El. Euro 2016. Niemcy - Polska. Kadra liderami silna

Finisz wyścigu o Euro 2016 reprezentacja Polski zaczyna od największego wyzwania. Ale pierwszą połową eliminacji zapracowała na to, by w piątek we Frankfurcie nie grać z Niemcami o wszystko. Mecz Niemcy - Polska rozpocznie się o 20.45.

- Na nic nie narzekam, nic mnie nie martwi. Jesteśmy gotowi - mówił przed zgrupowaniem selekcjoner Adam Nawałka. Jego drużynie we Frankfurcie wystarczy remis, by do decydujących październikowych meczów ze Szkocją (w Glasgow) i Irlandią (w Warszawie) przystąpić na pierwszym miejscu w grupie. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by w poniedziałek Polska straciła punkty z Gibraltarem. Porażka z Niemcami zmieni niewiele, i tak wszystko rozstrzygnie się w jesiennych meczach z Wyspiarzami.

Dobry humor selekcjonera łatwo zrozumieć - na zgrupowanie zdrowi i w formie dotarli wszyscy liderzy kadry. Więcej - zaczęli jesień nawet lepiej niż rok temu, gdy reprezentacja sensacyjnie pokonała mistrzów świata 2:0. Wtedy, pod koniec sierpnia, Robert Lewandowski i Grzegorz Krychowiak dopiero przyzwyczajali się do gry - odpowiednio - w Bayernie i Sevilli, Arkadiuszowi Milikowi zdarzyło się nawet występować w rezerwach Ajaxu.

Od początku dobra forma kadrowiczów

Teraz napastnik Bayernu zaczął od trzech goli i dwóch asyst. Tak wydajny w pierwszych pięciu meczach sezonu nie był nigdy. Krychowiak wyrobił sobie markę jednego z najlepszych defensywnych pomocników ligi hiszpańskiej, Milik wyrasta na lidera ataku ekipy z Amsterdamu (cztery gole, trzy asysty). Przez ten rok zmężniał także Kamil Glik, zapowiada się też, że do bramki kadry wróciła rywalizacja. 12 miesięcy temu pierwszym golkiperem był Wojciech Szczęsny, jego zmiennikiem - rezerwowy Southampton Artur Boruc. Dziś pewniakiem jest Łukasz Fabiański, od kilku miesięcy czołowy bramkarz Premier League, ale Szczęsny znów wraca do gry. 25-letniemu golkiperowi na dobre wyszła zmiana Arsenalu na Romę - w niedzielę został bohaterem szlagieru z Juventusem (2:1), efektownie broniąc w ostatnich sekundach strzał Paulo Dybali.

To od nich będzie zależało, czy reprezentacja zakwalifikuje się na francuskie ME. Gdyby choć jeden z kluczowych piłkarzy z pola przeżywał zapaść, reprezentacja wpadłaby w tarapaty, bo żaden nie ma równorzędnego zmiennika.

Martwić może oczywiście to, że nikt do tej grupy nie dołącza. Łukasz Piszczek i Kamil Grosicki solidnie zapracowali na miejsce w podstawowym składzie, ale obaj mają problemy. Obrońca Borussii wraca po kontuzji, skrzydłowy Rennes dopiero w sobotę pierwszy raz w sezonie zasłużył na pierwszą jedenastkę.

Lewa obrona wciąż z problemami

Prawdziwe kłopoty selekcjoner musi jednak rozwiązywać tam, gdzie zawsze. Przez blisko dwa lata pracy Nawałki żaden piłkarz nie wywalczył miejsca na lewej obronie, żaden nie zapracował, by być partnerem Krychowiaka w środku pola. Dziś nic się nie zmieniło, o miejsce na lewej flance rywalizują Maciej Rybus i Artur Jędrzejczyk. Pierwszy to z zawodu skrzydłowy, ledwie kilka miesięcy temu przekwalifikowany w Tereku na defensora. Drugi wraca po ciężkiej kontuzji kolana. W sierpniu zagrał w Krasnodarze tylko 110 minut. W środku pola wybór ogranicza się do Krzysztofa Mączyńskiego i Tomasza Jodłowca, bo Michał Pazdan - odkrycie czerwcowego zwycięstwa nad Gruzją - na zgrupowanie przyjechał z kontuzją i nie wiadomo, czy wykuruje się do piątku.

Kondycja kluczem do sukcesu

Powtórzmy: to nie od nich ma zależeć awans na Euro 2016. Wiadomo, że na tych pozycjach między kandydatami do pierwszej jedenastki różnica jest niewielka, dlatego o wyborze Nawałki zdecydują ostatnie dni przed meczem. Selekcjoner na każde zgrupowanie przyjeżdża z gotowym składem, ale zdarzało się, że treningi zmieniały hierarchię w drużynie. Tak może być i teraz, choć czasu jest bardzo mało - kilku kadrowiczów grało ligowe mecze w niedzielę, więc do Polski przyjechali dopiero wczoraj wieczorem. Nawałka zaplanował tylko dwa treningi i badania lekarskie, bo już w czwartek kadra leci do Frankfurtu. Nie będzie czasu na ćwiczenie nowych - jak lubi mówić selekcjoner - schematów taktycznych ani wariantów wykonywania rzutów wolnych i rożnych. Zajęcia mają służyć temu, by wytypować piłkarzy, którzy w piątek będą w optymalnej formie fizycznej, zdolnych do zasuwania za mistrzami świata 90 minut. Scenariusz meczu jest bowiem przewidywalny: Niemcy będą prowadzili grę, spychali Polaków do defensywy. Piłkarze Nawałki zostaną zmuszeni do kontrataków. Chodzi o to, by wszyscy mieli siły, bo od strony fizycznej będzie to wyzwanie ekstremalne. Remis we Frankfurcie byłby świetnym wynikiem.

Niemcy są w gorszej sytuacji, wpadki z początku eliminacji (oprócz porażki z Polską także remis z Irlandią) spowodowały, że tylko zwycięstwo we Frankfurcie zapewni im kontrolę nad sytuacją w grupie. To też pokazuje, ile polska kadra osiągnęła: na cztery kolejki przed końcem Niemcy muszą wygrać, Polacy mogą po prostu celować w sprawienie niespodzianki.

----------

Eliminacje Euro 2016. Grupa D. Piątek: Niemcy - Polska, Gruzja - Szkocja, Gibraltar - Irlandia. Poniedziałek: Polska - Gibraltar, Szkocja - Niemcy, Irlandia - Gruzja.

Na Euro 2016 awansują dwie drużyny z każdej grupy i najlepsza z trzecich miejsc. Pozostałe zagrają w barażach

Więcej o: