Zaorali stadion, by położyć najdroższą trawę w Polsce

Wczoraj rozpoczęła się wymiana murawy na stadionie miejskim na Maślicach. Robotnicy muszą się spieszyć, bo za tydzień obiekt przejmie UEFA. To już ostatnie przygotowania boiska do mistrzostw Euro 2012.

Boisko, na którym w czwartek Śląsk Wrocław pokonał Jagiellonię Białystok 3:1, w piątek po południu wyglądało jak zaorane pole. Wielki spychacz zdążył już ściągnąć większą część murawy, której resztki koparka ładowała na wywrotkę. Niepotrzebna murawa zostanie wywieziona na kompost. Co prawda można by ją ściągnąć i ponownie gdzieś wykorzystać, ale chętny musiałby to zrobić za własne pieniądze.

O wymianie murawy przed mistrzostwami Euro 2012 zadecydowały władze UEFA. Spółka Wrocław 2012 zapłaci za nią 1,055 mln zł netto. Wymieniona zostanie murawa razem z 11-centymetrową warstwą wegetacyjną. Przetarg na wykonanie prac wygrała firma Pagro. Na razie jednak ma ona ściągnąć tylko starą murawę. Decyzja o tym, kto położy nową murawę i skąd do Wrocławia przyjedzie trawa, zapadnie w środę.

Czasu zostało niewiele, bo UEFA ma przejąć stadion już w piątek 11 maja. Do tej pory murawa ma być gotowa. Jakub Piotrowski z Pagro zapewnia, że firma ma doświadczenie w błyskawicznym wykonywaniu takich prac, ale nic nie zrobi bez zgody spółki Wrocław 2012.

- Nasz rekord budowy całej murawy, czyli między innymi wykonania drenażu, ogrzewania, położenia warstwy wegetacyjnej i na to murawy, wynosi dziewięć dni. Tyle szykowaliśmy murawę na stadionie Lecha Poznań w 2005 roku - mówi Piotrowski.

Na stadionie nie trzeba budować murawy od podstaw, ale i tak robotnicy będą mieli trudne zadanie. Czasu jest bardzo mało, a żeby pokryć trawą całe boisko, trzeba ułożyć około 540 rolek. Przeciętna rolka ma 10-11 metrów długości i 1,2 metra szerokości. Jej wymiary w dużej mierze zależą jednak od gęstości trawy. UEFA wymaga trawy bardzo wysokiej jakości, ale na razie nie wiadomo, jakie będą parametry tej, która trafi na wrocławski stadion.

Piotrowski tłumaczy, że to, jaką trawę się kładzie, zależy zazwyczaj od pory roku, warunków pogodowych i od tego, jak szybko ma być rozegrany na niej pierwszy mecz. Kiedy murawa będzie już ułożona, trzeba będzie o nią zadbać. - Typowe działania to oczywiście podlewanie, nawożenie, napowietrzanie, koszenie i ściąganie rosy - mówi Piotrowski.

Trawę kosi się codziennie, bo przy sprzyjających warunkach - jak na wrocławskim stadionie, gdzie światło wpada przez większą część dnia - rośnie centymetr, półtora centymetra na dobę. Rano powinno się ściągać rosę, bo krople wody działają jak soczewki i promienie słońca mogłyby wypalić źdźbła. Poza tym trawę trzeba kosić na sucho. Dlatego - jak tłumaczy Piotrowski - rosę ściąga się specjalną liną, którą przeciąga się po murawie i strąca krople.

Pierwsza murawa na wrocławskim stadionie położona w czerwcu 2011 roku kosztowała 100 tys. euro, czyli ponad 400 tys. zł. Została zniszczona przez tzw. imprezy otwarcia - walkę Kliczki z Adamkiem, koncert George'a Michaela i Monster Jam.

Kolejna trawa kosztowała dużo mniej, bo tylko 100 tys. zł. Była to jednak murawa przejściowa, bo od początku było wiadomo, że na same mistrzostwa UEFA zażąda świeżutkiej murawy.Wymieniły ją wszystkie miasta organizatorzy Euro 2012. Poznań zapłacił około 400 tys., Warszawa ponad 450 tys. zł, a Gdańsk blisko 700 tys. zł. Wrocław przebił je wszystkie - nasz trawa kosztuje ponad milion złotych.

Więcej o: