Dirk Kuyt: Długie podróże z Krakowa do Charkowa? Nie ma problemu

Holendrzy na mecze fazy grupowej będą musieli latać do oddalonego o prawie 1500 km Charkowa. Zapewniają, że to nie będzie miało negatywnego wpływu na ich formę.

Więcej ciekawostek o Euro 2012 wklejamy na Facebooka Kraków - Sport.pl ?

Gwiazdy holenderskiej piłki wylądowały na lotnisku w podkrakowskich Balicach w poniedziałek. Dirk Kuyt i koledzy zakwaterowali się w hotelu Sheraton tuż przy zakolu Wisły, a w środę otworzą trening dla kibiców na stadionie Wisły (godz. 17.30).

Holendrzy trafili do grupy B z Danią, Niemcami i Portugalią. W sobotę grają z Duńczykami w Charkowie. Wcześniej czeka ich długa podróż. - Nie sądzę, by to była jakaś przeszkoda. Piłkarze są przyzwyczajeni do ciągłych podróży. W klubach mamy to samo, czasami dzień przed meczem wyruszamy w drogę. Ważniejsze, by warunki pobytu i boisko treningowe były w porządku - przekonuje Kuyt w holenderskich mediach.

Według niego najważniejszy dla Holendrów będzie pierwszy mecz z Danią. - Wszyscy mówią o starciach z Niemcami i Portugalczykami, a przecież Duńczycy mają młody bardzo młody i solidny zespół i jestem pewny, że będą dobrze przygotowani do spotkania z nami - mówi napastnik Liverpoolu i dodaje, że jego drużynę będzie motywowała... porażka sprzed dwóch lat w finale mistrzostw świata z Hiszpanią.

Gwiazdy reprezentacji Włoch czarowały na stadionie Cracovii

Więcej o: