Reprezentacja. Jak (nie) strzela Lewandowski

Robert Lewandowski wreszcie gra w reprezentacji Polski tak dobrze jak w klubie. Albo prawie tak dobrze, bo do szczęścia snajperowi Bayernu brakuje bramek zdobywanych w narodowych barwach. W swoich 66 występach w kadrze "Lewy" strzelił 23 gole. Jak wypada na tle innych czołowych napastników świata?
Szkocja - Polska Szkocja - Polska KUBA ATYS

Milik korzysta

We wtorkowym, towarzyskim meczu ze Szwajcarią we Wrocławiu, Lewandowski znów spisał się bardzo dobrze, ale ponownie nie wpisał się na listę strzelców. Wypracował rzut wolny, który wykorzystał Arkadiusz Milik. W ten sposób piłkarz Ajaksu zdobył za kadencji Adama Nawałki swoją już piątą bramkę (w sumie ma ich sześć w 14 występach). W 12 meczach pod wodzą tego selekcjonera Milik i Lewandowski zagrali po osiem razy i obaj strzelili po pięć goli. Ale Lewandowski aż cztery z tych bramek zdobył w meczu z amatorami z Gibraltaru, a jedną strzelił Litwie z rzutu karnego. Milik również trafił z Litwą, a cztery następne gole uzyskał w czterech ostatnich meczach - z Niemcami, Szkocją, Gruzją i Szwajcarią. Przeciw Gruzinom i Szwajcarom młodszy z duetu naszych snajperów wykorzystał akcje starszego i bardziej cenionego kolegi. Lewandowski, choć nie strzela, ostatnio w kadrze spisuje się świetnie, jest liderem ofensywy, widać też, że jest pazerny na gole i pewnie kwestią czasu jest, kiedy zacznie je strzelać. Jako jeden z graczy z najwyższą wartością rynkową na świecie po prostu musi to robić. Jego średnia - 0,35 gola na mecz (23 trafienia w 66 występach) - nie jest imponująca, Polak traci też, gdy dokładnie przyjrzymy się jego statystykom. Wtedy bowiem okaże się, że aż po cztery razy pokonywał bramkarzy tak słabych ekip jak Gibraltar i San Marino, że dwa gole strzelił Singapurowi, a jednego Andorze. W sumie prawie połowę - 11 - goli w reprezentacji strzelił rywalom wyjątkowo słabym. Według portalu Transfermarkt.de gracz Bayernu jest wart 50 mln euro, co plasuje go na 11. pozycji wśród najdroższych piłkarzy świata. Jak radzą sobie napastnicy drożsi od Lewandowskiego i tańsi od niego, ale mieszczący się w gronie stu najdroższych graczy globu?

Neymar Neymar WONG MAYE-E/AP

Neymar jak Pele

Od Lewandowskiego dwa razy lepszą średnią bramki na mecz w reprezentacji ma Neymar. Wyceniany na 70 mln euro Brazylijczyk zdobył 42 gole w 60 występach, co znaczy, że średnio strzela 0,7 gola na mecz. Żaden inny napastnik nie może pochwalić się takim wyczynem. Będąc w jego wieku (Neymar ma niespełna 23 lata) o jednego gola mniej strzelonego w narodowych barwach miał Pele. Poza królem futbolu na liście najlepszych strzelców w historii "Canarinhos" przed gwiazdą Barcelony są jeszcze tylko Ronaldo, Romario i Zico. Pele zdobył dla Brazylii 77, Ronaldo - 62, Romario - 55, a Zico - 48 bramek. Neymar ma dużą szansę pobić wszystkie wymienione wyniki.

Bośniacki przykład

Kilka lat temu Edin Dżeko był taką rewelacją Bundesligi, jaką w ostatnich sezonach stał się Lewandowski. W barwach Wolfsburga zdobywał mistrzostwo Niemiec, grał w Lidze Mistrzów i był królem strzelców niemieckiej ekstraklasy. Do Manchesteru City odchodził za 27 mln funtów, co było najwyższym transferem w historii Bundesligi. W Anglii 28-latek gra i strzela trochę rzadziej, ale w swojej kadrze jest świetny. Dla Bośni i Hercegowiny rozegrał 69 meczów, w których zdobył 38 goli. To daje średnią 0,55 bramki na mecz. Dziwne, że Transfermarkt.de wycenia go na tylko 27 mln euro.

Suarez strzela gola Anglii Suarez strzela gola Anglii Fot. TONY GENTILE

Klasa Urusa

Wartość 60 mln euro, w kadrze 82 spotkania i 44 gole - klasa. Średnia Luisa Suareza w reprezentacji Urugwaju to 0,54 gola na mecz. Niedawno Cezary Kucharski zdradził, że kiedy Lewandowski przechodził do Bayernu, oferty składali mu wszyscy poza Barceloną. Można zrozumieć, że ekipa z Katalonii wolała ściągnąć z Liverpoolu Suareza.

Robin van Persie Robin van Persie Fot. MICHAEL DALDER

Latający Holender

Takie określenie przylgnęło do Robina van Persiego po jego fantastycznym golu w wygranym przez Holandię 5:1 meczu z Hiszpanią na tegorocznym mundialu. Snajper Manchesteru United dla kadry pomarańczowych zdobył wiele ważnych i pięknych bramek. Kiedyś jego rynkowa wartość dochodziła do 50 mln euro, dziś 31-latek jest wyceniany na 33 mln. W reprezentacji ma średnią 0,51 gola na mecz, bo w 96 występach 49 razy wpisywał się na listę strzelców.

Artysta futbolu

Zlatan "Ibracadabra" Ibrahimović to specjalista od seryjnego strzelania goli niezwykłych. W barwach Szwecji zdobył 51 bramek w 101 meczach (średnia minimalnie powyżej 0,5 gola na mecz). Teraz jest wyceniany tylko na 26 mln euro, ale trudno szacować jego wartość inaczej, skoro ma już 33 lata. Lewandowskiemu trzeba życzyć, by rozegrał kiedyś taki mecz w reprezentacji, jak Ibrahimović dwa lata temu przeciw Anglii. Wtedy Szwecja wygrała 4:2, a on zdobył dla niej wszystkie gole.

Kapitan Gol

Również 101 meczów w reprezentacji swojego kraju rozegrał Wayne Rooney. 29-letni Anglik zdobył w nich 46 goli, co daje mu średnią 0,46 bramki na mecz. W tym przypadku mamy do czynienia z zawodnikiem, który w kadrze trafia nawet częściej niż w klubie. Dla Manchesteru United w bieżącym i dwóch poprzednich sezonach Rooney strzelił w sumie 38 goli w 85 spotkaniach. Z kolei w reprezentacji od 2012 roku do tego momentu jej kapitan zdobył 18 bramek w 28 występach.

Gwiazdy nie świecą najmocniej

Dopiero za wymienionymi już snajperami w tym zestawieniu plasują się dwaj najlepsi piłkarze świata. Cristiano Ronaldo i Lionel Messi w Realu i Barcelonie strzelają jak nikt inny nigdzie indziej. Ale w swoich reprezentacjach tak skuteczni już nie są. Oczywiście dlatego, że nie występują w nich w takich rolach, w jakich grają w hiszpańskich klubach. Messi w 97 występach strzelił dla Argentyny 45 goli, co daje mu średnią 0,46 trafienia na mecz. Ronaldo ma średnią 0,44, bo w 118 spotkaniach zdobył dla Portugalii 52 gole. Co by nie mówić, Lewandowskiemu w kadrze daleko do takich osiągnięć.

Kolega też lepszy, chociaż fałszywy

Jeśli Thomas Mueller jest napastnikiem, to fałszywym. Wyceniany na 50 mln euro człowiek-orkiestra ofensywy Bayernu i reprezentacji Niemiec, w swej narodowej drużynie zdobył 26 goli w 62 meczach. Średnia 0,42 nie do końca oddaje jego zasługi. Warto pamiętać, że po pięć bramek zdobył w finałach MŚ 2010 i 2014. Lewandowski, który na wielkiej imprezie strzelił tylko jednego gola (Grecji w meczu otwierającym Euro 2012) takich rzeczy może koledze z klubu tylko pozazdrościć.

Drożsi nie zawsze lepsi

Lewandowski ma co poprawiać, ale też trzeba podkreślić, że wśród najlepszych napastników świata nie on jeden zdobywa gola dla swej reprezentacji w średnio co trzecim meczu. Dokładnie taką samą średnią - 0,35 bramki na spotkanie - ma wyceniany przez Transfermarkt.de na 57 mln euro Edison Cavani (24 gole w 69 meczach w barwach Urugwaju). Niewiele lepszy od Polaka jest wyceniany na 55 mln euro Kolumbijczyk Radamel Falcao (54 spotkania i 21 bramek - średnia 0,39). Gorszą statystykę w reprezentacji Francji ma Karim Benzema. Snajper Realu wyceniany na 45 mln euro zdobył 25 bramek w 77 meczach (średnia 0,32), a dużo gorszy jest mający tę samą (45 mln euro) wartość Brazylijczyk Hulk (41 występów i dziewięć trafień - 0,22 gola na mecz). Z graczy o nieznacznie niższej wartości rynkowej od Lewandowskiego swoim bilansem wyróżnia się jeszcze tylko Gonzalo Higuain (40 mln euro), który dla reprezentacji Argentyny strzelił 22 gole w 47 meczach (średnia 0,47). Jego rodak Sergio Aguero (45 mln euro) dokładnie tyle samo trafień zanotował w 60 spotkaniach (średnia 0,37), a inny ze znakomitych snajperów z Ameryki Południowej, a więc Alexis Sanchez (38 mln euro), również ma w swej kadrze niemal identyczną średnią (0,34) jak "Lewy". Snajper Arsenalu dla Chile zdobył 26 bramek w 77 występach.