Euro 2012. Rosjanie rozbili Włochów. Ale oni są wypoczęci!

Zwycięstwo 3:0 w ostatnim sparingu przed Euro 2012 było dla Rosjan zaskoczeniem. Po fatalnym występie z Litwą nikt nie spodziewał się tak dużej przemiany w grze reprezentacji

Mamy szansę w meczu z Rosją? Dyskutuj na naszym forum!

- To był najlepszy mecz kadry w ostatnich kilku latach - uważa Walery Reingold, były napastnik Spartaka Moskwa. Euforii jednak nie ma, choć pojawiły się bardziej kategoryczne żądania wyjścia z grupy na pierwszym miejscu. Komentatorzy podkreślają, że to przede wszystkim przeciwnik zagrał słabo. Głównym elementem, w którym Rosjanie mieli przewagę, było przygotowanie fizyczne. Drużyna sprawiała wrażenie świeższej od Włochów, dzięki czemu grała szybciej i skuteczniej.

Zobacz wideo

Dziennikarze zastanawiają się, czy wysoką dyspozycję uda się utrzymać do rozpoczęcia mistrzostw. Przewagę Rosji nad rywalami widzą w dużym doświadczeniu piłkarzy i małej liczbie spotkań rozegranych przez nich w tym roku. Pisze o tym portal Championat.ru. Mistrz kraju Zenit St. Petersburg, na piłkarzach którego oparta jest reprezentacja, od lutego do maja rozegrał 15 oficjalnych meczów (12 w lidze, dwa w Lidze Mistrzów i jeden w Pucharze Rosji). Dla przykładu, napastnik Aleksandr Kierżakow wziął udział w 13 spotkaniach. Po przeciwnej stronie są gracze Barcelony (35 spotkań w tym roku) i Realu Madryt mającego w składzie aż 12 finalistów Euro 2012 (32). Autor artykułu policzył też, że "najlepszy snajper Polski Robert Lewandowski ma na koncie 20 występów, lider Grecji Kyriakos Papadopoulos z Schalke 04 o jeden mniej, zaś Czech Tomas Rosicky 23 razy nałożył koszulkę Arsenalu".

Według komentatora Championat.ru to powód do wielkiego optymizmu, bo cztery lata temu, kiedy Advocaat po raz pierwszy w historii zdobył z Zenitem Puchar UEFA, drużyna też rozegrała mniej spotkań od rywali - tylko 15, wliczając finał z Glasgow Rangers. Półtora miesiąca później reprezentacja wróciła do kraju z brązowymi medalami ME.

Advocaat studzi nastroje, choć nie ukrywa radości z pokonania jednego z faworytów Euro 2012. - Nawet gdybyśmy przegrali, byłbym zadowolony, bo przede wszystkim widać było poprawę w naszej grze - mówił na ostatniej konferencji prasowej przed wylotem do Polski.

Zaś Roman Szyrokow, bohater spotkania w Zurychu, stwierdził, że jego drużyna nie grała tak dobrze, żeby wynik 3:0 był zasłużony. - Mamy jeszcze wiele do poprawienia, dlatego euforii w zespole nie będzie - zakończył.

Polska biało-czerwoni: Wygraj Xboxa!

Więcej o: