Euro 2012. Michał Probierz: Włosi są pokrzywdzeni. To chore

- Niemcy mają przewagę, bo mają dwa dni więcej odpoczynku. To trochę chore, że w takim turnieju jeden z zespołów ma 48 godzin więcej na regenerację - podkreśla Michał Probierz, trener Wisły Kraków przed czwartkowym półfinałem Niemcy - Włochy (godz. 20.45)

Co Kraków zyska na Euro 2012? Sprawdź na krakow.sport.pl ?

Piotr Jawor: Włosi od zawsze byli krytykowani za defensywny styl, a teraz głównie atakują.

Michał Probierz, trener Wisły Kraków: Już po pierwszym meczu mówiłem, że będą faworytami. Bardzo mi się podobali. Tyle że Niemcy mają przewagę, bo mają dwa dni więcej odpoczynku, a do tego w ćwierćfinale nie wystawili wszystkich czołowych graczy. To trochę chore, że w takim turnieju jeden z zespołów ma 48 godzin więcej na regenerację. Tak długo to Euro było planowane, a mimo to Włosi są pokrzywdzeni.

Niemcy jeszcze nie stracili punktu.

- Od kilku lat grają tak samo, więc w ich poczynaniach nie ma przypadku. Jeśli kadra ma w składzie ośmiu graczy Bayernu, który grał w finale Ligi Mistrzów, to o przypadku nie może być mowy.

Na kogo pan stawia?

- O wyniku zdecyduje dyspozycja dnia, ale chyba Cesare Prandelli, trener Włochów, coś pozmienia. To doświadczony szkoleniowiec. Jestem też pod wrażeniem Gianluigi Buffona. Gdy śpiewa włoski hymn, widać, że jest bardzo oddany zespołowi. Zresztą cała drużyna tworzy monolit. Poza tym historia pokazuje, że wszystkie turnieje wygrywali, jak u nich w kraju były afery. Może teraz będzie tak samo [ostatnio we Włoszech głośno jest o korupcji - przyp. red.]? Zapowiada się fajny mecz.

Włosi grają inaczej, bo tylko trzema obrońcami.

- Ale stosowali to też np. Japończycy na mistrzostwach świata. Kiedyś grał tak Stefan Majewski w Cracovii i wszyscy mówili, że to archaiczne. A dziś zachwycają się Włochami.

Sposób Włochów na wygraną: sery, szynka parmeńska i makaron

Więcej o: