Niemcy - Polska. Loew: Będziemy mieli zespół, który pokona Polskę

- Jestem bardzo pewien tego, że wróciliśmy na właściwą ścieżkę - twierdzi Joachim Loew, selekcjoner reprezentacji Niemiec w obszernym wywiadzie dla "Kickera". Już w piątek we Frankfurcie nad Menem jego drużyna podejmie Polskę (godz. 20.45) w eliminacjach do Euro 2016 we Francji. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE!

- Prawdopodobnie nie są to nasze mecze o wszystko, ale celem jest sześć punktów w spotkaniach z Polską i Szkocją - mówi selekcjoner mistrzów świata. - Chcemy poprawić naszą sytuację i zagwarantować sobie spokój, by ostatnie spotkanie nie było o wszystko, o awans.

Dziennikarze "Kickera" z pewnymi wątpliwościami pytali Loewa o zespół, który w pierwszym sezonie po wygraniu brazylijskiego mundialu nie zachwycał. Jednak selekcjoner Niemców podkreślał mnogość zmian w drużynie oraz tłumaczył, że proces, przez jaki przechodzi jego kadra, wcale nie skończy się na Euro 2016. - Musimy patrzeć na to, w którym kierunku zmierza światowy futbol. Co to oznacza dla naszego stylu gry? Jak chcemy grać? Których piłkarzy chcemy mieć na mistrzostwach świata w Rosji w 2018 roku? - pytał selekcjoner.

Loew dalej skupiał się na problemach, z jakimi musi regularnie mierzyć się jego zespół. - Mocne drużyny coraz częściej są zmuszone do gry przeciwko rywalom ustawionym ekstremalnie defensywnie. Te teoretycznie słabsze zespoły są obecnie dobrze zorganizowane, ponieważ piłkarze mają fundamentalną wiedzę taktyczną i umiejętności techniczne, są doskonale przygotowani fizycznie. Dla nas kluczem jest znalezienie odpowiedzi na taki styl rywali - tłumaczył. Nie da się nie dostrzec analogii do poprzedniego, przegranego meczu z Polską, w którym Niemcy mieli prawie 65-procentowe posiadanie piłki i oddali aż 27 strzałów na bramkę Wojciecha Szczęsnego. Bez żadnego rezultatu.

- Potrafimy sobie z tym radzić, choć nie w każdym meczu przez dziewięćdziesiąt minut - tłumaczy "Kickerowi" selekcjoner rywali biało-czerwonych. - Jesteśmy zespołem, który potrafi dominować, stwarzać sobie przestrzeń. Najważniejsza jest gra w strefie ataku, a zwłaszcza ostatnie podanie. Nie opanowaliśmy tego jeszcze do perfekcji, ale robimy to bardzo dobrze.

W odpowiedzie na pytanie o proces zmian Loew zagwarantował, że chociaż stracił ważnych piłkarzy, to nie rozpatruje tego jako problemu. - Mamy wystarczającą liczbę piłkarzy, którzy akceptują odpowiedzialność i mogą poprowadzić zespół - twierdzi 55-letni trener. - To Bastian Schweinsteiger, Manuel Neuer i Sami Khedira (jest kontuzjowany, nie zagra w najbliższych meczach - przyp. red.). Jest jeszcze Thomas Mueller, który odgrywa ważną rolę w integrowaniu drużyny. Proces zmian jeszcze się nie skończył. Miroslav Klose, Philipp Lahm i Per Mertesacker już nie grają, więc naturalnie stworzyła się luka. Jednak nie naruszyło to struktury zespołu.

Wymieniając kolejnych piłkarzy, Loew mówił o kłopocie bogactwa przy obsadzie bramki (choć Manuel Neuer pozostaje jego pierwszym wyborem), ale też środka pomocy, gdzie do wyboru ma Toniego Kroosa z Realu Madryt, Ilkaya Gundogana z Borussii Dortmund oraz Bastiana Schweinsteigera z Manchesteru United. Po letnim transferze tego ostatniego pojawiło się wiele opinii dotyczących zdrowia byłego piłkarza Bayernu Monachium. Sam Loew przyznał, że w tym wieku (Schweinsteiger ma 31 lat) organizm potrzebuje więcej czasu na regenerację i może nie być gotów do dwóch występów w tak krótkim czasie.

Podobne wątpliwości dotyczą Mario Goetzego, który w Bayernie Monachium jest tylko rezerwowym. Z kolei Loew zapewnia, że jest w częstym kontakcie z rozgrywającym, i podkreśla jego ważną rolę w reprezentacji. - To dla nas spora osobowość. To zawodnik z najlepszą orientacją na boisku. Jego dar pozwala mu zmieniać przebieg spotkania, odnajdywać niespodziewane rozwiązania. To on strzela lub asystuje przy ważnych golach. Ufam mu w stu procentach - dodawał.

Stąd można spodziewać się, że znajdzie dla Goetzego miejsce w swoim składzie. Do środka pola planuje również wstawić Mesuta Oezila (przez uraz może nie rozpocząć zgrupowania od pierwszego treningu - przyp. red.). Więcej problemów ma w obronie, gdzie na lewej stronie prawdopodobnie będzie można zobaczyć młodego Jonasa Hectora (1. FC Koeln). Na prawej jedną z możliwości jest debiutant Emre Can. Choć Loew przyznaje, że to nie byłaby najlepsza pozycja dla pomocnika Liverpoolu, to docenia jego umiejętności oraz warunki fizyczne. Zdecydowanie odrzucił plotkę o powołaniu Rafinhii z Bayernu Monachium, który mógłby rozwiązać problemy na prawej stronie obrony.

- System nie odgrywa najważniejszej roli, ale taktyka może dać nam pewien handicap - mówi Loew. - Nie chcę zwyczajnego futbolu. Nie chcę grać długimi podaniami i liczyć na szczęście, że komuś piłka spadnie pod nogi w polu karnym rywala. W ofensywie najważniejsze dla nas jest, by zawsze mieć trzy, cztery rozwiązania akcji.

Selekcjoner Niemców mówi również o różnicy w porównaniu z poprzednim sezonem. - Wtedy widzieliśmy zmęczenie letnim turniejem w Brazylii - tłumaczy Loew, wspominając raz jeszcze o zmianach, jakie zaszły w jego drużynie. - Teraz piłkarze odpoczęli, nie mieli zakłóconych przygotowań do sezonu w swoich klubach. Jestem pewien, że na boisku będziemy mieli zespół, który pokona Polskę.

Zobacz wideo

Super trafienia w stylu Zlatana, gol brata Ribery'ego! [STADIONY Z CZUBA]

Więcej o: