Euro 2016. Polska - Irlandia Północna. Tak powinien wyglądać skład Polaków

Szczęsny - Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk - Kapustka, Krychowiak, Mączyński, Błaszczykowski - Lewandowski, Milik. Taki skład Polaków wydawał się najbardziej logiczny po ostatnim treningu w Nicei. Mecz Polska - Irlandia Północna o 18.

Zostały godziny do pierwszego meczu i już właściwie tylko jedno zadanie: nie przegrać z emocjami, nie nakręcić się przesadnie, bo to bardziej szkodzi na boisku, niż pomaga. Mówili o tym wiele razy podczas eliminacji Grzegorz Krychowiak i Robert Lewandowski: nie ma sensu dodatkowo mobilizować się przed takimi meczami. Mobilizacja przychodzi sama, wraz ze świadomością, jaka jest stawka. Trzeba zachować kontrolowany luz, to najlepiej służy potem graniu w piłkę. Plan na ostatnie przedmeczowe godziny był taki: po śniadaniu rozruch, zapewne w siłowni hotelu AC Hotel Nice, w którym mieszka reprezentacja, a nie na zewnątrz. Potem relaks, obiad i po obiedzie wyjazd na stadion.

Po kłopotach z kontuzjami, eksperymentach w meczach towarzyskich z Holandią i Litwą przyszedł czas, żeby zobaczyć prawdziwą siłę kadry. Wydaje się, że Michał Pazdan mimo niedawnej krytyki zachował miejsce w środku obrony, że na lewej stronie - również mimo krytyki - zagra Artur Jędrzejczyk, bo z rozważanych kandydatów najwięcej daje w ofensywie. Najwięcej znaków zapytania jest w pomocy - skład ataku w ogóle nie podlega dyskusjom - w tym ten największy: czy Kamil Grosicki zdąży, czy nie. Decyzja zapadnie w dniu meczu. Jeśli Grosicki nie będzie jeszcze gotowy, jego miejsce na lewej stronie pomocy zajmie najprawdopodobniej Bartosz Kapustka. A ponieważ to decyzja ryzykowna, to po drugiej stronie pomocy selekcjoner wybierze najmniej ryzykowną: Jakuba Błaszczykowskiego. On dynamiką ostatnio nie zachwycał, ale gra mądrze i stawka meczu go na pewno nie onieśmieli. Z Grzegorzem Krychowiakiem w pomocy zagra zapewne Krzysztof Mączyński. Jako wybór pośredni, między skrajnymi opcjami: Piotrem Zielińskim jako wariantem najbardziej kreatywnym, ale i najbardziej ryzykownym, a Tomaszem Jodłowcem, czyli opcją najbezpieczniejszą, ale bardziej ograniczającą Polaków w budowaniu ataków.

Zobacz wideo

Do Francji zjechali nie tylko brutalni kibole. Oto dowody! [ZDJĘCIA]

Więcej o: