Losowanie grup Euro 2016. Znamy najgorsze losowanie dla Polski. Jeśli trafi tutaj, szanse ma niższe prawie o 30 proc.

Powiększenie Euro 2016 jest krytykowane od dawna, czasem na wyrost, ale akurat w tej sprawie nie ma dyskusji: grupa E to największa niesprawiedliwość nowej formuły mistrzostw. Kto tutaj trafi, ten będzie miał przeciw sobie nie tylko rywali, ale i matematykę. Losowanie Euro 2016 w sobotę o 18:00. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Wszystko przez rozszerzenie Euro do dwudziestu czterech drużyn - liczby nietypowej, skazującej wielkie turnieje na dziwne łamańce: a to dwie rundy grupowe, jak było w mundialu 1982, a to awans dla drużyn z trzecich miejsc, jak było w mundialach od 1986 do 1994 i jak będzie teraz w Euro. Przy 24 drużynach i wersji z awansem z trzecich miejsc nie ma możliwości ułożenia par rundy pucharowej sprawiedliwie, według rankingu osiągnięć w fazie grupowej.

Zwycięzcy grup A, B, C i D mają zagwarantowane, że w kolejnej rundzie zagrają z drużynami, które zajęły trzecie miejsca. Z kolei wygrani z grup E i F zmierzą się z zespołami z drugich pozycji. Czyli zespoły z tych grup już są w jakiś sposób skrzywdzone. A grupa E jest dodatkowo skrzywdzona w porównaniu do grupy F, jeśli porównamy ścieżkę turniejową drugich zespołów z tej grupy.

W grupie F tak naprawdę nie jest ważne, czy zajmiesz pierwsze miejsce czy drugie - drabinka turniejowa i tak przypisała ci rywala z drugiego miejsca. Jeśli wygrasz, to trafisz na drugiego właśnie z grupy E, jeśli zajmiesz drugie miejsce - z grupy B. Grupa E pozostaje jedyną w drabince, która nie ma żadnej taryfy ulgowej. I to nie tylko w pierwszej rundzie pucharowej.

Zakładając, że w fazie pucharowej zawsze awansuje wyżej rozstawiony zespół, zwycięzca grupy E do finału będzie musiał się przedzierać przez zespół z drugiego miejsca i dwóch zwycięzców grup. Z kolei druga drużyna w trzech meczach po drodze do finału za każdym razem walczy ze zwycięzcami grup.

Dla porównania spójrzmy na grupę A, do której przydzieleni są gospodarze Francuzi. To zwycięzca tej grupy idzie do finału teoretycznie najłatwiejszą ścieżką. W 1/8 finału zagra z rywalem z trzeciego miejsca z grup C, D lub E, a w ćwierćfinale trafia na zwycięzcę meczu drugich drużyn z grup B i F.

Matematyczne symulacje pokazują , że szanse na awans do ćwierćfinałów, półfinałów i finału są dla zespołów z grupy E co najmniej 20 procent mniejsze niż w innych grupach. A zespoły z najbardziej uprzywilejowanej grupy A mają aż 28 proc. większą szansę na wygranie turnieju niż drużyny z E! Więc jeśli już nie możemy się zgodzić w tym, jacy rywale byliby dla Polski najtrudniejsi, a jacy najgorsi, to matematyka pogodzi nas przynajmniej w tym: niech nas los strzeże przed grupą E, a przydzieli najlepiej do A, B lub C.

Więcej o: