El. Euro 2016. Ostre słowa po wybrykach kiboli. "To wstyd mieć takich fanów"

Chorwaccy piłkarze potępili zachowanie kiboli ze swojego kraju podczas niedzielnego wyjazdowego meczu z Włochami. Spotkanie eliminacyjne do Euro 2016 zostało przerwane po tym, jak z trybun na boisko poleciały race. - To wstyd mieć takich fanów - stwierdził Luka Modrić. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Mecz rozgrywany na stadionie San Siro w Mediolanie został przerwany w 73. minucie meczu, po tym jak chorwaccy kibole zaczęli rzucać race na płytę stadionu. Ogień gasili strażacy, a do sektora zajmowanego przez fanów gości wkroczyła policja. Mecz udało się dokończyć, ale wynik nie uległ zmianie i obie reprezentacje podzieliły się punktami.

Włoskie media piszą, że za zajście odpowiedzialni są chuligani Dinama Zagrzeb. Policja zatrzymała kilkanaście osób.

- Wstyd mi, już przeprosiłem Włochów. To nie byli typowi Chorwaci, tracimy reputację przez małą bandę chuliganów - mówił w rozmowie z chorwacką telewizją trener Niko Kovac. - Jeśli ktoś chce przeciwko czemuś zaprotestować, to są do tego odpowiednie miejsca, ale nie stadion, gdzie są rodziny z dziećmi - dodał.

Jeszcze ostrzej rzucanie rac skomentował Luka Modrić. - Wciąż to samo. Nie rozumiem, czemu oni to robią, to wstyd mieć takich fanów. Nie wiem czemu wciąż się tak zachowują, to jakieś szaleństwo - mówił po meczu.

- Nie chcę się na ten temat wypowiadać. To bardzo zła rzecz, nie powinna się nigdy wydarzyć. To nie są nasi fani. Nie chcę o tym mówić, wolę mówić o piłce - powiedział Mateo Kovacić.

Selekcjoner Włochów obawiał się, że nie uda się dokończyć spotkania. - Bałem się, że mecz może być definitywnie przerwany przez arbitra. Gdyby nie przestali, sędzia nie wznowiłby gry - powiedział Antonio Conte.

Race na boisku, mecz przerwany, zobacz zdjęcia z San Siro

Więcej o: