Euro 2016. Plus minus. Buffon i Ibrahimović nieśmiertelni, emocji ciągle za mało

Gianluigi Buffon jest prawie dwa razy starszy od niektórych asów reprezentacji Belgii, a to stara gwiazda świeciła w poniedziałek jaśniej. Pod koniec pierwszej kolejki fazy grupowej Euro 2016 widzimy, jak pięknie można się starzeć. Szkoda, że oglądamy za mało bramek i że wciąż wielki turniej nie daje wielkich emocji

Starzy, ale jarzy

W niedzielę zachwycaliśmy się 19-letnim Bartoszem Kapustką, w poniedziałek trzeba docenić tych, którzy pięknie się starzeją. Zlatan Ibrahimović w październiku skończy 35 lat. W meczu Szwecji z Irlandią nie został pierwszym w historii Euro graczem, który strzelił gola w czwartym takim turnieju (trafiał na Euro 2004, 2008 i 2012), ale i tak był bohaterem. To jego akcja dała słabym Szwedom samobójczą bramkę Ciarana Clarka i punkt.

Tomas Rosicky, który w październiku skończy 36 lat, na Euro grał już w 2000 roku. ME 2016 zaczął w wyjściowym składzie Czechów na mecz z Hiszpanią i na pewno nie wyglądał na człowieka, który przez cały zakończony niedawno sezon rozegrał w Arsenalu łącznie 19 minut. Czeski pomocnik przegrał, zszedł z boiska w 88. minucie, tuż po golu Gerarda Pique, który dał Hiszpanom zwycięstwo (największe brawa dla też coraz starszego, już 32-letniego Andresa Iniesty, który zgarnął nagrodę dla MVP spotkania).

Mimo wszystko trochę zaskakującą wygraną fetować może 38-letni Gianluigi Buffon. Symbol włoskiej kadry gra w niej od prawie 20 lat, w dorobku ma mnóstwo trofeów, a symbolem jest i dlatego, że obrazuje typowe dla Italii jakość oraz skuteczność, i z tego powodu, że w imieniu całej kadry zaświadcza, że w piłkę nie gra metryka. Andrea Barzagli - rocznik 1981, Giorgio Chiellini - 1984, Daniele De Rossi - 1983, Marco Parolo - 1985, Emanuele Giaccherini - 1985, Graziano Pelle - 1985. W sumie z Buffonem aż siedmiu graczy z wyjściowej "11" włoskiej kadry to ludzie co najmniej 30-letni. Doświadczeni piłkarze pokazali belgijskim dzieciakom (tylko Thomas Vermaelen i Laurent Ciman przekroczyli "30", obaj urodzili się w 1985 roku), że może i do tej młodzieży będzie należała do przyszłość, ale nie teraźniejszość. Najmłodszy i uznawany za najbardziej obiecujący zespół (niedawny lider, a teraz wicelider rankingu FIFA) trwających mistrzostw nie dał rady tym, którzy najlepsze mają już mieć za sobą. Brawo, starzy!

Im strzelać nie kazano?

Wtorkowymi meczami Austria - Węgry i Portugalia - Islandia skończy się pierwsza kolejka fazy grupowej Euro 2016. Za nami 10 z 51 meczów. Padło w nich 18 goli, co daje bardzo niską średnią 1,8 bramki na mecz. Na Euro 2012 w 31 meczach padło w sumie 75 bramek, co dało średnią 2,45 trafienia na spotkanie. W pierwszych 10 meczach obejrzeliśmy wtedy 25 goli.

Ale zostawmy gole. Gorzej, że ciągle nie zobaczyliśmy meczu, który by nas zachwycił. Można się sprzeczać czy najlepszym był ten wygrany przez Niemców, czy ten zwycięski dla Włochów, ale oba były najwyżej dobre. Emocji w tym turnieju dostajemy niewiele, po takim dniu jak poniedziałek - mieliśmy przecież mecze Hiszpania - Czechy, Irlandia - Szwecja i Belgia - Włochy - na pewno spodziewaliśmy się więcej. Ciekawe, ilu kibiców wytrwa w postanowieniu obejrzenia wszystkich meczów. Przed nami poważna próba, bo wtorkowe starcia Austrii z Węgrami i Portugalii z Islandią na pewno nie wyglądają na hity.

Obserwuj @LukaszJachimiak

Czy wszyscy dziennikarze oglądali ten sam mecz? Prasa po Polska - Irlandia Płn

Zobacz wideo
Więcej o: