Euro 2016. Polska gromi Gibraltar łagodnie

Miało być lekko, łatwo i wysoko. I było. Polska pokonała Gibraltar 8:1 po golach Grosickiego, Lewandowskiego, Milika, Błaszczykowskiego, a nawet absolutnego debiutanta Kapustki.

Lekko, łatwo i przyjemnie nie było jednak dla wszystkich. Jakub Błaszczykowski dostał od Adama Nawałki szansę gry w podstawowym składzie i, niestety, męczył się na boisku. Więcej miał poślizgów, zagrań chaotycznych i niecelnych niż akcji takich, do jakich przyzwyczaił kibiców. Jasne, że ma alibi, nawet mocne, po straconym roku 2014 z powodu urazów te znów go ostatnio nie oszczędzały, a potem wylądował na ławce w Borussii, by ostatniego dnia okna transferowego ruszyć ku nowej futbolowej przygodzie we Florencji. Teraz potrzebuje czasu, treningów i gry, by odzyskać formę. W meczu z Gibraltarem przypominał raczej byłego skrzydłowego.

Dlatego to, co wydarzyło się w 59. min, było niemal symboliczne. Robert Lewandowski padł w polu karnym, sędzia przyznał Polakom jedenastkę. Do strzelania wyznaczono Błaszczykowskiego, jako rodzaj wotum zaufania od drużyny. Były kapitan pokonał bramkarza Gibraltaru, była owacja na pustawych trybunach i wielka radość graczy Nawałki. Jakby dali do zrozumienia będącemu w trudnej sytuacji koledze, że liczą na niego, nie wątpią i czekają na powrót do dyspozycji. By znów był tym graczem, który na trzech metrach gubił rywali. Chwilę po golu Błaszczykowskiego zmienił debiutant Bartosz Kapustka.

Na drugim polskim skrzydle grał Kamil Grosicki. Specjalista od Gibraltaru, można powiedzieć, bo swoje wszystkie gole w kadrze strzelił temu rywalowi. W poniedziałek na Stadionie Narodowym pierwszego i drugiego. W 7. min trafił do siatki głową, wcielając się w rolę środkowego napastnika. Asystował mu Lewandowski, gubiąc rywali z prawej strony pola karnego.

W 15. min Grosicki biegł z piłką od połowy boiska, przerzucając ją nad wybiegającym bramkarzem podcinką. Tak jakby nauki pobierał u Tomasza Frankowskiego. Trzy minuty po Grosickim zaczął strzelać Lewandowski. W 28. min bramkę powinien zdobyć Milik, ale trafił piłką w bramkarza, dopadł jednak do niej i zagrał do środka, gdzie napastnik Bayernu był przed pustą bramką.

Od tej pory można się było skupić na śledzeniu doniesień z meczów Szkocja - Niemcy i Irlandia - Gruzja, oba zacięte, o wielkim znaczeniu dla układu tabeli. Na Stadionie Narodowym dominacja Polaków była ogromna. Zdarzały się niedokładności, niedociągnięcia, podania za plecy, co nie zmieniało faktu, że mogły wpłynąć wyłącznie na rozmiary zwycięstwa. Trzeba oddać graczom Nawałki, że w mecz weszli na serio, biegali, walczyli, strzelali ile się tylko dało. Dało się dużo, bo przeciwnik był najsłabszy z możliwych, a został potraktowany profesjonalnie. Gra była tak jednostronna, że pierwszy faul Polakom przytrafił się w 40. minucie.

Drugą połowę gracze Nawałki zaczęli bardziej leniwie, pierwszą bramkę zdobył Milik dopiero w 56. min. Ale zaraz potem trafił Błaszczykowski, ponownie Milik i debiutant Kapustka, który na boisko wyszedł z numerem 10. Na szczęście nie ugiął się pod jego ciężarem. Ale Gibraltar to nie rywal, na podstawie którego da się ustalić klasę i postawić prognozę rozwoju piłkarza w reprezentacji. Prowadząc 8:0, Polacy dali się wykazać nawet Łukaszowi Fabiańskiemu, który zaliczył kilka efektownych parad. "Jeszcze jeden" - niosło się z trybun do końca meczu, jako rodzaj zobowiązania graczy Nawałki wobec kibiców, którzy w tak zimny wieczór i przy tak egzotycznym rywalu, przyszli na stadion. Aby rozgrzać fanów, trener wpuścił na boisko Sebastiana Milę, ale właśnie wtedy honorowego gola zdobyli goście. Rozbawiona publiczność nagrodziła go brawami.

Na ośmiu golach Polaków stanęło. I kropka. Gracze Nawałki zwiększyli przewagę nad trzecią w tabeli Szkocją do 6 pkt. Na dwie kolejki przed końcem. Polakom zostały jeszcze dwa mecze w eliminacjach: ze Szkotami na wyjeździe i Irlandczykami w Warszawie. Sytuacja jest więcej niż dobra. Jest bardzo dobra.

Memy po meczu Polski z Gibraltarem

 

Memy po meczu Polska - GibraltarMemy po meczu Polska - Gibraltar Ekstraklasa Trolls (profil facebookowy)

Czy Polska awansuje na Euro 2016?
Więcej o: