Fabio Capello tęskni za kadrą Anglii i z rozrzewnieniem wspomina Wayne'a Rooney'a

Były szkoleniowiec reprezentacji Anglii ciepło wypowiada się o byłych podopiecznych. - Ciężko ogląda mi się mecze Anglików przed telewizorem, wolałbym siedzieć na ławce. Tęsknię za tą pracą - przyznaje Włoch na łamach angielskich mediów.

http://wygrajeuro.sport.pl/">Wystaw drużynę na Euro, graj z nami o 20 tys. zł!

Capello mecze Anglików śledzi w Warszawie (jest członkiem komitetu technicznego UEFA). - Ta drużyna zakwalifikowała się do mistrzostw pod moją wodzą. Wszystkich świetnie znam, pracowałem z tymi ludźmi przez cztery lata. Ciężko mi zaakceptować to, co się stało, ale nic na to nie poradzę. Wciąż czuję się odpowiedzialny za ten zespół, dlatego nie wyobrażam sobie, by nie awansował do ćwierćfinału. Mam nadzieję, że Roy [Hodgson, nowy selekcjoner - przyp. red.] będzie szczęśliwy po meczu - mówi Capello w "Daily Mail".

Jak Włoch ocenia byłych podopiecznych po spotkaniu z Francją? - Zawodnicy nie podejmowali ryzyka, bo nie czuli się gotowi. To był dopiero pierwszy mecz turnieju, więc nie ma się co dziwić. Świetnie się za to bronili. Joe Hart pokazał kilka dobrych interwencji. Teraz piłkarzom będzie towarzyszyć dodatkowa presja - tak jest zawsze, gdy nie wygrywa się pierwszego meczu w grupie - ocenia Capello.

Zdaniem byłego selekcjonera największym problemem Anglików jest... dobra postawa Ukrainy: - Nie spodziewałem się, że wygrają ze Szwecją. Okazuje się, że Andrij Szewczenko wciąż wiele znaczy dla reprezentacji.

Z byłych zawodników Capello najcieplej wspomina Wayne'a Rooney'a. - Zawsze uwielbiałem jego entuzjazm, podejście do gry. To jeden z najlepszych piłkarzy na świecie. Jest niezwykle uzdolniony technicznie i wierzę, że w ostatnim spotkaniu z Ukrainą pokaże, na co go stać.

Roy Hodgson - starszy pan na kryzys

Więcej o: