Euro 2012. Angielscy kibice już nie boją się Ukrainy. "Opowieści Campbella to brednie!"

Ukraina cieszy się rosnącą popularnością wśród angielskich kibiców. W niedzielę podczas ćwierćfinałowego spotkania Anglia - Włochy Kijów ma przeżywać oblężenie fanów z Anglii.

Wystaw drużynę na Euro, graj z nami o 20 tys. zł!

O tym, że angielscy kibice są zachwyceni Ukrainą, informują ukraińskie i angielskie media. Do tej pory mecze Anglików nie ściągnęły do kraju naszych zachodnich sąsiadów wielu kibiców reprezentacji prowadzonej przez Roy'a Hodgsona. Na trybunach stadionów w Doniecku i Kijowie zasiadało około trzech tys. angielskich fanów. Dla porównania, na meczu Anglia - Szwecja, szwedzkich kibiców było aż 25 tys.

Strach Anglików przed podróżą na Ukrainę spotęgował dodatkowo film BBC "Stadiony nienawiści" i wypowiedzi Sol'a Campbella, który przestrzegał rodaków, by podczas Euro 2012 zostali w Anglii. Jednak im dłużej trwają mistrzostwa, tym bardziej angielscy fani przekonują się, że w kraju naszych sąsiadów nie ma się czego bać. - Lepiej nie wybierajcie się na Euro 2012, bo możecie wrócić w trumnie - mówił były reprezentant Anglii.

"Anglicy przekonali się, że Ukraińcy to normalni ludzie, wręcz mili i przyjaźni, a opowieści Campbella to brednie" - pisze publicysta "The Telegraph". Przed meczem z Ukrainą angielscy kibice urządzili nawet protest przeciwko słowom byłego reprezentanta Anglii. Przeszli przez Donieck z trumną i transparentami skierowanymi do byłego piłkarza. "Mylisz się, Campbell" - pisali m.in. kibice.

Anglicy docenili nie tylko gościnność Ukraińców, ale także uroki miast. Na ćwierćfinałowe spotkanie z Włochami do Kijowa ma przyjechać zdecydowanie więcej kibiców, niż na poprzednie mecze. Ci, którym nie udało się kupić wejściówki, obejrzą spotkanie w kijowskiej strefie kibica. Podobno bilety na połączenia lotnicze między Anglią i Ukrainą na kolejne dni są już wykupione, choć nie należą do najtańszych.

Euro 2012. Angielscy kibice przeszli przez Donieck z... trumną

Więcej o: