Euro 2016. Niemcy - Polska. Nowa turniejowa Polska, czyli czego dowiedzieliśmy się po meczu?

Polska zremisowała 0:0 z Niemcami w swoim drugim meczu na Euro 2016. Nawałka nie poszedł drogą Jerzego Engela, Pawła Janasa, Leo Beenhakkera i Franciszka Smudy. Jego piłkarze nie podpierają się na mistrzostwach Europy nosami, mają siły by 90 minut rywalizować z mistrzami świata - pisze z Paryża korespondent ?Wyborczej? i Sport.pl Michał Szadkowski.

Niemcy zatrzymane

Miało nie być jak w Warszawie, i nie było. Miało nie być jak we Frankfurcie, i nie było. W Paryżu nie widzieliśmy ani zespołu grającego defensywnie, ani nadmiernie odsłoniętego. Widzieliśmy drużynę, która umie ograniczyć atuty Niemców i jednocześnie potrafi wykorzystać swoje. Polska nie decydowała, jak ten mecz wygląda, bo decydować nie mogła. Ale Niemcy ani na chwilę nie mogli poczuć się pewnie, a przecież byli faworytami, z małymi wyjątkami na każdej pozycji wystawili bardziej cenionego piłkarza. To też wartość - skoro udało się z mistrzami świata, dlaczego miałoby się nie udać z Ukrainą i - być może - w 1/8 finału? Rywala klasy Niemców Polacy spotkają najwcześniej w ćwierćfinale.

Nowa turniejowa Polska

Nie ma już żadnych wątpliwości, Nawałka nie poszedł drogą Jerzego Engela, Pawła Janasa, Leo Beenhakkera i Franciszka Smudy. Jego piłkarze nie podpierają się na mistrzostwach Europy nosami, mają siły by 90 minut rywalizować z mistrzami świata. Wszyscy przyjechali na turniej w formie, po dwóch meczach trudno byłoby wskazać zawodnika, który gra poniżej oczekiwań. W Paryżu zobaczyliśmy też dowód na to, że Polacy w Arłamowie naprawdę dużo czasu poświęcili na ćwiczenia stałych fragmentów gry - w drugiej połowie Lewandowski nie strzelał z rzutu wolnego, tylko podał do Milika, który minimalnie przestrzelił. Słowem: w XXI wieku tak dobrze przygotowanej kadry na wielki turniej Polska nie wysłała.

Trudne Euro napastników

Arkadiusz Milik strzelił gola Irlandii Północnej, ale wcześniejsze szanse zmarnował. W Paryżu też miał okazję, by pokonać Manuela Neuera, ale kiksował. To trudny turniej dla zawodnika Ajaxu, bo rywale nauczyli się już, że może on być tak groźny, jak Robert Lewandowski. To nie przypadek, że mecze w Nicei i Paryżu zaczynały się od fauli na Miliku. Kapitan reprezentacji też nie ma łatwo, obrońcy w ogóle nie dają mu miejsca, wczorajszy mecz był piątym z rzędu w kadrze, który skończył bez gola. Ostatni raz taką przerwę miał na początku eliminacji mistrzostw Europy. Dobra wiadomość jest taka, że wtedy odblokował się spektakularnie: w kilka minut przyłożył hat-trickiem Gruzji.

Porządek Nawałki

W porównaniu do meczu z Polską, selekcjoner Irlandii Północnej Michael O'Neill na spotkanie z Ukrainą wystawił pięciu nowych piłkarzy. Adam Nawałka dokonał dwóch zmian: wymuszonej (kontuzjowanego Wojciecha Szczęsnego zastąpił Łukasz Fabiański) i powrotnej (Kamil Grosicki wróci do zdrowia i odebrał miejsce w składzie Bartoszowi Kapustce). Ta druga była niespodzianką, w Nicei Kapustka grał bowiem znakomicie. Ale to tylko jeszcze jeden dowód na to, że ranking selekcjonera istnieje naprawdę, i że jeden mecz nie wywraca go do góry nogami. A piłkarzom bardzo podoba się to, że zawsze rozumieją, z czego wynikają decyzje selekcjonera.

Ile brakuje do awansu

Pewne jest to, że Ukraina straciła szansę na awans. A to oznacza, że we wtorek tylko Polska zagra o stawkę. Ale zakładając, że Niemcy pokonają Irlandię Płn, piłkarze Nawałki nawet przy remisie z Ukraińcami zajmą drugie miejsce w grupie i w 1/8 finału zmierzą się z wiceliderem grupy A (prawdopodobnie Szwajcarią, szanse ma też Rumunia). Wariantów jest jednak więcej, jeśli i Polska, i Niemcy zdobędą po trzy punkty, o zwycięstwie w grupie zdecyduje bilans bramkowy. Tak czy inaczej, piłkarze Nawałki są o krok od awansu. Na mundialu w 1994 r. - obowiązywał na nim taki sam system jak we Francji - w 1/8 finału zagrały wszystkie drużyny, które po dwóch kolejkach uzbierały cztery punkty.

Zobacz wideo

Niemcy - Polska. Kto wygrał konkurs na miss trybun? [ZDJĘCIA]

Czy Polska awansuje do ćwierćfinału?
Więcej o: