Euro 2016. Ile zarobią polscy piłkarze?

Za jeden remis na Euro 2016 polscy piłkarze dostaną większą premię od tej, jaką w ubiegłym roku za zdobycie brązowego medalu mistrzostw świata otrzymali nasi piłkarze ręczni. Ale czy nagrody przewidziane dla zespołu Adama Nawałki są wyższe od tych, jakie przed Euro 2012 zapewniła sobie drużyna Franciszka Smudy?
Kamil Grosicki i Robert Lewandowski Kamil Grosicki i Robert Lewandowski PIOTR SKÓRNICKI

Ile zarobią Lewandowski i spółka?

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, sekretarz generalny federacji Maciej Sawicki oraz kapitan reprezentacji Robert Lewandowski i jego zastępca Kamil Glik rozmawiali już na temat premii dla drużyny za ewentualne sukcesy na Euro 2016. Kilka dni temu "Przegląd Sportowy" informował, że do piłkarzy ma trafić 40 proc. kwoty, jaką za udział w turnieju przekaże związkowi UEFA. A wysokość tej kwoty będzie zależała od osiągniętych wyników. UEFA zapłaci milion euro za każde zwycięstwo w fazie grupowej oraz pół miliona za każdy remis. Awans do 1/8 finały wyceniono na 1,5 mln euro, przejście do ćwierćfinału - na 2,5 mln, za obecność w najlepszej "czwórce" przewidziano premię w wysokości czterech milionów euro. Przegrany finalista zostanie nagrodzony pięcioma, a zwycięzca imprezy - ośmioma milionami euro. Załóżmy, że podopieczni Adama Nawałki zrealizują cel minimum, jakim jest wyjście z grupy. Wtedy PZPN otrzyma 1,5 mln euro za sam awans do 1/8 finału i dodatkowe pieniądze za wyniki uzyskane przez kadrę w starciach z Irlandią Północną, Niemcami i Ukrainą. Przypuśćmy, że w 1/8 finału zespół Nawałki znajdzie się z czterema punktami, czyli zarobi dla PZPN-u milion euro za zwycięstwo i pół miliona za remis. W sumie z premią za występ w 1/8 finału mamy trzy miliony euro. Z tych pieniędzy 1,2 mln euro trafiłoby do zawodników. Dużo? W przeliczeniu na złotówki 5,1 mln. Może niewiele, w porównaniu z kwotą 12 milionów, jaką zespół dostał do podziału za awans do turnieju (PZPN otrzymał od UEFA osiem mln euro). Ale przecież na francuskich boiskach do podniesienia będą dużo większe pieniądze. Gdyby Polska wygrała wszystkie mecze, UEFA na konto PZPN-u przelałaby 19 mln euro, czyli 81 mln złotych. Do piłkarzy trafiłyby 32 miliony.

Dwa miliony za ostatnie miejsce

Na pewno wszyscy życzymy reprezentacji, by zarobiła więcej niż na poprzedniej wielkiej imprezie, w jakiej wystąpiła. Po Euro 2012 byliśmy źli, że Franciszek Smuda i jego zawodnicy dostali nagrody za zajęcie ostatniego miejsca w najłatwiejszej grupie turnieju. Wówczas z rządzącym Polskim Związkiem Piłki Nożnej Grzegorzem Latą drużyna ustaliła, że za zwycięstwo w grupie otrzyma 500 tys. euro, a za remis - 250 tys. Dostała więc w sumie trochę ponad dwa miliony złotych za to, że zremisowała z Grecją i Rosją. Łatwo zauważyć, że cztery lata temu punkt dawał piłkarzom większą premię niż ma dać teraz. Na Euro 2016 za remis nasz zespół dostanie do podziału 200 tys. euro, a za zwycięstwo - 400 tys.

Sześć milionów dla mistrzów świata

Na pieniądze piłkarzy z zazdrością mogą patrzeć reprezentanci Polski w innych grach zespołowych. Kiedy w 2014 roku siatkarze prowadzeni przez Stephane'a Antigę zdobyli mistrzostwo świata, pisaliśmy, że złotem obsypią ich działacze Polskiego Związku Piłki Siatkowej i sponsorzy. Nieoficjalnie mówiło się wtedy, że na 14 zawodników i 11 ludzi ze sztabu szkoleniowo-medycznego przypadła kwota sześciu milionów złotych do podziału.

Michał Jurecki z Vive Kielce w reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w Katarze Michał Jurecki z Vive Kielce w reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w Katarze MOHAMMED DABBOUS/REUTERS

Ręczni na medal za pół miliona

Pół roku po złocie siatkarzy z brązem z mistrzostw świata w Katarze wrócili nasi piłkarze ręczni. Ile za to dostali? - Dzięki wsparciu PGNiG to było pół miliona złotych - zdradza Jerzy Eliasz, dyrektor sportowy Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Wcześniej, czyli po medalach MŚ 2007 (srebrnym) i 2009 (brązowym) premie były niższe. Za wicemistrzostwo zespół dostał do podziału 350 tys. złotych. Przed startem mistrzostw Europy, które w styczniu były rozgrywane w naszym kraju, mówiło się, że za ich wygranie drużyna może dostać milion złotych.

Ćwierć miliona dla szczypiornistek

Jeszcze mniejsze premie za sukcesy dostają polskie piłkarki ręczne. - Zwykle ustalamy, że płacimy tylko za medale, ale przed grudniowymi mistrzostwami świata kobiet uznaliśmy, że nagroda będzie też za awans do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Podtrzymanie nadziei, że Polki po raz pierwszy w historii zagrają w turnieju olimpijskim [już wiadomo, że jednak nie zagrają, bo w kwalifikacjach w Astrachaniu okazały się gorzej od Rosjanek i Szwedek] wyceniliśmy na 250 tys. złotych - mówi Jerzy Eliasz. Podopieczne Kima Rasmussena zajęły w Danii czwarte miejsce. Gdyby - jak panowie w Katarze - uplasowały się o jedną pozycję wyżej, dostałyby więcej, ale nie pół miliona złotych. - Generalnie na nagrody planujemy porównywalne kwoty, ale te dla mężczyzn są jednak trochę wyższe, bo i wartość medialna męskiej kadry jest wyższa - tłumaczy dyrektor sportowy ZPRP.