Wayne Rooney w Krakowie: Gorąca atmosfera w Doniecku? Poradzimy sobie [WIDEO]

- Dużo trudniej jest oglądać ważne mecze z trybun niż z perspektywy boiska - podkreśla Wayne Rooney, megagwiazda reprezentacji Anglii, który wraca do gry po dyskwalifikacji.

1801, 1802, 1803, 1804, 1805, 1806, 1807... Rośniemy na Facebooku! ?

Rooney poprzednie dwa mecze Anglików oglądał z trybun, bo UEFA nałożyła na niego karę za brutalny faul w meczu eliminacji do Euro z Czarnogórą. Napastnik zapewnia, że od tamtego czasu stara się panować nad emocjami. - Kontrolowałem się przez cały sezon. Już wcześniej przeprosiłem tamtego piłkarza i musiałem też za ten wybryk zapłacić - podkreśla Rooney.

Anglicy pokazali, że mogą radzić sobie bez największej gwiazdy, a mimo to Rooney może być spokojny. Według angielskich mediów nikt nie zabierze mu miejsca w składzie. We wtorek napastnik Manchesteru powinien wybiec w pierwszym składzie na mecz przeciwko Ukrainie. - Koledzy wykonali znakomitą robotę. Mam nadzieję, że zagram, będę mógł błysnąć i pomóc w zajęciu pierwszego miejsca w grupie - mówi Rooney.

By to osiągnąć, Anglicy muszą pokonać Ukrainę i liczyć na potknięcie Francji ze Szwecją. Przeciwko nim będą jednak fanatyczni ukraińscy kibice. - Ale graliśmy już na wielu wielkich stadionach i musimy umieć radzić sobie z gorącą atmosferą. Jesteśmy wielką i wystarczająco doświadczoną drużyną - podkreśla Rooney.

Zobacz i posłuchaj, co do powiedzenia ma Wayne Rooney:

Więcej o: