Euro 2016. Reprezentacja Francji, czyli trzy kolory dramatu

Oskarżany o rasizm Didier Deschamps oparł drużynę wokół pochodzącego z Gwinei Paula Pogby. Reprezentacja Francji ze sprzeczności słynie, ma utalentowanych graczy, ale też ciężko pokiereszowaną psychikę. W piątek o godz. 21 Francja zagra w meczu otwarcia Euro 2016 z Rumunią. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE!

Deschamps wszystko to już przeżył. Jako kapitan mistrzów świata z 1998 roku. Jego poprzednik Aime Jacquet nie wziął na turniej Cantony, Ginoli, oraz uznał, że jest jeszcze za wcześnie dla debiutującego w kwietniu tamtego roku Nicolasa Anelki. Tych trzech hojnie obdarowanych przez naturę graczy mogło wysadzić od środka każą szatnię. Anelka zrobił to 12 lat później w RPA, gdzie "Trójkolorowi" rozpadli się w proch i pył na oczach świata. Nawet w najbardziej egzotycznych miejscach globu trudno znaleźć drużynę tak niespójną.

Wstyd było na to patrzeć, a co dopiero brać udział. Nikogo nie powinno więc przesadnie dziwić, że niepisaną tradycją francuskiej piłki stało się unikanie kłopotów.

W myśl tej zasady Deschamps rozwiązał problem Karima Benzemy. Piłkarza, który zawsze budził ambiwalentne uczucia wśród kibiców ostentacyjnie milcząc przy "Marsyliance". Jego konflikt z Valbueną napsuł wszystkim we Francji wiele krwi. Piłkarz Realu do wiadomości tego nie przyjął, w wywiadzie dla dziennika "Marca" tuż po zwycięstwie w finale Ligi Mistrzów ogłosił, że selekcjoner pomijając go w składzie na Euro 2016, musiał ulec presji rasistów, lub myśli jak oni. Ze wsparciem pospieszył "buntownik bez powodu" Cantona, by swoją wielką charyzmą i autorytetem spotęgować konflikt.

Deschampsa to złamać nie powinno. Przez cały turniej w 1998 roku Jacquet miał media przeciw sobie. Zakazał piłkarzom czytania prasy, jedność w szatni miała raczej charakter negatywny. Syndrom oblężonej twierdzy bywa jednak niewiarygodnie skuteczny, zwłaszcza wtedy, gdy klasa piłkarzy jest wystarczająca. Tamten zespół nie miał środkowego napastnika (Henry był bardzo młody), ale poza tym na każdej pozycji grał piłkarz dobry, lub wybitny. Można było zazdrościć takiej pary środkowych obrońców jak Laurent Blanc i Marcel Desailly, nie mówiąc o parze pomocników jak Zinedine Zidane i Deschamps.

Dziś stoperów selekcjonerowi Francji brakuje bardzo. Defensywa jest problemem "Trójkolorowych", stąd bardziej niż Benzemy może brakować innego gracza Realu Raphaela Varane'a (kontuzja). On, Pogba i Griezmann mieli decydować o grze drużyny. Pogba jest na ustach fanów Realu, Barcelony, Manchesteru City i United, Chelsea - Cristiano Ronaldo wkrótce przestanie dźwigać miano najdroższego gracza w historii. Griezmann? Przeżył właśnie rozczarowanie w finale Champions League trochę na własną prośbę, bo spudłował z karnego.

Francja jest gospodarzem i jak ostatnio przed każdym turniejem: wielką enigną. Po raz kolejny jej fani dyskutowali więcej o sprawach wykraczających poza boisko. Jak to wpłynie na piłkarzy? Nie da się przewidzieć. 20-letni Anthony Martial, czy wciąż nastoletni Kingsley Coman (20 lat skończy podczas mistrzostw), mogą zaprowadzić drużynę wysoko, lub donikąd. Zresztą, teoria według której reprezentacja kraju jest pochodną stanu ducha całego narodu, często znajduje nad Sekwaną swoje potwierdzenie.

Bukmacherzy stawiają na to, że Deschamps w oku cyklonu przetrwa długo. Może nawet do siódmego meczu?

Zobacz wideo

Kamil Grosicki walczy o powrót do gry! Tak trenował w La Baule [ZDJĘCIA]

Więcej o: