El. Euro 2016. Lider Lewandowski da Polsce awans?

Robert Lewandowski wyrastał na gwiazdę Lecha, Borussii i Bayernu, a w końcu przejął władzę w reprezentacji. Pod jego rządami drużyna jest bliska największego sukcesu od ośmiu lat

Adam Nawałka jest szczęściarzem. Na zgrupowania reprezentacji Portugalii, Argentyny i Niemiec docierali w poniedziałek Cristiano Ronaldo, Sergio Agüero i Thomas Müller, ale najlepszy piłkarz ostatnich tygodni wylądował w Warszawie. Po strzeleniu 12 goli w czterech meczach napastnik Bayernu przyjechał, by dokończyć dzieła. Osiągnąć długo wyczekiwany sukces w kadrze.

Dzielić go od niego może 90 minut. Jeśli w czwartek Polska wygra w Glasgow, a Irlandia nie pokona Niemców, biało-czerwoni będą pewni udziału w mistrzostwach Europy. Przy innych wynikach o wszystkim zdecyduje niedzielne spotkanie z Irlandią.

Tylko to Lewandowskiemu dotychczas nie wyszło. Wypracowywał coraz lepszą markę w Europie, zmieniał kluby na coraz lepsze, a w reprezentacji wyłącznie przegrywał. Z kadrą Beenhakkera wyprzedził tylko San Marino (eliminacje MŚ 2010), u Smudy wylądował na dnie tabeli Euro 2012, pod Fornalikiem był lepszy tylko od Mołdawii i San Marino (eliminacje MŚ 2014). W dodatku nie zbliżał się do poziomu z klubów, nie wyglądał na czołowego napastnika Bundesligi i bohatera Ligi Mistrzów. Trybuny gwizdami zarzucały mu brak zaangażowania, najbardziej radykalni kibice zastanawiali się, czy nie powinien zostać zesłany do rezerwy.

Być może na lidera klasyfikacji strzelców eliminacji francuskich ME (10 goli) wyrósł dzięki decyzji selekcjonera, który postawił obok niego Arkadiusza Milika. Wcześniej zdarzało się, że nie miał kto podać mu piłki, więc często wracał do środka i brakowało go w ataku. Teraz dostał pomocnika, z którym może rozegrać akcję.

Bardziej jednak prawdopodobne, że kluczowe było oddanie mu władzy w drużynie.

Styl, w jakim selekcjoner odebrał kapitańską opaskę Jakubowi Błaszczykowskiemu, mógł być lepszy, skrzydłowy Fiorentiny ma żal do selekcjonera. Dziś kluczowe jest jednak to, że Lewandowski podołał wyzwaniu. - Wcześniej uważałem, że opaska nie ma wielkiego znaczenia. Jednak gdy dostałem ten kawałek materiału, zmieniłem podejście. Poczułem to. Walczyłem i angażowałem się jak wcześniej, ale coś też zyskałem. Odpowiedzialność - mówił Lewandowski.

Wybór nie był oczywisty, do roli kapitana kandydowali Szczęsny, Glik i Krychowiak. Nie ma zresztą jednej szkoły, nie zawsze najlepszy piłkarz nadaje się do rządzenia szatnią. Na Ronaldo Portugalczycy narzekają od zawsze, bo to egoista, który nigdy nie przedłoży interesu drużyny ponad własny. Selekcjoner Paulo Bento po zwolnieniu mówił, że opaskę powinien nosić Joao Moutinho, bo "lepiej rozumie i przekazuje pomysły trenera". Messi słyszy z kolei w Argentynie, że brakuje mu charyzmy, a reprezentację wciąż powinien wyprowadzać jego poprzednik Javier Mascherano.

Lewandowski sprawdził się jednak na boisku i poza nim. Jest łącznikiem między selekcjonerem a piłkarzami, Nawałka konsultuje z nim decyzje. W czasie meczów - jak mówi Sławomir Peszko - "pcha drużynę". Więcej jest w nim lidera niż gwiazdy. Nie strzelił gola Niemcom (w Warszawie), Irlandczykom, Szkotom i Gruzinom (w Tbilisi), ale dziś nikomu nie przejdzie przez głowę, by na niego narzekać. Czasami dawał asysty (w sumie cztery), czasami - jak ze Szkocją w Warszawie - zamęczał obrońców, a Milik strzelał wyrównującego gola.

Nie prowadził drużyny do zwycięstw samodzielnie, bohaterów było kilku. Żaden nie wpływał jednak w takim stopniu na wyniki od pierwszego do ostatniego meczu eliminacji.

Na finiszu doszło do tego, że rywale główkują nie nad tym, jak powstrzymać Polskę, ale jak zneutralizować Lewandowskiego. Selekcjoner Szkotów Gordon Strachan postawił go ostatnio obok Garetha Bale'a, któremu "wystarczy podać piłkę, a on strzeli gola". Dla polskiego kibica to też nowość - przynajmniej od ćwierćwiecza nie zdarzyło się, by jeden piłkarz kadry wywoływał strach wśród rywali.

A Nawałka - człowiek bardzo przesądny - naprawdę ma szczęście. W kwalifikacjach ominęło go największe wyzwanie, z jakim mógłby się zmierzyć: kapitan ma końskie zdrowie, więc selekcjoner ani razu nie musiał składać zespołu bez niego. f

ELIMINACJE EURO 2016

GRUPA D. CZWARTEK: Szkocja - Polska; Irlandia - Niemcy; Gruzja - Gibraltar. NIEDZIELA: Polska - Irlandia; Niemcy - Gruzja; Gibraltar - Szkocja.

Na Euro 2016 awansują dwie drużyny z każdej grupy i najlepsza z trzecich miejsc. Pozostałe zagrają w barażach

To jest miłość! Ania i Robert - para idealna?

Polska ze Szkocją...
Więcej o: