Włosi trenowali na stadionie Cracovii. Meksykańska fala i bramki nie z tej ziemi

Mario Balotelli, Gianluigi Buffon i Andrea Pirlo zaprezentowali swoje umiejętności widzom na obiekcie przy ul. Kałuży. Włoskie gwiazdy nie zawiodły i popisały się pięknymi bramkami.

Więcej o Euro 2012 w Krakowie na krakow.sport.pl

Zajęcia rozpoczęły się z kilkuminutowym opóźnieniem. Wszystko dlatego, że selekcjoner Cesare Prandelli musiał długo odpowiadać na pytania włoskich dziennikarzy podczas powitalnej konferencji. Działacze federacji poganiali nawet przedstawicieli mediów. Ci jednak nie tylko nie przestali rozmawiać ze szkoleniowcem, ale wręcz zaczęli się przekrzykiwać. Chcieli dowiedzieć się m.in. jak na formę reprezentacji może wpłynąć afera korupcyjna z powodu, której z kadry wykluczony został Domenico Criscito, a podejrzenia padły na kapitana Gianluigiego Buffona.

Reprezentantów Włoch na treningu powitał hejnalista z Wieży Mariackiej, który na ich cześć odegrał słynną krakowską melodię. Gdy podopieczni Cesare Prandelliego biegali dookoła stadionu na każdym kolejnym sektorze ludzie robili meksykańską falę i bili brawa. Potem trener zarządził gierkę, podczas której trzy bramki zdobył Balotelli. Zarówno napastnik, jak i Buffon mogli liczyć na największy aplauz krakowskich fanów.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że przyjechaliśmy do Krakowa. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak ciepłego przyjęcia. Mam nadzieję, że długo tu zabawimy i na stadionie Cracovii będziemy trenować aż do finału - powiedział Demetrio Albertini, były reprezentant Włoch, a obecnie wiceprezes federacji.

Na trybunach zasiadło 10 tys. widzów. W środę Włosi mają trening otwarty dla mediów, a potem pojadą do muzeum Auschwitz-Birkenau. - To nasz obowiązek - mówił Prandelli podczas konferencji prasowej w Krakowie.

Euro 2012. Na Włochów czeka 22-letnia piłka z mundialu i 42-calowe telewizory

Więcej o: