Alan Dżagojew: Jest mi źle i wstyd, wybaczcie, przepraszam

Rosja jest w rozpaczy i nie dowierza, że dla nich Euro 2012 już się skończyło. Z kolei triumf reprezentacji Czech nad zespołem Franciszka Smudy wywołał euforię u naszych południowych sąsiadów.

Najpopularniejszy w Rosji kanał1 telewizji szeroko komentował sobotnie wydarzenia w Warszawie i we Wrocławiu.

- Ja bym chciał poprosić kibiców, by nie robili tragedii i pogrzebu tego zespołu. Odpowiedzialność za porażkę biorę na siebie. Mamy naprawdę dobrą drużynę - mówi w materiale zaprezentowanym w programie "Novosti" Sergej Fursenko, szef Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej. - Jak by to dziwnie nie zabrzmiało to powiem, że znacznie lepiej grałoby nam się z silnymi rywalami, jak Hiszpania czy Niemcy.

Najlepszy strzelec reprezentacji Rosji na Euro, Alan Dżagojev, napisał na Twitterze, a dziennikarze Novosti go zacytowali: "To okropne, co się stało. Jest mi źle i wstyd, wybaczcie, przepraszam".

W materiale wypowiadają się też kibice. - Przyjechaliśmy z dalekiej Syberii, straciliśmy dwa tygodnie. Mieliśmy wielkie nadzieje a po co je nam dawali skoro w ostatnim meczu piłkarze wyszli i nic nie zrobili. Co tu mówić, łzy stoją w oczach, nie rozumiem tego. U nas hokej jest lepszy i tyle na ten temat - mówili kibice. - Wszystko jedno, co się stało, to nasi reprezentanci i bohaterowie - dodaje jednak młoda dziewczyna z wymalowanymi na policzkach rosyjskimi flagami.

Pojawiają się też fani Polaków. - Stało się źle, że nie wyszliśmy z grupy, ale że wy nie wyszliście, to też fatalnie - mówią słabym rosyjskim kibice w polskich barwach. Dziennikarze komentują, że w ten sposób doszło do swoistego pojednania kibiców, którzy wzajemnie wspierali się po porażkach swych zespołów.

Na koniec relacji z Polski pojawiły się zdjęcia wracających wieczorem ze stadionu kibiców z Rosji z komentarzem: - Teraz rosyjskim kibicom przyjdzie przebyć daleką powrotną drogę. Będą mieli czas, by pogodzić się z porażką, zapomnieć o niej i przywieść do domu dobre wspomnienia z tego wielkiego piłkarskiego święta.

Zupełnie inny nastrój panuje w Czechach. - Ktoś w Polsce powiedział, że Czesi są najsłabsi i przyrównał nasz zespół do Mołdawii - mówi Jakub Pribyl z Liberca. - Bardzo źle to zostało u nas przyjęte i teraz wiele osób odnosi się do tego komentarza. Nie powiem, mamy satysfakcję.

Pribyl podkreśla, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknęły złośliwe komentarze pod adresem trenera Bilka. I rzeczywiście, na czeskich portalach sportowych nie brakuje złośliwości, ale pod adresem Polaków. Czesi z satysfakcją podkreślają, że utarli nosa rywalom, którym przed meczem zabrakło szacunku do ich zespołu.

Na portalu www. sport.cz internauta Jaroslav Kraml z Pilzna napisał "Wczoraj polski ekspert powiedział, że nas pokonają, bo Czesi są na poziomie Mołdawii. Jeśli my jesteśmy na poziomie Mołdawii to Polska na poziomie Sokolova" (chodzi o grający w drugiej lidze czeskiej Banik Sokolov - przyp. red.). Z kolei Petr Rones z Czeskiej Lipy dodaje "Bracia Polacy. Z jednej strony jest mi was żal, ale z drugiej kto powiedział, że jesteśmy na poziomie Mołdawii? Być może jeszcze do was nie doszło, że ewentualnym wyrównaniem nie pomoglibyście sobie, tylko Rosjanom".

Na portalu telewizji Nova tn.nova.cz przeczytać można komentarz Tomasa Radotina do sobotnich wydarzeń. "W grupie A definitywnie pękła polska bańka. Gospodarze nie kryli ambicji. Za pewnymi siebie deklaracjami nie poszły wyniki. W sąsiedzkich derbach z Czechami dostali krótką lekcję z taktyki. Przez 30 minut byli zespołem lepszym, jakby z deszczem dostali dodatkowej energii, ale w drugiej połowie nie poradzili sobie z czeskim naporem. Kwestią czasu było kiedy stracą gola. Michal Bilek wytrzymał ogromną presję i dzięki znakomitej postawie swej armii może dziś stanąć w towarzystwie swych poprzedników: Dusana Uhrina i Karela Brucknera".

Awans piłkarzy jest dla Czechów sporą niespodzianką, bo też przed mistrzostwami wielkiej wiary w sukcesy nie było a dotkliwa porażka na inaugurację wywołała wręcz frustrację. Reprezentanci Czech, bez względu na wyniki ćwierćfinału, wrócą więc z mistrzostw jako bohaterowie.

Zobacz, jakie piłkarskie WAG's mogą przyjechać do Wrocławia na Euro [ZDJĘCIA]

Więcej o: