Mario Balotelli o Piotrusiu Panie, Nutelli i tabloidach

- Traktujcie mnie jak dorosłego, a nie jak małe dziecko - apeluje napastnik reprezentacji Włoch do brytyjskich bulwarówek, które w ostatnich dniach poświęcały mu sporo miejsca.

Wystaw drużynę na Euro, graj z nami o 20 tys. zł!

Napastnik Manchesteru City zagra w niedzielę przeciwko reprezentacji Anglii. - Krytyka to coś normalnego. Każdy człowiek popełnia błędy, jeśli biega po boisku przez 60-90 minut, ale to co czytam na swój temat w ogóle nie odnosi się do mojej gry - podkreśla Balotelli. - Ktoś powiedział, że do tego, by usiąść spokojnie potrzebuję Nutelli. Gazety pełne są podobnych, nic nie wartych, opinii.

Piłkarz nazywany był w mediach dużym dzieckiem i porównywano go do Piotrusia Pana. - Lubię tego bohatera, bo podobnie jak on cenie sobie wolność i swobodę w mówieniu tego, co chcę oraz robieniu tego, na co mam ochotę - mówi napastnik.

Zarzuty wobec Balotellego nie pochodziły jednak wyłącznie od tabloidów. Krytycznie na jego temat wypowiadali się także Alan Shearer oraz Alan Hansen, komentatorzy rozgrywek Premier League. -

Jest samolubny. Kiedy nie dostanie podania, chodzi naburmuszony po boisku - przekonywał pierwszy z nich.

A drugi dodawał: - Ma spore umiejętności, ale jest szalony. Lionel Messi, Cristiano Ronaldo czy Wayne Rooney nie zachowują się tak jak on.

W niedzielę o godz. 20.45 piłkarz postara się utrzeć nosa krytykom. - Liczę, że zagram dobre spotkanie. Bardzo się cieszę, że wystąpię przeciwko kolegom z ekstraklasy. Nie boję się tego, że znają moje zwody. Ja też wiem, jakie są ich słabe strony - zaznacza Balotelli.

Mario Balotelli. Piłkarz czy gwiazda tabloidów

Więcej o: