Euro 2016. Polska przygotowana na wszystko

- Nie zgodzę się z tezą, że Ukraina gra o nic, gra o honor, a to równie ważne. Jesteśmy przygotowani na najlepszą z możliwych drużyn Ukrainy. Nawet jeśli powołaliby dziesięciu nowych zawodników, to i tak bylibyśmy przygotowani. Mecz Ukraina - Polska we wtorek o godz. 18. Relacja w Sport.pl - To jest Twój LIVE!

Hubert Małowiejski

Za daleko nie wybiegajmy z możliwymi rywalami, choć akcja ich rozpracowania trwa. Dłużej niż od wczoraj. To wszystko odbywa się w tle, bo najważniejszy jest mecz z Ukrainą, który zadecyduje o miejscu i przypieczętuje awans. Pokaże nam z kim zagramy w kolejnej rundzie. Ale cały sztab skupia się nad tym, z kim będziemy grali później. Będziemy przygotowani na każdą ewentualność.

Nie zgodzę się z tezą, że Ukraina gra o nic, gra o honor, a to równie ważne. Jesteśmy przygotowani na najlepszą z możliwych drużyn Ukrainy. Nawet jeśli powołaliby dziesięciu nowych zawodników, to i tak bylibyśmy przygotowani. Piłkarze dostaną te informacje o rywalach. To dobrzy zawodnicy, którzy grają w mocnych klubach. Mieli mocne fragmenty w obu ostatnich spotkaniach, stworzyli sobie dużo sytuacji.

Jeśli chodzi o zdrowie Wojciecha Szczęsnego, to sztab medyczny walczy o przywrócenie go do gry jak najszybciej.

Michał Pazdan

Do każdego spotkania przygotowuję się tak samo. Nie ma różnicy, czy Irlandia Północna, czy Niemcy. Każdy ma swój schemat, dla mnie był on taki sam. Śmieję się, że w meczu w Nicei miałem tyle kontaktów z piłką, co Wojciech Szczęsny. A tu od początku musiałem być skoncentrowany i takie spotkania czasem się lepiej gra.

Nie mnie oceniać wybór Jerome'a Boatenga na najlepszego piłkarza meczu. Dziś była skrótowa prezentacja tego, co robiliśmy wczoraj, trener wskazał nam pozytywy i negatywy.

Telewizja pod moim domem? Dobrze, że ktoś w ogóle do Nowej Huty pojechał, zwykle nic się tam nie dzieje. Z mamą jeszcze nie rozmawiałem, że pod dom przyjeżdżają wozy transmisyjne stacji telewizyjnych, ale ona pewnie jest tym przestraszona, woli tak jak moja cała rodzina ciszę i spokój.

Mój okres pracy z trenerem Nawałką w Górniku Zabrze był bardzo ważny, bo stawia on na taktykę. Bardzo się pod tym względem rozwinąłem.

Nigdy nie myślę, czy to był lub będzie mój mecz życia. Skupiam się na teraźniejszości. Nie myślę i nie zastanawiam się, co było kiedyś. Chcę być gotowy na każdy kolejny mecz.

Łukasz Fabiański

Nie śledziłem spekulacji medialnych, koncentrowałem się na spotkaniu. Decyzję o tym, że zagram trener przekazał mi po treningu przedmeczowym, miałem jeszcze dodatkowy czas przeanalizować rywali, sprawdzić ich mocne strony.

Trener przekazał nam informację na pare dni przed Euro. Była wewnętrzna złość, ale to reprezentacja i rozumiem trenera, że to był trudny wybór. Trzeba się z nim pogodzić, zakasać rękawy i pracować dalej.

Ten spokój po meczu to część naszej natury. Nie ma sensu się grzać. Nasza pozycja jest dobra, ale piłka potrafi wszystko szybko zweryfikować. Nie ma sensu się podniecać, bo jeśli spokój dawał do tej pory taki efekt, to po co go zmieniać?

Nie wiem, czy zagram z Ukrainą. Zgranie i komunikacja odgrywa bardzo ważne role. Świadomość swoich ról, jakości przeciwnika. Trener Hubert przekazuje nam bardzo dużo informacji, przez co potrafimy zneutralizować mocne strony. Także dzięki temu gramy lepiej.

Odpowiadam wyłącznie za siebie - ja nie patrzę na tabelę. Mam świadomość, że ta pozycja jest dobra, ale może być jeszcze lepsza.

Zobacz wideo

Niemcy - Polska. Po meczu Loew pogratulował Nawałce. Smutni Niemcy, zły Neuer [ZDJĘCIA]

Więcej o: