Jest szansa, że kibice zostaną dłużej. Dlaczego?

- Musimy promować się przez wspaniałą atmosferę, którą na stadionie, w strefie kibica i na ulicach stworzą fani Włoch, Irlandii i Chorwacji. Bo że tak się stanie, jestem przekonany - mówi Jan Mazurczak, szef Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.

Michał Wybieralski: Pod względem potencjalnych zysków z turystyki Włochy, Irlandia i Chorwacja to dla nas grupa marzeń czy grupa śmierci?

Jan Mazurczak: Ani jedna, ani druga. Dobrze, że wylosowaliśmy Włochów i Irlandczyków, bo mamy z tamtejszymi miastami wiele bezpośrednich połączeń lotniczych. Dzięki temu do Poznania powinno przylecieć wielu fanów z tamtych krajów, bo podróż będzie dla nich łatwa. Niedawno gościliśmy włoskich dziennikarzy z największych tytułów prasowych. Byli zachwyceni naszym miastem. Poznań jest już we Włoszech kojarzony i rozpoznawalny po tym, jak Lech Poznań po emocjonujących meczach wyeliminował z Ligi Europejskiej Juventus Turyn. Irlandia ma świetnych kibiców, którzy tworzą wspaniałą atmosferę. To będzie dobrze wyglądało w relacjach telewizyjnych i stworzy atrakcyjny wizerunek Poznania. Plusem jest też to, że kibice Włoch, Irlandii i Chorwacji nie są ze sobą skłóceni. Wszyscy będą mieć daleko do domu, wiec jest szansa, że zostaną u nas dłużej, może nawet przez parę dni. Dzięki temu zostawią w mieście więcej pieniędzy, więcej zarobią hotelarze i restauratorzy. Chorwaci grają ofensywną piłkę, więc mecze przy Bułgarskiej będą otwarte. Możliwe, że padnie w nich wiele bramek, co dodatkowo może przebić się do światowych mediów.

Co kibicom tych reprezentacji można pokazać w Poznaniu?

- Włoskim dziennikarzom bardzo spodobał się Stary Rynek i ratusz, który przecież zaprojektował związany z Włochami architekt - Jan Baptysta Quadro. Włosi docenili też atmosferę miasta, na którego ulicach bawi się dużo młodych ludzi. Włochom trzeba zaoferować dobre jedzenie. Irlandczyków mogą zainteresować nasze szlaki piwne, browary czy spotkania z profesjonalnymi kiperami piwnymi. Trudniej będzie z Chorwatami, z którymi nie wiążą nas jakieś szczególne związki. Ale na pewno zadbamy o to, by wszystkie informacje turystyczne zostały przetłumaczone na ich język.

Jeżeli dobrze zorganizujemy turniej Euro 2012, jest szansa, że dzięki pozytywnej opinii więcej zagranicznych turystów odwiedzi Poznań także po mistrzostwach?

- Dzięki połączeniom lotniczym jest to całkiem realne, bo wizerunek z turnieju idzie nie tylko do goszczących u nas kibiców, ale na cały świat. Dlatego musimy promować się przez wspaniałą atmosferę, jaka panować będzie nie tylko na stadionie, ale także w strefie kibica i na poznańskich ulicach.

Więcej o: