Włosi po awansie: podziękowania dla Hiszpanów i zachwyty nad "sercem do gry"

Włoscy piłkarze odetchnęli z ulgą. Po zwycięstwie nad Irlandią wywalczyli awans do ćwierćfinału Euro 2012. - Zasłużyliśmy na to - powtarzają trener i zawodnicy.

Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl ?

Włosi musieli też liczyć na zwycięstwo Hiszpanii w równolegle rozgrywanym meczu z Chorwacją. Nie zawiedli się. - Mamy teraz cztery dni spokoju. Martwiłem się jedynie o naszą grę, bo o Hiszpanię byłem spokojny. Dla nich też wielkie dzięki. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Nikt niczego nam nie podarował - powiedział po spotkaniu bramkarz Gianluigi Buffon, kapitan Włochów.

Cesare Prandelli, selekcjoner reprezentacji Włoch, był zachwycony. - Zrozumieliśmy, że musimy włożyć w mecz ogromną determinację. Z takim sercem do gry możemy osiągnąć wszystko. To jest najważniejsze. Mam szczęście, że mogę pracować z piłkarzami, którzy do pracy podchodzą bardzo poważnie. Moja zasługa jest w tym niewielka, bo to oni tworzą ducha zespołu - podkreślał Prandelli.

We wtorek okaże się, z kim Włosi zagrają w ćwierćfinale. Wśród potencjalnych rywali są Anglicy, Francuzi i Ukraińcy. Federico Balzaretti, obrońca Palermo, nie chce wskazywać najlepszego przeciwnika. - Ukraina to gospodarz, ale Anglia i Francja to bardzo wymagający rywale, więc niezależnie od wszystkiego będzie ciężko - podkreśla Balzaretti.

Sposób Włochów na wygraną: sery, szynka parmeńska i makaron

Więcej o: