Pięć rzeczy, które wiemy o Holandii po dwóch meczach

Bez problemu wpadać w pole karne, pozwolić im na dośrodkowania i tylko patrzeć jak jedność zespołu z minuty na minutę jest coraz mniejsza - oto nasze spostrzeżenia po meczach Holendrów.

Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl ?

1 Dwóch króli strzelców czołowych lig świata bramek na Euro nie gwarantuje. Robin van Persie w Anglii zdobył 30 goli, Klaas-Jan Huntelaar w Niemczech 29. Co daje taka mieszanka? Najmniej skuteczną drużynę na Euro. Holendrzy zdobyli tylko jedną bramkę, a tak źle nie strzela żaden zespół, który zagrał na Euro już dwa mecze.

2 Dojść do sytuacji sam na sam z bramkarzem Holandii to żaden problem. Wystarczy zrobić prosty zwód i nawinąć nim trzech obrońców (Michael Krohn-Dehli) lub dograć sprytną prostopadłą piłkę jak Niemcy.

3 By nie dać sobie strzelić bramki, trzeba pozwolić Holendrom na dośrodkowania. Boczni obrońcy nie potrafią tego robić, a skrzydłowym też nie wychodzi to najlepiej. Z Danią i Niemcami wrzucali piłkę w pole karne kilkadziesiąt razy i nie oddali z tego żadnego groźnego i celnego strzału.

4 Holendrzy nie są drużyną. Na boisku nie potrafią wymienić między sobą kilku szybkich podań, ale chemii nie czuć również poza murawą. Gdy odwiedzili dzieci w szkole w Krakowie, niespecjalnie widać było między nich zażyłość. Tak samo na treningach otwartych dla kibiców.

5 Druga linia Holendrów błyszczy tylko na papierze. Z Danią przegrali walkę w środku pola, a z Niemcami nawet jej nie podjęli. Defensywni pomocnicy schowali się tak głęboko, że powstawała dziura na kilkadziesiąt metrów, a ofensywnymi... próbowali być nimi niemal wszyscy, ale bez skutku.

John Heitinga: Holandia wcale nie musi grać lepiej, by awansować