Euro 2012. Gdańsk zapłacił za to, żeby Niemcy u nich zamieszkali. 270 tys. zł

Pobyt piłkarskiej reprezentacji Niemiec w Gdańsku był możliwy tylko w przypadku pokrycia przez miasto części kosztów zakwaterowania. Inne samorządy goszczące reprezentacje podczas Euro 2012 nie tylko nie płacą, ale też nie spotkały się z takimi żądaniami. A Gdańsk wyda tym sposobem 270 tys. zł.
Zobacz wideo

- Tam jest fantastyczny klimat. Gdańsk jest położony nad morzem, co zapewni nam spokój wewnętrzny. Wiemy doskonale, że jest to bardzo ważne, gdy spędzimy ze sobą tak dużo czasu. Musimy sobie zapewnić dobrą atmosferę wewnątrz drużyny - mówi na łamach "Bilda" trener Joachim Loew.

W styczniu miasto ujawniło szczegóły porozumienia z reprezentacją Niemiec - samorząd oddał w dzierżawę grunt przy hotelu, na którym goście wybudowali sobie boisko treningowe oraz zdecydował się postawić w okolicy specjalne centrum medialne dla 350 dziennikarzy z Niemiec. Goście natomiast zobowiązali się, że pomogą w działaniach promocyjnych Gdańska.

Teraz okazało się, że był jeszcze jeden warunek - Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) zasugerowała, że zespół Loewa zatrzyma się w Gdańsku tylko wtedy, jeśli miasto pokryje część kosztów zakwaterowania piłkarzy i ekipy towarzyszącej.

- Nasza federacja pokryje rachunek za zakwaterowanie zespołu w Gdańsku. Natomiast nie informujemy opinii publicznej o szczegółowych uzgodnieniach z naszymi partnerami - mówi "Gazecie" Harald Stenger, rzecznik prasowy DFB.

Dlatego Gdańsk z wolnej ręki zapłacił za organizację noclegów Agencji EL (obsługującej drużynę naszych zachodnich sąsiadów).

- Płacimy 50 tys. euro za pobyt dziewięciu dziennikarzy przez 32 dni - przyznaje Krzysztof Guzowski z biura prezydenta Gdańska ds. Euro 2012.

Do kwoty 50 tys. euro należy doliczyć podatek vat, który opłaci Gdańsk. Zatem całość będzie kosztować gminę 270 tys. zł - za jeden nocleg wychodzi średnio 940 zł. Goście zatrzymają się w hotelach i apartamentach.

Oficjalne uzasadnienie wydatków brzmi: "Pobyt tej reprezentacji w Gdańsku przyniesie miastu wiele korzyści zarówno wizerunkowych, jak i finansowych, ponieważ reprezentacji towarzyszy duża grupa dziennikarzy, osób powiązanych z mediami oraz innych osób towarzyszących. Agencja EL zapewnienia także udział czołowych niemieckich dziennikarzy sportowych w obsłudze medialnej pobytu piłkarskiej reprezentacji Niemiec w Gdańsku, w tym także umożliwi kontakt ze sportowcami, trenerami i działaczami, a także gwarantuje, że w korespondencjach dziennikarskich uwzględniane będą opisy Miasta Gdańsk (...) Reprezentacja Niemiec wyraziła także zgodę na promocję Miasta Gdańska np. zamieszczenie logo Gdańska przy logo reprezentacji Niemiec pod warunkiem, że działania te są koordynowane i zarządzane przez Agencję EL".

Czy Gdańsk dobrze zrobił, że zapłacił Niemcom? Sportowe Trójmiasto na Facebooku! Plus jeden? ?

Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska, dodaje: - Reprezentacja Niemiec zdecydowała się zatrzymać w Gdańsku, mimo że nie rozgrywa u nas meczu. Ponadto ściągnie za nią grupa ok. 300 dziennikarzy, więc ten wydatek nam się opłaci. Liczymy, że dzięki przekazywanym przez nich informacjom z Gdańska będzie nas odwiedzało więcej turystów z Niemiec.

Jak poradziły sobie inne miasta? Sopot gości reprezentację Irlandii. - Miasto nic nie dokłada do tego pobytu, nie było takich warunków - mówi Magdalena Jachim, rzecznik Sopotu.

W Gniewinie zatrzyma się drużyna Hiszpanii. - Za wszystko płacą goście. To są za poważni ludzie, żeby stawiali warunki typu - przyjedziemy, jeśli zapłacicie za część gości - mówi Mikołaj Orzeł, rzecznik Gniewina. - Wiele osób pyta, co trzeba było zrobić, żeby Hiszpanie przyjechali do nas. Mówimy, że wystarczy mieć świetne obiekty położone przy świetnym hotelu.

W Krakowie zatrzymają się reprezentacje aż trzech państw: Włoch, Holandii i Anglii. - Żadnych zachęt finansowych lub opłacania pobytu nie oferowaliśmy. Drużyny doceniły dobrą bazę noclegową i przygotowanie miasta - mówi Filip Szatanik, wicedyrektor Wydziału Informacji, Promocji i Turystyki Miasta w Krakowie.

Do Krakowa przyjedzie ponad 600 dziennikarzy. Miasto zaopiekuje się nimi proponując miejsce w centrum prasowym i zwiedzanie z przewodnikiem. Ale o pokrywaniu kosztów pobytu mowy nie było.

NIEMCY W GDAŃSKU BĘDĄ SIĘ PŁAWIĆ W LUKSUSACH [ZDJĘCIA]

Więcej o: