A my musimy być świadomi tego, że Polacy byli w stanie kontrolować długimi fragmentami to starcie z mistrzami świata - docenia biało-czerwonych Nani. Reprezentant Portugalii strzelił na Euro 2016 dwa gole i wystąpi w pierwszym składzie w czwartkowym ćwierćfinale w Marsylii (godz. 21).

Nani, 29-letni skrzydłowy tureckiego Fenerbahce Stambuł, w reprezentacji Portugalii spełnia inną rolę. Najczęściej jest jednym z dwóch napastników, a ruchliwość jego oraz Cristiano Ronaldo pozwala budować akcje w nietypowy, łamiący schematy sposób. Dlatego w dotychczasowych spotkaniach wielu miało z nim problemy - m.in. to on strzelił pierwszego gola w meczu z Islandią (1:1). Także dzięki jego postawie Portugalczycy liczą na grę do samego końca na francuskim turnieju.

- Oczywiście, że nie zaczęliśmy tego turnieju tak dobrze, jak byśmy sobie tego życzyli. Ale wsparcie kibiców i każdy mecz dodawał nam siły. Poprawialiśmy naszą formę i wyniki. Teraz każdy z nas jest najlepszej formie - zaznacza Nani. - Atmosfera w drużynie jest fantastyczna, zwłaszcza po zwycięstwie z Chorwacją. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, by utrzymać i umocnić nasze marzenia.

- Uważam, że możemy naprawdę zajść wysoko. Ciągle marzymy o zdobyciu pucharu. Jeszcze przed turniejem mieliśmy ambicję dotarcia do finału. Z każdym meczem nabieramy przekonania, że może nam się to udać. Jeśli uda nam się trzymać razem, jeśli będziemy ciężko pracować, to nic nie stanie na przeszkodzie, byśmy swoje marzenia zrealizowali - mówi skrzydłowy.

Ale najbliższą przeszkodą Portugalii jest Polska. Nani docenia rywali w ćwierćfinale, mówi, że oglądał mecz biało-czerwonych z Niemcami w drugiej kolejce fazy grupowej. - Widziałem, jak wymagające dla obu stron było to spotkanie. A my musimy być świadomi tego, że Polacy byli w stanie kontrolować długimi fragmentami starcie z mistrzami świata. Niewiele drużyn to potrafi, dlatego potrzebujemy skupienia. Poza Lewandowskim macie świetnych zawodników, ale skupiamy się na zespole, nie indywidualności. Wiemy, że myśląc o konkretnym piłkarzu, to inny może okazać się bohaterem. Polscy obrońcy udowodnili swoją jakość, przecież stracili tylko jednego gola. Są pewni siebie, ale możemy to złamać - określa Polaków.

Nani dwukrotnie wystąpił przeciwko Polsce, jeszcze nie wygrywając z nią spotkania. - Z moich spotkań przeciwko wam pamiętam bardziej bezbramkowy remis z 2012 roku, ale to inny czas, inny zespół i inne okoliczności. Na takim turnieju każdy chce dać z siebie wszystko, będzie znacznie trudniej, bo każdy stara się popełniać w meczach o takiej stawce jak najmniej błędów - mówi teraz.

W poniedziałek na otwartym dla publiczności treningu Portugalczycy ćwiczyli rzuty karne. - Oczywiście, że musimy być przygotowani na taką ewentualność. Niektórzy mówią, że w jedenastkach chodzi o szczęście, inni, że o skupienie... Według mnie najważniejsza jest precyzja, więc trzeba ją ćwiczyć. Ale rzuty karne są na ostatnim miejscu, jeśli chodzi o plan na nasze spotkanie z Polską. Musimy podejść z pełną pewnością siebie, a wtedy wygramy - zapowiada były piłkarz Manchesteru United.

Zobacz wideo

Najpiękniejsze kibicki na trybunach Euro 2016

Więcej o: