Euro 2016. Niemcy - Polska. Robert Lewandowski: Mamy jakość o której nie można zapomnieć

- Czasem jest ciężko walczyć samemu, bez wsparcia. A grałem czasem przeciwko dwóm, trzem przeciwnikom. Wtedy szuka się przestrzeni, miejsca gdzie można coś później rozegrać - tłumaczył po bezbramkowym remisie z Niemcami kapitan reprezentacji Polski, Robert Lewandowski.

Robert Lewandowski po meczu z Niemcami.

To było bardzo dobre spotkanie w waszym wykonaniu.

Robert Lewandowski: - Nie zapominajmy, że to Niemcy prowadzili grę. Chwała chłopakom, że tak dobrze zagrali w obronie. Ale szczególnie w pierwszej połowie podeszliśmy ze zbyt dużym respektem, zbyt defensywnie. A już w drugiej, jak podeszliśmy większą liczbą zawodników, to stworzyliśmy sobie okazje, mogliśmy strzelić bramkę. Szkoda, ale na pewno szanujemy punkt i patrzymy na przeciwnika z respektem. Może dziś ze zbyt wielkim.

Mimo wszystko, Niemcy nie mieli w pierwszej połowie żadnego strzału celnego.

- Ale my byliśmy za bardzo cofnięci, brakowało wyprowadzenia piłki i sytuacji. Potem wyglądało to już inaczej. Nie baliśmy się zaatakować, "poklepać", bo mamy tę jakość i nie możemy o tym zapominać. Nie jesteśmy drużyną, która tylko będzie się broniła. Gdy gramy w piłkę przeciwnik zaczyna mieć problemy. Tak samo jak przyciśniemy. Jest jeszcze kilka rzeczy do poprawy, ten potencjał cały czas drzemie w nas.

Czujecie się już jedną nogą w fazie pucharowej?

- Nie, jeszcze nie mówimy o awansie, pozostaje trzeci mecz. Wcale nie będziemy faworytem meczu z Ukrainą. Wręcz przeciwnie, może być bardzo ciężko. Każde spotkanie jest inne, musimy sobie zdawać sprawę z tego, że tu nie można nawet na chwilę odpuścić. Każdy walczy, nikt nie podda się tak łatwo.

Zgadzasz się z wyborem UEFA, że to Jerome Boateng był zawodnikiem meczu?

- Nie będę z tymi wyborami dyskutował. To nie ma znaczenia, kogo wybrano najlepszym piłkarzem, kto więcej oddał strzałów, ani kto dłużej był przy piłce. Całokształt jest ważniejszy.

Czy Michał Pazdan zagrał mecz życia?

- Dla nas to nie jest odkrycie. Wiemy na co nas stać, wiemy kogo mamy w obronie. Chłopaki byli bardzo solidni, nie pozwolili Niemcom stworzyć żadnej klarownej sytuacji.

Dzisiaj też nie miałeś sytuacji, więcej walczyłeś.

- Czasem schodziłem na skrzydła, tam otrzymywałem piłkę i parę sytuacji przez to tworzyliśmy. Ciężko walczyć samemu i bez wsparcia. Grałem czasem przeciwko dwóm, trzem rywalom. Wtedy szuka się przestrzeni, miejsca gdzie można coś później rozegrać. Dlatego szukałem, gdzie mogę dostać piłkę, zgrać, a nie tylko walcząc z obrońcami się przy niej utrzymać.

Z trzech meczów z Niemcami ten był najlepszy?

- Ten we Frankfurcie był bardziej otwarty, więcej sytuacji z obu stron. A jeśli chodzi o taktykę, to chyba dziś ten najlepszy.

Niemcy - Polska. Pazdan jak Staam, a gdzie ten Kapustka? [MEMY]

Czy Polska wygra grupę C?
Więcej o: